Zatrzymano dwie kolejne osoby w związku z atakiem w Strasburgu

Świat
Zatrzymano dwie kolejne osoby w związku z atakiem w Strasburgu
PAP/EPA/RONALD WITTEK

Zatrzymano dwie kolejne osoby z otoczenia sprawcy wtorkowego zamachu w Strasburgu, który w czwartek wieczorem został zabity przez policję - poinformował w piątek prokurator Paryża Remy Heitz. Do aresztowania doszło w nocy z czwartku na piątek.

Tym samym do siedmiu wzrosła liczba zatrzymanych do tej pory osób w związku z atakiem w stolicy Alzacji; wśród nich są rodzice sprawcy zamachu Cherifa Chekatta, jego dwóch braci oraz trzy osoby z jego bliskiego otoczenia.

 

- W toku dochodzenia będzie kontynuowana identyfikacja potencjalnych wspólników lub współsprawców (ataku), którzy mogli pomóc (sprawcy) lub zachęcić go do przygotowania działań - powiedział prokurator Heitz. Śledztwo w sprawie zamachu w Strasburgu prowadzi wydział antyterrorystyczny prokuratury w Paryżu.

 

Strzelił do policjantów

 

Prokurator mówił również o warunkach, w których francuska policja zastrzeliła w czwartek w dzielnicy Neudorf Chekatta, 29-letniego przestępcę, notowanego w tzw. kartotece "S", co oznacza, że mógł on stanowić "zagrożenie terrorystyczne". To właśnie w tej południowej dzielnicy Strasburga zgubił się ślad Chekatta, który zbiegł z miejsca ataku. W jego wyniku trzy osoby zginęły, a trzynaście zostało rannych, w tym polski obywatel.

 

- To patrol policji zauważył w czwartek o godz. 21 idącego ulicą Lazaret mężczyznę, którego rysopis mógł odpowiadać autorowi ataku - mówił prokurator. - Mężczyzna, "który zauważył radiowóz, (...) udał, że wchodzi do budynku pod numerem 74 na tej ulicy", następnie policjanci odezwali się i "osobnik odwrócił się, celując do nich z broni, podobnej do tej, której użył we wtorek wieczorem" - relacjonował Heitz.

 

- Pocisk trafił w policyjny radiowóz nad lewymi tylnymi drzwiami. Dwóch z trzech funkcjonariuszy wielokrotnie oddało strzały w kierunku mężczyzny, zabijając go - poinformował prokurator. I sprecyzował, że "śmierć Cherifa Chekatta, formalnie zidentyfikowanego przez porównanie (...) jego odcisków palców, stwierdzono o godzinie 21.05". Heitz dodał, że śledczy znaleźni przy zabitym napastniku jego broń, a w wewnętrznej kieszeni kurtki - nóż i osiem nabojów kaliber 8 mm.

 

"Nic nie wskazuje na to, że był częścią siatki IS"

 

Powiązana z dżihadystycznym Państwem Islamskim (IS) agencja Amak opublikowała w czwartek na swym portalu oświadczenie, z którego wynika, że zlikwidowany przez francuską policję terrorysta był bojownikiem IS. Miał on przeprowadzić "tę operację w odpowiedzi na apel przywódców IS, by uderzać w cele zlokalizowane na terytorium państw zaangażowanych po stronie międzynarodowej koalicji w walce z IS w Iraku oraz w Syrii".

 

Minister spraw wewnętrznych Francji Christophe Castaner oświadczył w piątek, że przyznanie się do zamachu przez IS jest "całkowicie koniunkturalne". - Nic nie wskazuje na to, że (Chekatt) był częścią siatki IS, nic nie sugeruje, że był przez nią chroniony, ale dochodzenie jeszcze się nie zakończyło - powiedział Castaner w radiu Europie 1.

 

Tymczasem w piątek w warunkach wzmocnionych środków bezpieczeństwa ponownie otwarto bożonarodzeniowy jarmark w Strasburgu.

 

Po wtorkowym ataku władze Francji do najwyższego podniosły poziom zagrożenia bezpieczeństwa. Premier Francji Edouard Philippe obiecał, że dodatkowo 1800 żołnierzy będzie patrolowało jarmarki świąteczne w całym kraju.

dk/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze