Wycelował w policjantów i nacisnął spust. Żyją, bo pocisk zaciął się w lufie

Polska
Wycelował w policjantów i nacisnął spust. Żyją, bo pocisk zaciął się w lufie
Opolska Policja

Gdy opolscy policjanci chcieli skontrolować podejrzany samochód, jego 40-letni kierowca wyciągnął broń i wymierzył w mundurowych. Nie zważając na okrzyki funkcjonariuszy i oddany strzał ostrzegawczy, zaczął uciekać, porzucając pistolet w krzakach. Szybko go obezwładniono. Miał torbę z drugim pistoletem, dwoma magazynkami amunicji, maczetą i tasakiem. Okazało się, że to poszukiwany przestępca.

Policjanci z Opola zatrzymali 40-letniego mężczyznę, który nie stawił się w więzieniu, aby odbyć karę wymierzoną mu za popełnione przestępstwa narkotykowe. Podczas zatrzymania wymierzył do funkcjonariuszy z broni palnej - poinformowała w czwartek Komenda Wojewódzka Policji w Opolu.

 

Do zatrzymania napastnika doszło 27 grudnia przy kąpielisku w Opolu. Uwagę patrolujących policjantów zwrócił zaparkowany tam samochód. Numer jego tablicy rejestracyjnej nie zgadzał się z naklejką identyfikacyjną na przedniej szybie. Kryminalni uznali, że poczekają na właścicieli auta.

 

Amfetamina i amunicja w mieszkaniu 

 

W pewnym momencie policjanci zobaczyli zbliżającą się do samochodu parę. Na widok funkcjonariuszy mężczyzna wyjął pistolet i zaczął z niego mierzyć w policjantów. Nie pomogły wezwania do porzucenia broni ani strzał ostrzegawczy. Mężczyzna zaczął uciekać w kierunku pobliskiego lasu.

 

Po drodze broń wyrzucił w krzaki. Został jednak zatrzymany, a funkcjonariusze odnaleźli pistolet.

 

Jak się okazało, broń nie wypaliła z powodu zakleszczenia pocisku w komorze zamkowej. W torbie zatrzymanego 40-latka znaleziono maczetę, tasak, drugi pistolet z pełnymi magazynkami i porcję amfetaminy. W mieszkaniu towarzyszącej zatrzymanemu 30-letniej kobiety znaleziono kolejne dwie sztuki broni, 45 sztuk amunicji i jeszcze więcej amfetaminy.

 

Rodzaj zabezpieczonej broni i amunicji oceni teraz policyjny biegły.

 

Zatrzymanemu postawiono zarzut czynnej napaści na funkcjonariuszy z użyciem przedmiotu przypominającego broń palną i posiadania środków odurzających, za co grozi mu do 10 lat więzienia. Towarzysząca mu kobieta jest podejrzana o nielegalne posiadanie narkotyków. Dodatkowo okazało się, że zatrzymany jest poszukiwany w związku z unikaniem odbycia kary za kolejne przestępstwa.

 

hlk/luq/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze