Zarząd JSW: zarzuty części rady nadzorczej wobec zarządu - bezpodstawne

Polska
Zarząd JSW: zarzuty części rady nadzorczej wobec zarządu - bezpodstawne
Polsat News

Nieuzasadnione kierowanie bezpodstawnych zarzutów przeciwko członkom zarządu JSW podburza nastroje społeczne oraz prowadzi do konfliktu ze stroną społeczną - napisał w oświadczeniu zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej, nawiązując do działań części rady nadzorczej spółki oraz komunikatu szefowej rady.

"Zdaniem zarządu zarzuty, które nie znalazły odzwierciedlenia w faktach, nie mogą mieć wpływu na decyzje podejmowane w sprawie spółek o strategicznym znaczeniu dla polskiego przemysłu wydobywczego, a tym bardziej spółek publicznych, w których formalnie wymagane jest funkcjonowanie niezależnych przedstawicieli akcjonariatu w radzie nadzorczej" - głosi poniedziałkowe oświadczenie zarządu jastrzębskiej spółki.

 

"Zarząd JSW z całą stanowczością sprzeciwia się upublicznianiu przez organ nadzorczy niesprawdzonych informacji, które mają doniosłe znaczenie dla wizerunku JSW oraz odbioru spółki jako czołowego światowego producenta węgla koksowego. Przekazywanie do prasy niezweryfikowanych informacji może przekładać się na wartość akcji na GPW. W dodatku nieuzasadnione kierowanie bezpodstawnych zarzutów przeciwko członkom zarządu JSW podburza nastroje społeczne oraz prowadzi do konfliktu ze stroną społeczną" - oświadczył zarząd, odnosząc się do informacji, które - jak napisano - "przedstawiając zniekształcony oraz niepełny obraz prac zarządu stawiały nie tylko zarząd, ale również spółkę, w niekorzystnym świetle".

 

"Informacje przedostały się do mediów w związku z komunikatem medialnym udostępnionym przez przewodniczącą rady nadzorczej JSW po posiedzeniu rady nadzorczej, które odbyło się 10 stycznia 2019 r." - czytamy w oświadczeniu. Rada odwołała wówczas ze stanowisk dwoje wiceprezesów JSW: Jolantę Gruszkę i Artura Dyczkę. Przyczyny takiej decyzji przewodnicząca rady Halina Buk podała po posiedzeniu, w przesłanym 10 stycznia wieczorem komunikacie.

 

"Przekazywanie przez radę nadzorczą mediom komunikatów prasowych nieznajdujących oparcia w przebiegu zdarzeń, może mieć negatywny wpływ na biznesowy wizerunek JSW, co w bezpośredni sposób przekłada się na wartość akcji i interes właścicieli. Sam sposób komunikowania uzasadnienia zmian w zarządzie JSW tworzy niczym nieusprawiedliwiony negatywny wizerunek całego zarządu spółki, tworząc wrażenie nieprawidłowości funkcjonowania tego organu. Taki sposób działania części członków rady nadzorczej, przy pełnym uszanowaniu statutowej roli tego organu, jest i będzie przez zarząd JSW stanowczo kwestionowany" - napisał zarząd w poniedziałkowym oświadczeniu.

 

"Destabilizacja spółki"

 

Szefowa rady nadzorczej spółki Halina Buk wyjaśniła 10 stycznia w komunikacie, że głównym powodem odwołania dwojga członków zarządu JSW była utrata zaufania do zarządu w związku naruszaniem zasad ładu korporacyjnego, utrudnianiem wykonywania kodeksowych uprawnień radzie nadzorczej i brakiem właściwej komunikacji pomiędzy organem nadzorczym a zarządem.

 

"Skala wskazanych uchybień w działaniu Zarządu musiała spotkać się z reakcją Rady Nadzorczej, gdyż niepodjęcie działań przez ten organ naraziłoby jego członków na odpowiedzialność cywilnoprawną" - podała przewodnicząca, wymieniając w swoim komunikacie również konkretne zarzuty wobec zarządu - w poniedziałkowym oświadczeniu zarząd nie zgodził się z nimi.

 

Sytuacja w JSW ma być tematem poniedziałkowego spotkania ministra energii Krzysztofa Tchórzewskiego i wiceministra Grzegorza Tobiszowskiego ze związkowcami z JSW. Według nieoficjalnych informacji, spotkanie ma rozpocząć się w poniedziałek o godz. 14. w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim w Katowicach.

 

maw/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze