Magdalena Adamowicz: wielu namawia mnie, żebym weszła do polityki

Polska
Magdalena Adamowicz: wielu namawia mnie, żebym weszła do polityki
PAP/Adam Warżawa

- Wielu mnie namawia, żebym kontynuowała jego dzieło (męża - red.) i zaangażowała się w politykę, żebym kandydowała do Parlamentu Europejskiego, ale dziś nie czuję takiej siły - powiedziała w wywiadzie dla Onetu żona Pawła Adamowicza.

Magdalena Adamowicza powiedziała, że sprawy prokuratorskie przeciwko mężowi były umorzone, ale "zapadała decyzja polityczna, by je wznowić". Dodała, że jej zdaniem nie ma wątpliwości, że prokuratura w Polsce jest ręcznie sterowana.

 

- Baliśmy się, że w trakcie kampanii mogą wpaść do mieszkania z bronią, skuć go i aresztować. Czasem rano nasłuchiwałam, czy przyszli, gdy pojawiały się dziwne odgłosy - wspominała.

 

Oceniła, że na decyzję Stefana W. wpływ miał skrajnie negatywny przekaz na temat jej męża w TVP. - Trudno, niechaj mnie także pozwą. To jest odpowiedzialność TVP - powiedziała. 

 

Żona Pawła Adamowicza dodała, że wiele osób namawia ją do kandydowania do Parlamentu Europejskiego. - Nie wiem, dziś nie czuję takiej siły. Polityka jest taka brutalna - stwierdziła.

 

Do wywiadu odniósł się w programie "Graffiti" prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.

 

- Była prowadzona przeciwko niemu (Pawłowi Adamowiczowi - red.) taka kampania zastraszania i my to widzieliśmy. Natomiast, jeżeli żona to stwierdza i dokładnie opowiada, jak oni się czuli, że czuli się zaszczuci, próbowali chronić swoją córkę przed tym wszystkim, to samo to chyba wystawia najbardziej wiarygodne świadectwo temu, co się działo - powiedział.

mta/ml/ onet.pl, Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze