Długie włosy wkręciły się w oś gokarta. Wyrok ws wypadku na torze

Polska
Długie włosy wkręciły się w oś gokarta. Wyrok ws wypadku na torze
Polsat News

Sąd Rejonowy w Augustowie skazał w piątek na 2 lata i 2 miesiące więzienia właściciela toru kartingowego w tym mieście, gdzie 2 lata temu doszło do wypadku nastolatki. Długie włosy dziewczyny wkręciły się w oś gokarta, po czym została ona bardzo ciężko ranna w głowę.

Za nieumyślne spowodowanie obrażeń ciała nastolatki właściciel toru kartingowego Grzegorz K. został skazany na 2 lata więzienia. Sąd skazał go także na 3 miesiące więzienia za zbudowanie toru kartingowego bez stosownych zezwoleń. Sąd orzekł ostatecznie wobec oskarżonego łączną karę 2 lat i 2 miesięcy więzienia. Dodatkowo mężczyzna ma zapłacić poszkodowanej 100 tys. zł zadośćuczynienia. Wyrok nie jest prawomocny.

 

Jazda bez kasku

 

Do wypadku doszło na początku lipca 2016 r. Nastoletnia suwalczanka jeździła gokartem bez kasku, a jej długie włosy wkręciły się w oś pojazdu, w wyniku czego straciła skórę głowy. Potem przeszła kilka operacji, w tym przeszczep skóry.

 

Prokuratura oskarżyła 63-letniego Grzegorza K. o nieumyślne spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu nastolatki z Suwałk. Mężczyzna nie przyznał się do winy. Tłumaczył, że przed wejściem do gokarta nie widział, że nastolatka ma długie włosy, bo miała opaskę na głowie.

 

Sędzia Krystyna Osewska powiedziała w uzasadnieniu wyroku, że wina oskarżonego Grzegorza K. jest oczywista i bezsporna. To - według sądu - w wyniku jego zaniedbań doszło do wypadku.

 

- To zachowanie oskarżonego, a nie coś innego, jakieś inne przyczyny, w tym zachowanie pokrzywdzonej, jest bezpośrednią przyczyną tego, że doszło do tragedii - powiedziała sędzia Osewska. W ocenie sądu to oskarżony jako profesjonalista prowadzący tor kartingowy jest zobowiązany tak prowadzić tor, aby nie stwarzać sytuacji, w których zdrowie i życie jego klientów może być zagrożone.

 

Nie okazał skruchy

 

Sędzia Osewska podkreśliła, że właściciel toru powinien także zapewnić taki sprzęt na torze, który nie będzie zagrożeniem dla klientów. Tymczasem - jak zaznaczyła sędzia - oskarżony udostępnił pokrzywdzonej gokart, który nie miał tylnej osłony napędu. - To spowodowało, że długie włosy oskarżonej mogły się wkręcić i w następstwie tego powstała rana skalpująca czaszki - dodała sędzia Osewska.

 

Sąd przy wymierzaniu kary wziął pod uwagę, że mężczyzna był już karany oraz to, że nie okazał skruchy i nie poczuwa się do winy za to, co się zdarzyło.

 

Adwokat oskarżonego Mirosław Dębski po ogłoszeniu wyroku był zaskoczony tak wysoką karą. Powiedział, że jej wymiaru się nie spodziewał i że to bardzo surowa kara. Oskarżony nie wyklucza wniesienia apelacji do sądu okręgowego.

las/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze