Trzeci dzień szukają 2,5-latka, który wpadł do 100-metrowej rozpadliny. Natrafili na włosy chłopca

Świat

W trakcie prowadzonej na południu Hiszpanii akcji ratowniczej mającej na celu wydobycie 2,5-letniego Julena, który wpadł do głębokiej na 100 metrów rozpadliny, znaleziono włosy chłopca. Aby dotrzeć do dziecka, ekipy ratunkowe wiercą dwa tunele. Próba wydobycia może nastąpić w ciągu 48 godzin. Do tej pory, poszukiwania przez głębinowe sondy, nie skutkowały znalezieniem biologicznych śladów dziecka.

Jak podało w środę radio Cadena Ser znalezienie włosów dziecka potwierdza relację jego ojca, że Julen wpadł do rozpadliny. 

 

 

- Dla nas to nie jest żadne odkrycie. Od początku wiedzieliśmy, że Julen tam jest, w środku tej dziury - powiedział w środę rano dziennikarzom ojciec poszukiwanego chłopca.

 

Z kolei przedstawicielka rządu Hiszpanii w prowincji Malaga Maria Gamez poinformowała, że rozpoczęte we wtorek wiercenie pionowego tunelu w sąsiedztwie jamy, do której wpadł Julen, nie jest jedynym działaniem. Ratownicy nie wykluczają, że w dotarciu do uwięzionego dziecka może pomóc inny tunel, którego wiercenie rozpoczęto w nocy z wtorku na środę.

 

 

Według ratowników zapasowy tunel, ma być przydatny w sytuacji, gdy nie uda się wydobyć dziecka pierwszym wyjściem, którego kopanie rozpoczęto we wtorek rano.

 

Próba wydobycia w ciągu 48 godzin

 

 

Gamez ujawniła, że próba wydobycia chłopca z rozpadliny powinna zostać przeprowadzona najpóźniej w ciągu kolejnych 48 godzin. Wskazała na udzielone wsparcie ze strony zagranicznej firmy mającej doświadczenie w tego typu operacjach.

 

 

- Do liczącej ponad 100 ratowników ekipy dołączyła wczoraj firma, która w 2010 roku brała udział w zakończonej sukcesem akcji wydobycia górników uwięzionych w chilijskiej kopalni - powiedziała.

 

Otwór nie był zabezpieczony

 

Do wypadku Julena doszło w niedzielę, kiedy bawił się z innym dzieckiem koło gospodarstwa należącego do członków jego rodziny. Świadkowie twierdzą, że krótko po wypadku słyszeli płacz chłopca wydobywający się z głębokiej rozpadliny.

 

Dziura, do której wpadł 2,5-latek, powstała na skutek odwiertu wykonanego w celu poszukiwaniu wody. Otwór nie został zabezpieczony, a w jego sąsiedztwie nie ustawiono żadnego znaku ostrzegającego o niebezpieczeństwie.

 

fot: PAP/EPA/ANDALUSIAN GOVERNMENT

paw/ PAP, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze