Parlament Europejski przyjął rezolucję ws. Jugendamtów. Ma pomóc rodzicom, którzy nie są Niemcami

Świat

Europarlamenti przyjął w czwartek rezolucję, dotyczącą działań niemieckich Urzędów ds. Dzieci i Młodzieży (Jugendamtów) w sporach rodzinnych dotyczących dzieci. Chodzi m.in. o skargi dot. dyskryminacji rodziców, którzy nie są Niemcami. Poprawki do projektu złożyła europosłanka PO Julia Pitera, krytykował je deputowany PiS Kosma Złotowski.

W rezolucji europosłowie wzywają Komisję Europejską do zapewnienia w przypadku transgranicznych sporów rodzinnych dokładnych kontroli procedur i praktyk stosowanych w niemieckim systemie prawa rodzinnego, w tym w Jugendamtach.

 

Apelują też do krajów członkowskich w ramach Rady UE o usprawnienie współpracy sądowej i administracyjnej oraz dialogu transgranicznego między władzami Niemiec a władzami innych państw członkowskich w tego typu sporach.

 

Rezolucja ma charakter niewiążący.

 

Domniemana dyskryminacja

 

Według autorów rezolucji, powodem jej powstania były informacje i petycje w sprawie domniemanej dyskryminacji przez Jugendamty w sporach dotyczących odpowiedzialności rodzicielskiej i opieki nad dziećmi  rodziców niebędących obywatelami niemieckimi.

 

Według Julii Pitery, która jako przedstawiciel frakcji Europejskiej Partii Ludowej była sprawozdawcą-cieniem projektu, przyjęty dokument  opiera się na niepotwierdzonych skargach, które dotarły do komisji petycji PE.

 

 

Europosłanka zaznaczała podczas listopadowej debaty na ten temat w PE, że temat Jugendamtów regularnie powraca, stając się narzędziem w walce politycznej, sieje niepokój i podważa zaufanie w ramach Wspólnoty. Przekonywała wówczas m.in., że w 2011 r. w trakcie misji do Niemiec członkowie komisji petycji PE nie stwierdzili nieprawidłowości związanych z tamtejszym Urzędem ds. Dzieci i Młodzieży. Krytycznie do jej wypowiedzi odnosili się w PE europosłowie PiS, m.in. Kosma Złotowski. 

 

Pitera przed czwartkowym głosowaniem złożyła po raz kolejny poprawki do projektu rezolucji. Wcześniej zrobiła to przed głosowaniem w komisji petycji PE.

 

Postulowała w nich m.in. usunięcie zapisu o tym, że europarlament podkreśla z wielkim niepokojem, iż problemy dotyczące niemieckiego systemu prawa rodzinnego, w tym kontrowersyjna rola Jugendamtu, ujawniona poprzez petycje rodziców z innych państw (tych, którzy nie są Niemcami), wciąż pozostają nierozwiązane.

 

W zamian Pitera zaproponowała zapis, w którym PE podkreśla długoletnią pracę komisji petycji PE nad rozpatrywaniem składanych petycji dot. Jugendamtu, i wskazuje, że w trakcie wyjazdu komisji petycji PE do Niemiec 2011 r. nie stwierdzono żadnych dowodów na systematyczny charakter stosowania dyskryminacji przez te urzędy w sporach rodzinnych mających charakter transgraniczny.

 

Pitera chciała też wykreślenia z projektu rezolucji zapisu o tym, że PE wyraża ubolewanie z powodu faktu, że przez lata Komisja Europejska nie wdrożyła dokładnych kontroli procedur i praktyki stosowanych w niemieckim prawie rodzinnym, a tym samym „nieskuteczne chroni najlepsze interesy dzieci".

 

"Dobry instrument dla polskiego rządu"

 

Z kolei Kosma Złotowski (PiS) podczas listopadowej debaty zaznaczył, że europosłowie PiS będą głosowali przeciwko poprawkom Pitery.

 

- Zobaczymy, w jakim kształcie zostanie przyjęta rezolucja. Lepsza jest jakakolwiek rezolucja w tym względzie, niż żadna. Oczywiście, prawodawstwo w tym względzie to jest wewnętrzną sprawa Niemiec, ale dobrze jest na forum unijnym zwrócić Niemcom uwagę, żeby wiedzieli, że cała Europa ma zastrzeżenia do działalności Jugendamtów. Może dzięki temu coś z tym zrobią – powiedział Złotowski.

 

- Oczywiście nie tylko dla polskiego rządu - dla wszystkich innych, którzy uważają, czują, są przekonani, że Jugendamty stosują praktyki, których nie powinno się stosować w XXI wieku - mówił eurodeputowany.

 

Dodał, że rezolucja "potępia praktyki stosowane przez niemiecki Jugendamt, zwłaszcza te, które zabraniają dzieciom mówić w ich ojczystym języku, i zwłaszcza te, które powodują, że dzieci się wręcz wynarodawiają".

 

 

Zdaniem europosła, jest ona sukcesem dla rodziców z małżeństw mieszanych w Niemczech. 

ked/luq/dro/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze