Nieoficjalnie: sześcioro posłów Nowoczesnej może wkrótce opuścić partię

Polska
Nieoficjalnie: sześcioro posłów Nowoczesnej może wkrótce opuścić partię
Polsat News

Politycy PO w nieoficjalnych rozmowach wyrażają przekonanie, że sześcioro posłów Nowoczesnej - zwolenników utworzenia wspólnego klubu PO i Nowoczesnej wkrótce opuści swą partię. Deklarują jednocześnie, że drzwi dla tej szóstki są w Platformie otwarte.

Prezydia klubów PO i Nowoczesnej podjęły w środę uchwały, w których opowiedziały się za utworzeniem wspólnego klubu Koalicji Obywatelskiej. Następnie jednak przyjęta przez władze klubu Nowoczesnej uchwała została odrzucona przez posłów tej partii.

 

Wśród zwolenników wspólnego klubu są m.in.: szefowa klubu Nowoczesnej Kamila Gasiuk-Pihowicz oraz Kornelia Wróblewska, Elżbieta Stępień, Paweł Kobyliński (przeszedł do Nowoczesnej z klubu Kukiz'15) oraz Marek Sowa i Michał Jaros (odeszli do Nowoczesnej z PO). Posłowie ci zadeklarowali po decyzji swego klubu, że chcą pozostać w Nowoczesnej. Zapowiedzieli, że będą w dalszym ciągu przekonywać swych kolegów do jednoczenia klubów PO i Nowoczesnej.

 

W nieoficjalnych rozmowach politycy Platformy wyrażają jednak przekonanie, że cała szóstka wkrótce opuści Nowoczesną. Jeśli tak się stanie, parlamentarzyści ci mają zostać przyjęci do PO.

 

"Nie wybieram się do PO"

 

- Byłem, jestem i będę w Koalicji Obywatelskiej - mówi polsatnews.pl Elżbieta Stępień. - Uważam, że tak jak na wszystkich szczeblach samorządu, powinien powstać wspólny klub Koalicji Obywatelskiej. Jestem zwolenniczką jego powołania - dodała.

 

Posłanka podkreśliła, że "nie wybiera się" do Platformy Obywatelskiej. 

 

- Każdy, kto chce być w Koalicji Obywatelskiej, musi być w jej klubie parlamentarnym - powiedziała polsatnews.pl inna z posłanek Nowoczesnej, Kornelia Wróblewska.

 

Do PO nie chce przejść również Paweł Kobyliński. - Uważam, że musimy stworzyć wspólny klub parlamentarny. Tylko Koalicja może pokonać PiS w przyszłorocznych wyborach - dodał.

 

O godz. 14 zbiera się Zarząd Krajowy PO, który omówi sytuację związaną ze sporem wewnątrz Nowoczesnej wokół jednoczenia z PO.

 

Gasiuk-Pihowicz: my się nigdzie nie wybieramy 

 

- Mimo odrzucenia uchwały ws. powołania klubu Koalicji Obywatelskiej, ta idea jest dalej otwarta; liczymy, że pod koniec tygodnia inicjatywa jego powołania będzie miała w partii więcej zwolenników - podkreśliła szefowa klubu Nowoczesnej na konferencji prasowej w Sejmie.

 

Pytana, czy nie obawia się wniosku o odwołanie jej z funkcji przewodniczącej klubu, Gasiuk-Pihowicz oświadczyła, że jeśli ze strony innych członków Nowoczesnej zostanie wysłany tak znaczący sygnał weta wobec idei Koalicji Obywatelskiej, jak odwołanie jej ze stanowiska przewodniczącej, to będzie to bardzo smutny moment".

 

 

- To będzie oznaczało postawienie nie weta mi, ale weta idei, o której mówię, idei wzmacniania KO poprzez utworzenie wspólnego klubu KO - dodała.

 

Posłanka była również pytana, czy pozostanie w klubie Nowoczesnej. "My się nigdzie nie wybieramy (...), nie przechodzimy do PO" - oświadczyła Gasiuk-Pihowicz.

 

Podkreśliła jednocześnie, że będzie "przekonywać i namawiać" do tego, by stworzyć wspólny klub KO, który wzmocniłby ideę koalicji. "Ta uchwała w dalszym ciągu leży i czeka na podpisy naszych kolegów i koleżanek" - dodała.

 

Kolejny poseł Nowoczesnej za KO

 

Krzysztof Truskolaski to kolejny z posłów Nowoczesnej, który opowiedział się w środę za utworzeniem w Sejmie wspólnego klubu Koalicji Obywatelskiej. "Wspólny klub KO jest naturalną drogą pogłębiania współpracy" - ocenił.

 

Powiedział, że jedynie szeroka Koalicja Obywatelska ma szanse na wygranie wyborów w 2019 r. "Tę współpracę trzeba nie tylko poszerzać o kolejne ugrupowania trzeba ją również pogłębiać. Wspólny klub KO jest naturalną drogą pogłębiania współpracy. Jestem ZA stworzeniem klubu KO w Sejmie" - napisał polityk na Twitterze.

 

 

Po wykluczeniu z Nowoczesnej posła Piotra Misiły w miniony piątek, klub Nowoczesnej liczy 21 osób. Jeśli 7 osób, które opowiadają się za wspólnym klubem koalicji w Sejmie, zdecydowałoby się opuścić klub Nowoczesnej, pozostałoby 14 posłów Nowoczesnej, a co za tym idzie - nie byłoby wymaganej liczby do tworzenia klubu - wynosi ona 15 osób.

 

Posłowie Nowoczesnej, którzy chcą zacieśniania współpracy w Koalicji Obywatelskiej, przyznają nieoficjalnie, że są gotowi opuścić klub Nowoczesnej, jeśli dostaną ze strony PO gwarancję powstania w Sejmie klubu pod szyldem Koalicji Obywatelskiej.

las/ml/zdr/ PAP, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze