Kaczyński: społeczeństwo jest podzielone, w wielu wypadkach ten podział jest ostry

Polska

- Nasze społeczeństwo jest podzielone i niestety w wielu wypadkach ten podział jest ostry, prowadzi do wydarzeń, które nie powinny mieć miejsca - mówił lider PiS Jarosław Kaczyński na konferencji samorządowej. Premier Mateusz Morawiecki deklarował, że rząd chce skutecznie współpracować z samorządami.

 Kaczyński podkreślał, że obecnie w Polsce dzieje się "bardzo dużo dobrego". - 29 lat temu partia, która poprzedziła PiS, której PiS jest kontynuatorem, ogłosiła program przyspieszenia. Wtedy to było przyspieszenie polityczne. Dziś, chociaż nie posługujemy się już tym hasłem, można powiedzieć, że bez słów dokonujemy przyspieszenia - przyspieszenia gospodarczego, socjalnego, społecznego. Dokonujemy go z wielkimi sukcesami gospodarczymi w sferze społecznej, socjalnej - wskazywał.

 

- Sensem (…) tego naszego dzisiejszego - mam nadzieje, że to będzie cały cykl, będzie to pewna regularna praktyka - spotkania jest to, by zachęcić państwa, jednocześnie w jakiejś mierze skonsolidować nasz korpus samorządowy, ku temu, by to przyspieszenie odbywało się na poziomie regionalny, na poziomie gmin, powiatów; żeby działała tu synergia; żebyśmy wszyscy razem szli do przodu - mówił lider PiS.

 

Kaczyński zwrócił uwagę, że do niedawna Prawo i Sprawiedliwość rządziło przede wszystkim w stolicy, a w dużo mniejszym stopniu - w samorządach. - Dziś, po zwycięskich wyborach, ta sytuacja się zmieniła. Mamy wielką część władzy w samorządach. I trzeba, by to przyspieszenie, szybki marsz, rozpoczął się także tam, gdzie dotąd nie zawsze tak były - powiedział.

 

"Żeby dobrze rządzić, nie trzeba być geniuszem"

 

Zaznaczył, że tam, gdzie rządzi PiS, powinno tak być zawsze. - To, żeby tak było, wcale nie jest takie trudne. (...) żeby dobrze rządzić, nie trzeba być geniuszem; chociaż pewni ludzie wybitnie zdolni bardzo się przydają, są takie przykłady też teraz, w naszym rządzie. Ale przede wszystkim trzeba być kompetentnym i uczciwym. To jest bardzo ważne, by rządzić w sposób przemyślany i uczciwy właśnie - podkreślił Kaczyński.

 

W jego ocenie w Polsce mamy "poważny potencjał rozwojowy". - Trzeba tylko likwidować, także na poziomie samorządów, te wszystkie mechanizmy, patologie, które ten mechanizm, tę siłę rozwojową osłabiają, a niekiedy w ogóle likwidują; bywa nawet, że prowadzą do procesów wstecznych. To jest nasze wspólne zadanie i tej władzy, która jest tu w Warszawie, i rządu, z panem premierem na czele, tak znakomitym premierem - mówił prezes PiS.

 

Zwracając się do uczestników konferencji lider PiS zaznaczył, że w Polsce celowo i w wielkiej mierze sztucznie tworzony jest podział w społeczeństwie. - Wobec tego starajmy się pracować w samorządach ponad poddziałami. Starajmy się, by marsz do przodu (...) był trwałym elementem naszego życia, by Polska awansowała, by Polacy awansowali, by polskie rodziny awansowały w sensie materialnym i duchowym - mówił.

 

- Idźmy do przodu razem, a będziemy mieli poczucie osobistego sukcesu, wspólnego sukcesu, i będziemy mogli powiedzieć uczciwie, że dobrze służyliśmy ojczyźnie" - zachęcał prezes PiS. Podkreślił też, że "potrzebne jest tłumaczenie społeczeństwu decyzji". "Potrzebne jest tłumaczenie zwłaszcza tych decyzji, które bywają niezrozumiałe, trudne. Można je podjąć, bo nasze społeczeństwo jest racjonalne - zaznaczył.

 

300-400 proc. więcej środków dla samorządu niż poprzednia ekipa

 

Z kolei szef rządu Mateusz Morawiecki mówił podczas sobotniej konferencji, że rząd chce "tworzyć szanse rozwojowe". - Sednem Planu na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju jest wyrównywanie szans i wzmacnianie potencjału gospodarczego" - przekonywał.

 

Podkreślał, że rząd PiS dla samorządu terytorialnego wypracował 300-400 proc. więcej środków niż poprzednia ekipa rządowa dla wszystkich szczebli jednostek samorządu terytorialnego". Jak tłumaczył, "to są bezpośrednie korzyści, które samorządy mogą przekładać na programy infrastrukturalne". Do najważniejszych z nich - jak mówił - należą programy drogowe, np. Via Carpatia, Via Baltica.

 

- Przez rozwój infrastruktury drogowej, ale również energetycznej, kupujemy sobie bilet do rozwoju gospodarczego, który ma nas zaprowadzić do tego celu, o którym mówił prezes PiS - do dostatniego życia Polaków, bezpiecznego życia Polaków na poziomie europejskim - podkreślił premier. - To jest główny nasz cel - żebyśmy wykorzystali to, co udało nam się osiągnąć na poziomie polityki fiskalnej, finansowej, budżetowej, inwestycyjnej i przełożyli to razem z wami na poziom samorządów - dodał.

 

"Zachęcam do inwestowania w mniejszych ośrodkach"

 

Premier Morawiecki wskazywał ponadto, że polityka obecnego rządu "doprowadziła do tego, że wiele inwestycji wielkich firm polskich, zagranicznych lokuje się już nie tylko w wielkich ośrodkach". - Ja za każdym razem, jak rozmawiam z inwestorem - w Polsce, w Davos, w Londynie, gdziekolwiek - to zachęcam przede wszystkim do inwestowania w mniejszych ośrodkach, żeby tam tworzyć miejsca pracy" - mówił. Wskazał, że służy temu m.in. rozwój infrastruktury informatycznej, drogowej, komunikacyjnej.

 

Szef rządu podkreślał też wagę współpracy z "prężnymi, przedsiębiorczymi samorządowcami", aby wypracować "te wewnętrzne, endogeniczne potencjały rozwoju i specjalizacje regionalne w każdej gminie, a w szczególności w każdym powiecie, w każdym regionie i subregionie". - To w ramach naszej polityki rozwojowej jest nasz cel numer jeden i od tego celu nie odejdziemy - deklarował.

 

- Dopiero w dużym stopniu nasze działania - właśnie Centralny Port Komunikacyjny, nowe połączenia infrastrukturalne - (...) przezwyciężają spuściznę porozbiorową. To też pokazuje ten aspiracyjny charakter naszych działań, działań całej administracji publicznej, bo ja wierzę, że to wszystko odbędzie się w bardzo bliskiej współpracy pomiędzy rządem a samorządami wszystkich szczebli - mówił Morawiecki.

 

Podkreślił, że rząd chce wypracowywać odpowiednią politykę na poziomie centralnym, "ale też w najbardziej skuteczny sposób współpracować z samorządami dla dobra naszych małych ojczyzn, ale też przede wszystkim dla dobra naszej wielkiej, wspaniałej ojczyzny, dla dobra Rzeczypospolitej".

 

Szef klubu PiS Ryszard Terlecki zwracając się do zebranych na sali samorządowców podkreślał, że obok parlamentarzystów, stali się oni

"czołówką polityczną PiS". - To zobowiązuje nas wszystkich do ciężkiej pracy, a także do przekonywania naszych dotychczasowych i przyszłych wyborców, że powierzyli władzę w dobre ręce - mówi.

 

"By skuteczniej realizować SOR przygotowujemy strategie sektorowe"

 

- Aby skuteczniej realizować SOR przygotowujemy strategie sektorowe - takie jak dot. transportu, cyfryzacji, również zdrowia. Dla samorządowców najważniejsza będzie Krajowa Strategia Rozwoju Regionalnego. W ramach tej strategii podstawowa zmiana, to zmiana modelu z polaryzacyjno-dyfuzyjnego na rozwój zrównoważony - powiedział minister inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński.

 

Szef MIiR zwrócił uwagę, że w Polsce mamy bardzo duże nierównowagi w rozwoju regionalnym - np. z jednej strony bogate województwo mazowieckie, a z drugiej obszary biedniejsze, jak np. podregion ostrołęcko-siedlecki.

 

- Jeżeli byśmy z Mazowsza zrobili nowy kraj członkowski UE to on będzie bogatszy np. aniżeli Wochy - tłumaczył Kwieciński. Zaznaczył, że zróżnicowanie jest też w ramach poszczególnych regionów. Podał przykład m.in. Podkarpacia, gdzie "północ, zachód, centrum regionu podkarpackiego znacznie szybciej się rozwija niż część południowo-wschodnia". Dodał, że takie różnice możemy znaleźć w każdym województwie.

 

Kwieciński podkreślił, że wiele miast polskich traci swoją siłę gospodarczą, "funkcje społeczno-gospodarcze". Z 250 miast w Polsce, jak powiedział, 122 miasta średnie mają problemy z rozwojem; są też obszary tzw. zmarginalizowane - chociażby tereny po dawnych PGR-ach.

- W nowej strategii chcemy być bardziej selektywni i adresować wsparcie do tych terenów poprzez obszary tzw. strategicznej interwencji - zapowiedział. Wskazał, że dla tych obszarów ma być przygotowany program wsparcia.

 

- Będziemy korzystali z różnych środków, nie tylko unijnych, których mamy w tej chwili najwięcej - zaznaczył. Dodał, że udaje się też pozyskiwać "na procesy rozwojowe coraz to nowe środki i krajowe, i zagraniczne".

msl/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze