Krytyczny list ambasador Mosbacher do premiera trafił też do prezydenta

Polska
Krytyczny list ambasador Mosbacher do premiera trafił też do prezydenta
PAP/Marcin Obara

- Kopia listu ambasador USA Georgette Mosbacher do premiera Mateusza Morawieckiego, przeznaczona do wiadomości prezydenta Andrzeja Dudy, wpłynęła do Kancelarii Prezydenta - powiedział prezydencki rzecznik Błażej Spychalski. List dotyczy m.in. śledztwa ws. materiału TVN o polskich neofaszystach i komentarzy polityków PiS. Wg Mosbacher, atak rządu na niezależnych dziennikarzy jest niedopuszczalny.

- Potwierdzam, że kopia listu skierowanego do premiera Mateusza Morawieckiego - do wiadomości prezydenta Andrzeja Dudy - wpłynęła do Kancelarii Prezydenta - powiedział rzecznik prezydenta. Dodał, że nie chce komentować treści pisma. 

 

 

W poniedziałek tygodnik "Do Rzeczy", poinformował, że ambasador USA w Polsce przesłała premierowi Morawieckiemu list komentujący śledztwo ws. środowisk neonazistowskich w Polsce oraz materiału telewizji TVN na ten temat.

 

 

"Wyrażam głębokie zaniepokojenie ws zarzutów wysuwanych przez członków polskiego rządu wobec dziennikarzy TVN i Discovery w związku z materiałem wyemitowanym w styczniu. (...). Minister Brudziński i członkowie rządu PiS publicznie oskarżyli TVN o spreparowanie urodzin Hitlera pokazanych w programie"  - napisała m.in. Mosbacher.

 

Jak argumentuje ambasador USA, "to wstrząsające, że osoby publiczne mogą zaatakować dziennikarzy realizujących rolę niezależnych mediów w polskiej demokracji".

 

Według Mosbacher, Stany Zjednoczone nie będą tolerować - wypowiadanych publicznie przez polskich polityków - krytycznych słów pod adresem dziennikarzy stacji TVN, którzy zrealizowali materiał o funkcjonowaniu nazistowskiego środowiska w Polsce.

 

Ambasador zaznaczyła, że jest to dla niej zaskakujące, że członkowie polskiego rządu "zamiast zająć się sprawą członków ekstremistycznej grupy", "poddają w wątpliwość motywy dziennikarzy i starają się powiązać TVN z grupami ekstremistycznymi".

 

Gowin odwołał spotkanie

 

Jak dowiedział się tygodnik "Do Rzeczy", wicepremier oraz minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin odwołał spotkanie z ambasador Mosbacher. Do rozmów miało dojść z inicjatywy ambasador. Według źródeł "Do Rzeczy", powodem odwołania spotkania była wypowiedź Mosbacher dotycząca ostrej reakcji amerykańskiego Kongresu w przypadku ewentualnego łamania wolności słowa w Polsce.

 

Chodzi o wypowiedź Mosbacher z członkami zespołu parlamentarnego Polska-Stany Zjednoczone. Agencja Informacyjna Polska Press dotarła do treści nagrania, na którym ambasador pytała:  "Czy będzie jakiś procedowany projekt, co do którego państwo myślicie, że należy się zainteresować, czy też coś może nas niepokoić? (...) Powinniście mieć świadomość, że jedna rzecz, co do której Kongres amerykański się zgadza zarówno Demokraci, jak i Republikanie, to jest wolność prasy. I nie mogę tego mocniej wyrazić".

 

Przedstawiciele biura prasowego resortu nauki potwierdzili we wtorek, że spotkanie wicepremiera Gowina z ambasador USA w Polsce zostało odwołane. Nie komentowali okoliczności i powodów odwołania tego spotkania.

 

WIDEO - "Umówił się pan już na audiencję do ambasador Mosbacher?". Szczerba do Zielińskiego

 

 

WIDEO - "Gdyby jakaś kobieta została zgwałcona media w Polsce poinformowałyby ze szczegółami, więc są wolne"

 

bas/dro/ PAP, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze