PO-KO chce powołania komisji śledczej ws. KNF. Powodem doniesienia o udziale Glapińskiego w aferze

Polska

- Prezes NBP Adam Glapiński miał zaaranżować spotkanie, na którym szef KNF Marek Chrzanowski złożył propozycję korupcyjną. Nie wiemy, jaki udział miał Glapiński w tym wydarzeniu - mówi Marta Golbik z klubu PO-KO. Posłowie tego klubu zaapelowali w czwartek do marszałka Sejmu i większości parlamentarnej, aby na najbliższym posiedzeniu przegłosować wniosek o powołanie komisji śledczej ds. KNF.

- Prezes NBP miał aranżować potkanie, na którym szef KNF złożył propozycję korupcyjną. Wciąż nie wiemy, jaki miał udział prezes Glapiński w tym całym wydarzeniu. To wciąż jest niewyjaśnione, ponieważ PiS nie zgadza się na komisję śledczą - mówiła Marta Golbik (PO-KO) na konferencji prasowej w Sejmie, odnosząc się w ten sposób do nieoficjalnych informacji, do których dotarły media, że spotkanie Marka Chrzanowskiego i Leszka Czarneckiego "było inspirowane przez prezesa NBP pana Glapińskiego".

 

"Co naprawdę działo się w KNF"

 

- Wokół pana Glapińskiego jest bardzo wiele informacji, które już dawno powinny być wyjaśnione - podkreśliła. 

 

Jej zdaniem, jeżeli PiS nie zgodzi się na wniosek ws. komisji śledczej, to znaczy, że "nie chce się oczyścić z tej afery". - To znaczy, że chce bronić prezesa Glapińskiego przed odpowiedzialnością - podkreśliła Golbik.

 

- Wzywamy marszałka Sejmu i większość parlamentarną do tego, aby na najbliższym posiedzeniu Sejmu, w środę przegłosować wniosek PO, złożony wiele tygodni temu o powołanie komisji śledczej ds. KNF - podkreślił poseł Robert Kropiwnicki (PO-KO).

 

- Uważamy, że bez powołania komisji śledczej, bez udziału parlamentarnego w tej sprawie, Polacy nigdy nie dowiedzą się, co tak naprawdę się działo w KNF. Jaka była rola KNF w ustalaniu wysokości łapówki od pana Leszka Czarneckiego, jaka była rola prezesa NBP Adama Glapińskiego" - dodał poseł PO-KO.

 

"Pozorne działania prokuratury"

 

Według Kropiwnickiego prokuratura w sprawie KNF "wywiesiła białą flagę".

 

- Prokuratura nie była w stanie napisać sensownego wniosku w sprawie przedłużenia zatrzymania, przedłużenia aresztu (b. szefa KNF) Marka Chrzanowskiego. Prokuratura nie była w stanie wyjaśnić roli polityków PiS w sprawach nadzoru nad SKOK-ami. Okazuje się, że prokuratura nic nie robi, a tak naprawdę robi działania pozorne. Z tego względu uważamy, że tylko organ parlamentarny, z udziałem posłów opozycji może zadać te pytania, na które (odpowiedzi) oczekuje opinia publiczna - ocenił poseł.

 

Jego zdaniem w Polsce, "na szczytach władzy mamy do czynienia z pajęczyną korupcyjną". - Jest to pajęczyna, która splata instytucje Narodowego Banku Polskiego, KNF i sieci banków państwowych - oświadczył.

 

Kropiwnicki uważa, że "bez komisji śledczej PiS nie odzyska wiarygodności". - Tylko prawdziwe pytania posłów opozycji mogą wyjaśnić tę sprawę i do tego wzywamy większość parlamentarną, aby już za tydzień, w najbliższą środę zgodzili się i rozpatrzyli nasz wniosek w tej sprawie - zaapelował.

 

Przychylność dla banku w zamian za ok. 40 mln zł

  

"Gazeta Wyborcza" napisała 13 listopada, że w marcu 2018 roku ówczesny przewodniczący KNF Marek Chrzanowski zaoferował właścicielowi m.in. Getin Noble Banku Leszkowi Czarneckiemu przychylność dla tego banku w zamian za ok. 40 mln zł . Miało to być wynagrodzenie dla wskazanego przez szefa KNF prawnika. Czarnecki nagrał rozmowę, jednak w nagraniu nie znalazła się wypowiedź Chrzanowskiego o tej kwocie. Według biznesmena, szef KNF pokazał mu kartkę, na której napisał "1 proc.", co miało stanowić część wartości Getin Noble Banku "powiązaną z wynikiem banku".

 

Adwokat Czarneckiego mec. Roman Giertych przyznał, że słynnej kartki z jednym procentem nie ma, ale - jak przekonywał - jest inny sposób na udowodnienie tego, że istniała. Oświadczył, że jego klient jest gotowy poddać się badaniu wariografem.

 

Chrzanowski został zatrzymany 27 listopada. W śląskim wydziale Prokuratury Krajowej usłyszał zarzut przekroczenia uprawnień w związku z rozmową z właścicielem Getin Noble Banku.

 

We wtorek Sąd Rejonowy Katowice-Wschód zdecydował, że b. szef KNF ma opuścić areszt. Sąd nie uwzględnił wniosku prokuratury, która domagała się przedłużenia mu aresztowania o kolejny miesiąc.

msl/dro/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze