Mieszkańcy Gdańska wspominali prezydenta P. Adamowicza podczas kaszubskiej pustej nocy

Polska
Mieszkańcy Gdańska wspominali prezydenta P. Adamowicza podczas kaszubskiej pustej nocy
PAP/Tomasz Waszczuk

Mieszkańcy Gdańska spotkali się w piątek wieczorem w kościele św. Jana, by podczas "pustej nocy" wspominać zmarłego tragicznie prezydenta Pawła Adamowicza. Pusta noc to wywodzący się z tradycji kaszubskiej czas czuwania przy zmarłym.

Prezes Instytutu Kaszubskiego prof. Cezary Obracht-Prondzyński wspominając Pawła Adamowicza powiedział, że Kaszubi rozstając się z kimś na zawsze dziękują mu.

 

- Żegnamy cię Pawle, ale zachowujemy nadzieję, że nasze podziękowania dotrą do Ciebie, także w tym lepszym świecie. Kierujemy podziękowania za zainteresowanie sprawami kaszubskimi, pomorskimi, za wytrwałe mobilizowanie nas do wysiłku, aby nie zaprzestawać podkreślania kszubsko-gdańskich związków - wspomniał.

 

"Miasto tonie w blasku świec i tonie w płaczu"

 

Profesor mówił, że "Paweł Adamowicz był z pewnością najbardziej kaszubskim prezydentem Gdańska". - Jednocześnie umiałeś pomieścić tutaj w naszym grodzie nad Motławą tak wiele różnych kulturowych tradycji; w mieście wolności, solidarności i otwartości, o którym tak często mówiłeś. Kaszubi czuli i czują się tu - u siebie. Jest nam dobrze z innymi a Ty wraz z nami, gdańską różnorodność uznawałeś za bezcenną wartość i za to też Ci dziękujemy - podkreślił Obracht-Prondzyński.

 

Mówił, że teraz "miasto tonie w blasku świec i tonie w płaczu, ale rozpacz przeminie i pamięć pozostaje".

 

- Zostawiasz w naszych sercach trwały ślad i dołączasz do grona wielu wspaniałych Kaszubów z kresowymi korzeniami. Żegnamy Cię dziś w ostatnią pustą noc, ale jeszcze niejedna czarno-żółta flaga zawiśnie przy miejscu Twojego spoczynku i jeszcze nie raz Czarne Gryfy Ci się pokłonią - mówił prezes Instytutu Kaszubskiego.

 

PAP/Tomasz Waszczuk

 

"Samorządność to najkrótsza droga do państwa niepodległego"

 

Prezes Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego prof. Edmund Wittbrodt wspomniał, że jego znajomość z Pawłem Adamowiczem trwała 30 lat.

 

- Spotkaliśmy się po raz pierwszy, gdy Paweł Adamowicz został prorektorem Uniwersytetu Gdańskiego, a ja byłem wówczas rektorem Politechniki Gdańskiej. A w 1992 roku obydwaj staliśmy się członkami społeczności - Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego i od tego czasu działaliśmy wspólnie - podkreślił.

 

- To był człowiek, który najlepiej realizował ideę zawierająca się w zdaniu, że samorządność to najkrótsza droga do państwa niepodległego. Realizował wartości, które nawiązują do dziedzictwa, otwartości, szacunku, tolerancji i demokracji obywatelskiej. Nawet nie musiał o tym mówić, ale on to pokazywał, a my widzimy jak to było istotne"- podkreślił prof. Wittbrodt.

Wspomniał, że Paweł Adamowicz wspierał wprowadzenie języka kaszubskiego do szkół a także ideę utworzenia kierunku filologii kaszubskiej.

 

PAP/Tomasz Waszczuk

 

 

Spotkanie w kościele św. Jana w Gdańsku, podczas którego wspominano tragicznie zmarłego Pawła Adamowicza, nawiązywało do modlitewnego czuwania przy zmarłym w wieczór i noc poprzedzające pogrzeb. Na Kaszubach nazywano ten czas pustą nocą. Wówczas rodzina, sąsiedzi, znajomi przychodzili do domu zmarłego, by modlić się za jego duszę. Odmawiano modlitwę różańcową i śpiewano pieśni.

ked/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze