Areszt dla dwóch osób po śmiertelnym zatruciu dopalaczami w Mikołowie

Polska
Areszt dla dwóch osób po śmiertelnym zatruciu dopalaczami w Mikołowie
Polsat News

Już dwaj mężczyźni, zatrzymani pod zarzutem handlu dopalaczami w Mikołowie, zostali aresztowani przez sąd. W przypadku trzeciego sąd będzie dopiero rozpoznawał wniosek o aresztowanie - podała prokuratura.

W pierwszym dniu Świąt Bożego Narodzenia zmarła 25-letnia kobieta oraz dwaj mężczyźni w wieku 22 i 23 lata z powiatu mikołowskiego. Policja zatrzymała w tej sprawie trzech mężczyzn w wieku 35, 31 i 17 lat, którzy mieli handlować dopalaczami. Pierwszy z nich został już aresztowany.

 

Na piątek w mikołowskiej prokuraturze zaplanowano przesłuchanie dwóch pozostałych. 31-latek już usłyszał zarzuty z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii i Kodeksu karnego. - Chodzi wprowadzanie do obrotu substancji psychoaktywnych, udzielanie ich w celu osiągnięcia korzyści majątkowej oraz sprowadzenie niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia - powiedziała st. sierż. Monika Bartecka z komendy policji w Mikołowie.

 

Ofiar dopalaczy może być więcej

 

Prokurator rejonowa w Mikołowie Maria Zaręba powiedziała, że przesłuchanie podejrzanego 31-latka jeszcze trwa, dopiero po jego zakończeniu zapadnie decyzja w sprawie środków zapobiegawczych. Później zostanie przesłuchany najmłodszy z zatrzymanych.

 

Aresztowany już wcześniej 35-latek usłyszał podobne zarzuty - jest podejrzany o udział w obrocie dopalaczami w znacznych ilościach i udzielania tych substancji innym osobom, w tym dziecku, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Śledczy uznali, że jego zachowanie sprowadziło niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia wielu osób. Mężczyzna przyznał się do winy.

 

Wiele wskazuje na to, że trzy zmarłe osoby nie są jedynymi mieszkańcami powiatu mikołowskiego, które w ostatnich dniach zatruły się dopalaczami. Policja ma informację o dwóch innych osobach, leżą one w szpitalu w Katowicach. - To 27-letni mężczyzna i 16-latka. Istnieje podejrzenie, że osoby te mogły mieć kontakt z takimi substancjami - powiedziała Bartecka.

 

Policjanci i prokuratorzy zaznaczają, że jeszcze nie wiadomo, czy to zatrzymani mężczyźni sprzedali substancje, które okazały się śmiertelne. Powinno się to wyjaśnić po szczegółowych badaniach. Jeśli okaże się, że tak było, będą odpowiadać także za przyczynienie się do śmierci mikołowian. W trakcie zatrzymań mundurowi odnaleźli przy nich blisko 30 gramów dopalaczy.

 

Wszczęte w tej sprawie śledztwo dotyczy udzielania dopalaczy, posiadania tych środków oraz narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia w związku z ich rozpowszechnianiem oraz nieumyślnego spowodowania śmierci trzech osób.

 

Według wstępnych ustaleń śledztwa, ofiary prawdopodobnie nie były znajomymi. Dwie z nich zmarły w pierwszym dniu Świąt Bożego Narodzenia we własnych mieszkaniach, trzecia tego samego dnia w szpitalu. Prokuratura zleciła przeprowadzenie sekcji zwłok, w których trakcie zostanie ustalona przyczyna zgonu.

ked/las/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze