Ekspert o szansach "Zimnej Wojny"na Oscara. Po południu poznamy nominowanych

Polska

- Jeżeli prześledzimy amerykańską prasę branżową, serwisy poświęcone filmom, to o "Zimnej Wojnie" pisze się dużo, np. o Pawle Pawlikowskim, jako mistrzu europejskiego kina - powiedział Łukasz Muszyński, pytany o szanse produkcji na nominację do Oscara. Film ma mocną konkurencję ze strony nieanglojęzycznej "Romy" - promowanej przez Netflixa. Ogłoszenie nominacji do Oscarów o 14:20 w Polsat News.

- Twórcy filmu, wraz z Polskim Instytutem Sztuki Filmowej są bardzo pewni nominacji i dlatego zorganizowali we wtorek spotkanie z dziennikarzami na godz. 15, aczkolwiek zastrzegli, że może zostać ono odwołane - poinformował w "Nowym Dniu z Polsat News" Łukasz Muszyński.

 

Jak przyznał, w amerykańskiej prasie i internecie "dobrze pisze się" o "Zimnej Wojnie". Najwięcej pochwał płynie pod adresem reżysera Pawła Pawlikowskiego i aktorki Joanny Kulig, która ma szansę na nominację do nagrody dla najlepszej aktorki pierwszoplanowej (w grudniu Kulig otrzymała w tej kategorii Europejską Nagrodę Filmową). Muszyński zaznaczył jednak, żen "są aktorki z większymi szansami na nominację".

 

- Joanna Kulig jest w Los Angeles i prowadzi swoją kampanię oscarową. Za chwilę urodzi jednak dziecko, przypuszczam, że skupia się więc już na innych celach - zaznaczył Muszyński.

 

"ROMA" - czekoladki, plakaty, specjalne pokazy

 

Głównym kandydatem do statuetki dla najlepszego filmu nieanglojęzycznego jest "Roma", meksykańskiego reżysera Alfonso Cuarona.

 

Dziennikarz filmweb.pl zwrócił uwagę, że producent filmu - platforma streamingowa Netflix - na samą kampanię oscarową wydał 25 mln dolarów. - Ważne hollywoodzkie postacie otrzymują plakaty filmowe z podpisem Alfonso Cuarona, przesyłane są podobno czekoladki za ponad 100 dolarów, organizowane są pokazy w całym Hollywood prowadzone przez amerykańskie gwiazdy - powiedział Muszyński.

 

- Netflix walczy o to, żeby "ROMA" była jego pierwszym filmem, który zdobędzie Oscara nie tylko dla najlepszego filmu nieanglojęzycznego, ale też w głównej kategorii - dla najlepszego filmu - dodał dziennikarz.

 

Muszyński przekonuje jednak, że w starciu z meksykańską produkcją "Zimna Wojna" nie stoi na straconej pozycji i jest w lepszej sytuacji niż "Ida", która w 2015 r. otrzymała Oscara dla najlepszego nieanglojęzycznego filmu.

 

- Ta kampania jest. Podobno członkowie różnych gremiów otrzymują płyty winylowe z piosenkami z filmu. Wydaje mi się jednak, że Netflix jest tak agresywny na tym polu kampanii oscarowej, że nie uda się go pokonać - podsumował Muszyński.

bas/ml/ Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze