Ojciec Rydzyk ujawnił treść poręczenia za Bartłomieja M.

Polska

"Z tego co znam Pana Bartłomieja M., to zawsze zachowywał się odpowiedzialnie, a przez ostatnie lata, jako student WSKSiM w Toruniu, nie tylko bez zastrzeżeń, ale bardzo przykładnie" - głosi treść poręczenia o. Rydzyka, jakie złożył on w poniedziałek w prokuraturze ws. byłego rzecznika MON. Poręczenie redemptorysty okazało się niewystarczające. W środę sąd orzekł, że M. trafi do aresztu.

Redemptorysta w poręczeniu zapewnił, że Bartłomiej M. stawi się na każde wezwanie i nie będzie w sposób bezprawny utrudniał postępowania karnego prowadzonego przez Prokuraturę Okręgową w Tarnobrzegu.

 

Dyrektor Radia Maryja wyraził także nadzieję, że "powstałe niejasności zostaną szybko wyjaśnione, bez krzywdy dla pana Bartłomieja, jak i całej sprawy".  

 

Oświadczenie datowane jest na 28 stycznia. Jego treść, pojawiła się na stronie internetowej rozgłośni jeszcze przed decyzją sądu w Tarnobrzegu, który zdecydował, że M. trafi do aresztu tymczasowego na trzy miesiące. Jego obrońcy zapowiedzieli apelację.

 

 

Ten sam sąd w środę zdecydował, iż do aresztu nie trafi inny zatrzymany w tej sprawie - b. poseł PiS Mariusz Antoni K. Sąd zastosował wobec niego wolnościowe środki zapobiegawcze m.in. poręczenie majątkowe w wysokości 50 tys. zł.

 

Aresztowano 6 osób 

 

W poniedziałek CBA zatrzymało 6 osób w śledztwie dotyczącym doprowadzenia PGZ S.A. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem znacznej wartości i sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa wyrządzenia znacznej szkody majątkowej.

 

Wśród zatrzymanych jest były szef gabinetu politycznego MON Bartłomiej M., były członek zarządu spółki PGZ S.A. Radosław O., były poseł PiS Mariusz Antoni K., a także trzej byli pracownicy MON oraz spółki PGZ. Wszyscy we wtorek usłyszeli zarzuty.

 

Prokuratura w Tarnobrzegu prowadziła od grudnia 2017 roku śledztwo dotyczące niegospodarności, powoływania się na wpływy oraz fałszowania dokumentów przy okazji zawierania umów przez spółkę PGZ S.A.

maw/ml/ radiomaryja.pl/PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze