Fotele od WOŚP stoją na szpitalnym korytarzu. Za leżankę przy dziecku rodzice muszą zapłacić

Polska
Fotele od WOŚP stoją na szpitalnym korytarzu. Za leżankę przy dziecku rodzice muszą zapłacić
muremzaowsiakiem.pl
muremzaowsiakiem.pl

Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach otrzymało od WOŚP rozkładane fotele dla czuwających przy dzieciach rodziców. Na oddziale laryngologii ustawiono je na korytarzu, a dla rodziców przygotowano płatne łóżka polowe. Szpital tłumaczy, że fotele od WOŚP "z powodu swoich rozmiarów, nie nadają się do pokojów pacjentów, gdyż mogłyby utrudnić prowadzenie akcji reanimacyjnej lub procedury ewakuacji".

"Pielęgniarka zaproponowała łóżko polowe za bodajże 13 zł z groszami! Karygodne! Gdy spytaliśmy o czerwone fotele z orkiestry odparła, że one są przeznaczone dla gości i nadają się na korytarz. Jeżeli zabraknie łóżek polowych wtedy mogą dopiero udostępnić fotel" - napisała jedna z kobiet, cytowana przez "Dziennik Zachodni".

 

Podobnych skarg od rodziców jest więcej. 

 

"Czerwone fotele nie są używane zgodnie z ich przeznaczeniem. (...) Są postawione w korytarzu przy windach między oddziałem gastrologii i pediatrii. Siedzą sobie na nich odwiedzający, bądź studenci. (...) Jest całkowity zakaz zabierania ich na oddział. Na noc można wypożyczyć leżankę, koszt 13 zł. Pod warunkiem, że oczywiście jest na stanie".

 

muremzaowsiakiem.pl

 

 

"Mogłyby utrudnić prowadzenie akcji reanimacyjnej"

 

W sprawie foteli od WOŚP głos zabrał rzecznik prasowy kliniki, Wojciech Gomułka. Przekazał, że szpital rozumie poruszenie rodziców sprawą użytkowania foteli przekazanych przez Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy.

 

Wyjaśnił, że "fotele te, z powodu swoich rozmiarów, nie nadają się do pokojów pacjentów, gdyż mogłyby utrudnić prowadzenie akcji reanimacyjnej lub procedury ewakuacji. Utrudniałyby też konsultacje lekarskie, które w naszym szpitalu niemal codziennie odbywają się w pokojach chorych".

 

Rzecznik poinformował, że "zgodnie z przeznaczeniem, które deklarowaliśmy w korespondencji z Orkiestrą, niektóre fotele w najbliższym czasie trafią na Szpitalny Oddział Ratunkowy. Pozostałe przekażemy na Oddział Intensywnej Terapii i Patologii Noworodka. Tam są najbardziej potrzebne, wielokrotnie prosili o to rodzice pacjentów hospitalizowanych tam małych pacjentów".

 

Odpowiedź jednej z matek na tłumaczenie Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach odnośnie braku możliwości korzystania z rozkładanych czerwonych foteli od WOŚP pojawiła się na stronie #MuremZaOwsiakiem.

 

"W jaki sposób rozłożone łóżka polowe są mniej »zawalate« od foteli?" - pyta pani Agnieszka.

 

"Dwa fotele WOŚP spokojnie się tam zmieściły"

 

Kobieta napisała, że w grudniu ubiegłego roku razem z rocznym dzieckiem spędziła prawie dwa tygodnie na oddziale gastroenterologicznym w GCZD w Katowicach.

 

"W sali - izolatce dla dwójki dzieci znajdowały się dwa łóżka dziecięce, dwa okropnie niewygodne krzesła (...) i trzy szafki podręczne. Dwa fotele WOŚP spokojnie się tam zmieściły, a wiem to, bo dzięki empatycznej pielęgniarce razem z drugą mamą mogłyśmy na nich spędzić pierwszą noc w szpitalu. Potem już byłyśmy zmuszone do wykupienia leżanek (niewygodnych i koszmarnie skrzypiących) albo spania na podłodze" - brzmi dalsza treść wpisu.

 

muremzaowsiakiem.pl

 

Po nagłośnieniu sprawy głos zabrał Jerzy Owsiak.

 

- Bardzo proszę te leżanki przeznaczyć dla rodziców. Po to je kupowaliśmy. Pan minister Szumowski (szef resortu zdrowia Łukasz Szumowski - red.) powiedział bardzo wyraźnie, na rozmowie ze mną dwa miesiące temu. Rodzic nie powinien płacić za nic. Nawet za podłączenie swojego telefonu. Te 2zł, 4zł, 13zł za leżanki niczego nie zmieni. (...) My kupiliśmy prawie 5000 leżanek. Pięknych i cudownych, które przeznaczone są dla rodziców - powiedział szef WOŚP w TVN.

 

Płatne mogą być jedynie dodatkowe usługi

 

W myśl obowiązujących przepisów, jeśli przebywanie osób bliskich przy pacjencie powoduje dla szpitala dodatkowe koszty (związane z korzystaniem z łóżka, pościeli, odzieży ochronnej, mediów, wyżywienia), to ponosi je - jeśli chodzi o dziecko - przedstawiciel ustawowy (rodzic, opiekun).

 

Szpital może, ale nie musi pobierać opłat. Przepisy prawa nie przewidują możliwości pobierania opłaty za samą obecność np. rodziców przy chorym dziecku, ponieważ nie w każdym przypadku taka obecność powoduje koszty dla podmiotu leczniczego.

 

Minister zdrowia Łukasz Szumowski, wielokrotnie podkreślał, że niedopuszczalne jest - jeśli nie wiąże się to z dodatkowymi kosztami - pobieranie opłat za pobyt w szpitalu rodziców lub opiekunów. Podkreślał, że płatne mogą być jedynie dodatkowe usługi, np. posiłek lub osobny pokój.

paw/ml/ Dziennik Zachodni, muremzaowsiakiem.pl, PAP, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze