Ratownikom udało się dotrzeć do rejonu katastrofy w kopalni na Uralu

Świat
Ratownikom udało się dotrzeć do rejonu katastrofy w kopalni na Uralu
uralkali/zdjęcie ilustracyjne

Po pięciu nieudanych próbach ratownikom udało się dotrzeć do rejonu pożaru w kopalni soli potasowej "Uralkalia" w Solikamsku na Uralu, w której uwięzionych zostało na głębokości 340 metrów dziewięciu górników - poinformowała służba prasowa gubernatora Kraju Permskiego.

Jak oświadczył rzecznik właściciela kopalni, koncernu Uralkali, Andriej Sidorow ratownicy nie dotarli jeszcze do miejsca, w którym mogą znajdować się uwięzieni górnicy, nie wiadomo też czy pozostają przy życiu.

 

- Oni są niedaleko tego miejsca, podjęto szóstą próbę dotarcia do nich - powiedział Sidorow.

 

Wysoka temperatura i silne zadymienie nadal poważnie utrudniają akcję ratowniczą.

 

Robotnicy mieli butle z tlenem

 

Wcześniej Komitet Śledczy informował o tym, że "są podstawy, by uważać, że ludzie pod ziemią zginęli". Robotnicy mieli przy sobie butle tlenowe, ale zapewniały one tlen tylko na określony czas.

Do wypadku doszło ok. godz. 12 czasu miejscowego (8 czasu polskiego). Pod ziemią pracowało 17 osób, osiem z nich wydostało się na powierzchnię bez obrażeń.

Jak informuje TASS, są to pracownicy firmy US-30, która prowadziła prace konstrukcyjne na zlecenie właściciela kopalni, koncernu Uralkali.

 

Pożar miał wybuchnąć na głębokości 340 m, kopalnia ma głębokość 500 m. Komitet Śledczy Kraju Permskiego wszczął sprawę karną w związku z prawdopodobnym naruszeniem przepisów bezpieczeństwa robót górniczych.

 

Uralkali twierdzi, że od ubiegłego roku obiekt znajdował się pod kontrolą firmy US-30, która prowadziła tam prace budowlane i jest odpowiedzialna za kwestie bezpieczeństwa prac.

 

Ministerstwo ds. Sytuacji Nadzwyczajnych zdementowało podane wcześniej w mediach informacje, według których w kopalni mogło dojść do wybuchu metanu. Według władz koncernu Uralkali do zaprószenia ognia doszło w trakcie robót budowlanych.

maw/luq/ PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie