"Dostałem wyrok za przekroczenie prędkości w stojącym samochodzie". Owsiak ws. procesu z Pawłowicz

Polska
"Dostałem wyrok za przekroczenie prędkości w stojącym samochodzie". Owsiak ws. procesu z Pawłowicz
PAP/Andrzej Grygiel

Jako kuriozalny określił w piątek Jerzy Owsiak czwartkowy wyrok warszawskiego sądu, nakazujący mu przeprosiny za naruszenie dóbr osobistych posłanki PiS Krystyny Pawłowicz. - Dostałem wyrok za przekroczenie prędkości w stojącym samochodzie - mówił szef Fundacji WOŚP.

O ewentualnym odwołaniu od nieprawomocnego wyroku po otrzymaniu pisemnego uzasadnienia zadecydują prawnicy reprezentujący pozwanego. "Teraz prawnicy będą nad tym siedzieli. Ja się nie garnę do żadnego boksowania w sądzie, bym to odpuścił. Ale zobaczę, co jeszcze powiedzą prawnicy" - mówił w piątek Owsiak dziennikarzom w Tychach.

 

Chodzi m.in. o ogłoszony w maju 2014 r. w Internecie konkurs na rozszyfrowanie skrótu "RWKPWK". Strona pozwana tłumaczyła, że w ogłoszonym kilka tygodni później rozwiązaniu chodziło o "Ruch Wysłania Krystyny Pawłowicz w Kosmos". Autorzy pozwu wskazywali, że już wcześniej istniał profil na jednym z portali o identycznym skrócie, gdzie jedno ze słów było niecenzuralne - "Ruch Wypie... Krystyny Pawłowicz w Kosmos". Owsiak podkreśla, że nie ma nic wspólnego z profilem w Internecie, przyznając, że "konkursem" nagłośnił jego istnienie.

 

- Miałem nadzieję, że (decyzja sądu - red.) będzie inna, bo ja nie mam nic wspólnego z tą stroną (internetową). (…). Zostałem ukarany za propagowanie strony, która dalej istnieje (…) - proszę wejść na Internet i ona nadal jest. Mało tego: jak mi doniesiono, autorzy tej strony też potwierdzają, że ja z tym nie mam nic wspólnego. Ja tylko się dowiedziałem od kogoś, że taka strona była - tłumaczył Owsiak.

 

"Autorzy tej strony powinni być w pierwszej kolejności ukarani"

 

Pytany, czy przeprosi Krystynę Pawłowicz, szef Fundacji WOŚP, powiedział, że nie będzie miał z tym kłopotu, jeżeli uzna, że nie ma czasu dalej zajmować się tą sprawą.

 

- Jeżeli uznam, że już nie mamy czasu się tym zajmować - my się zajmujemy naprawdę ratowaniem zdrowia i życia ludzi (…), nie mamy po co tracić czasu, który jest ważny dla kogoś innego - to przeprosiny będą. Mogę je zapętlić na 48 godzin, to będą jedne z ciekawszych przeprosin, jakie będą w "Internecie, 48 godzin non stop - powiedział Owsiak.

 

- Mnie to nie boli, ja nie jestem człowiekiem skonstruowanym, żeby się tylko boksować, jak próbuje to unieść druga strona. Nie, wcale nie - mnie nic nie kosztuje powiedzenie przepraszam, mogę to powiedzieć milion razy. Tylko zwracam uwagę, że dostałem wyrok (…) za przekroczenie prędkości w stojącym samochodzie. Ta strona istnieje nadal, a ja dostałem karę za jej propagowanie, więc jest tu jakiś brak logiki - ocenił pozwany, podkreślając, że dziś "naprawdę żyje czym innym".

 

- Zostałem skazany za propagowanie strony, która w Internecie wisi cały czas, w związku z czym autorzy tej strony powinni być w pierwszej kolejności ukarani, jeżeli tak sąd uważa, czy jakiekolwiek czynności powinny być podjęte wobec nich - uważa Owsiak.

 

W czwartek warszawski sąd okręgowy zobowiązał Owsiaka do opublikowania oświadczenia na stronie internetowej Kreciola.tv, w którym przeprasza Krystynę Pawłowicz za "bezpodstawne sformułowania dotyczące stosowania zasad praktykowanych w PRL, także za zorganizowanie konkursu polegającego na rozszyfrowaniu skrótu RWKPWK, co naruszało jej dobra osobiste w postaci czci i godności w filmie z dnia 12 maja". Oświadczenie ma być zawieszone na stronie przez dwa tygodnie.

 

Szef WOŚP na tej samej stronie musi także opublikować oświadczenie, w którym przeprasza Krystynę Pawłowicz "za bezpodstawną sugestię dotyczącą stanu normalności naruszającej jej dobra osobiste w postaci czci i godności w filmie z dnia 2 czerwca 2014 roku". Oświadczenie ma zostać opublikowane na stronie Kreciola.tv na 48 godzin. Oba oświadczenia powinny zostać opublikowane w terminie 7 dni od daty uprawomocnienia się orzeczenia.

 

Wypowiedź dot. wysłania Pawłowicz w kosmos

 

Sąd odrzucił pozew w części dotyczącej zadośćuczynienia finansowego. Ustalił, że posłanka Pawłowicz poniesie koszty w zakresie roszczenia niemajątkowego w 35 proc., a pozwany Jerzy Owsiak w 65 proc. W zakresie roszczenia majątkowego koszty postępowania w całości poniesie Pawłowicz.

 

Sędzia Krzysztof Świderski zaznaczał w czwartek, że tylko część wypowiedzi przedstawionych w filmach naruszała dobra osobiste powódki. Chodzi m.in. o wypowiedź dotyczącą wysłania Krystyny Pawłowicz w kosmos i organizacji konkursu mającego na celu rozszyfrowanie skrótu "RWKPWK".

 

- W ocenie sądu samo zorganizowanie takiego konkursu i używanie sformułowania dotyczącego wysłania powódki w kosmos narusza godność powódki, sugeruje, że powódka jest osobą o absurdalnych poglądach i powinna zostać odosobniona i wysłana w kosmos - uzasadniał sędzia Świderski. Dodał, że w ocenie sądu również za naruszające dobra osobiste powódki należy uznać porównania dotyczące zasad, jakimi kieruje się Pawłowicz i porównywanie ich do zasad stosowanych w czasach PRL-u.

 

"Teraz procesy karne"

 

Posłanka Pawłowicz, odnosząc się do wyroku, napisała w piątek na Twitterze: "Wygrałam drugi proces cywilny z J. Owsiakiem. Musi przeprosić. Teraz procesy karne".

 

Proces miał związek z filmami opublikowanymi w maju i czerwcu 2014 r. na stronie Kreciola.tv. W pierwszym z nich ogłoszono konkurs na rozszyfrowanie skrótu "RWKPWK". Posłanka PiS w pozwie domagała się od Owsiaka przeprosin na profilach Owsiaka w portalach społecznościowych i na stronie Kreciola.tv, a także 50 tys. zł zadośćuczynienia.

 

Wcześniej, pod koniec października, Pawłowicz nieprawomocnie wygrała inny cywilny proces z Owsiakiem. Na mocy tamtego wyroku Owsiak ma przeprosić posłankę i zapłacić 10 tys. zł zadośćuczynienia. W tamtej sprawie chodziło o słowa wypowiedziane przez Owsiaka pod adresem Pawłowicz podczas Przystanku Woodstock. - Niech pani spróbuje seksu. Poczuje pani motyle w brzuchu, poczuje pani rozluźnione plecy. Poczuje pani kwiat we włosach, a przez to w głowie też się może poukładać - brzmiała wypowiedź będąca przedmiotem tamtej sprawy.

zdr/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze