Sylwester w Łodzi: pijanemu 14-latkowi wybuchła petarda w ręce, 27-latek podejrzany o atak siekierą

Polska
Sylwester w Łodzi: pijanemu 14-latkowi wybuchła petarda w ręce, 27-latek podejrzany o atak siekierą
PAP/Grzegorz Michałowski

Prawie 200 razy interweniowali policjanci w noc sylwestrową na terenie Łodzi. Do szpitala trafił m.in. pijany 14-latek, któremu w rękach wybuchła petarda. Zatrzymano też 27-latka podejrzanego o atak siekierą. Wyjaśniane są okoliczności śmierci 40-letniego mężczyzny.

Rzeczniczka prasowa Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi mł. insp. Joanna Kącka poinformowała, że wśród poważniejszych zdarzeń w Łodzi była śmierć 40-letniego mężczyzny, który zmarł po przewiezieniu do szpitala, prawdopodobne na skutek ran zadanych ostrym narzędziem. Policja pod nadzorem prokuratora wyjaśnia okoliczności zdarzenia, do którego doszło po godz. 5 rano na terenie łódzkiej dzielnicy Górna.

 

- Jak wynika z wstępnych ustaleń do sytuacji doszło podczas awantury, która z klatki schodowej domu przeniosła się na ul. Niemcewicza. Funkcjonariusze ustalają osoby mogące mieć związek z tym zdarzeniem - przekazała rzeczniczka. Dodała, że "na tym etapie postępowania dla dobra prowadzonych czynności policja nie informuje o szczegółach".

 

W nocy z poniedziałku na wtorek do policyjnego aresztu trafił pijany 27-latek podejrzewany o zaatakowanie siekierą starszego o 10 lat mężczyzny. Napastnik w chwili zatrzymania miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie. W większym gronie miał spożywać alkohol w mieszkaniu na ul. Malczewskiego, gdzie doszło do zdarzenia.

 

- Ofiara została przewieziona do szpitala. Funkcjonariusze zabezpieczyli na miejscu ślady oraz zatrzymali pozostałą czwórkę uczestniczącą w imprezie do czasu wyjaśnienia okoliczności ataku. Wszyscy po wytrzeźwieniu zostaną przesłuchani - tłumaczyła mł. insp. Kącka.

 

Ponad promil alkoholu w organizmie miał 14-latek, który trafił do Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi. W jego rękach wybuchał petarda. Do zdarzenia doszło w Sylwestra przed ok. godz. 22 na łódzkim osiedlu Retkinia, kiedy chłopiec wyszedł z grupą nastolatków na spacer. - Policjanci wyjaśniają m.in. kto udostępnił mu alkohol i materiały pirotechniczne - podkreśliła rzeczniczka.

 

Poinformowała, że do północy policjanci zatrzymali ośmiu nietrzeźwych kierujących. Minionej nocy na drogach woj. łódzkiego doszło do kilku wypadków. Żaden nie skończył się tragicznie.

 

jm/hlk/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze