Zmiana przystanków w Brukseli z powodu migrantów koczujących przy dworcu

Świat
Zmiana przystanków w Brukseli z powodu migrantów koczujących przy dworcu
Andrew Nash/Wikimedia Commons/CC-BY-SA-2.0

Flamandzka firma transportu publicznego De Lijn zdecydowała, że od poniedziałku jej autobusy nie będą zatrzymywały się na przystankach na Dworcu Północnym w Brukseli. Powodem są uciążliwości związane z przebywającym wokół stacji migrantami.

Władze Brukseli od lat nie potrafią znaleźć rozwiązania dla koczujących w złych warunkach wokół Dworca Północnego i pobliskiego parku Maximilien migrantów. O rozwiązanie problemu apelowały do władz miasta m.in. organizacje pozarządowe, które pomagają przebywającym tam ludziom.

 

Od poniedziałku autobusy De Lijn nie będą zatrzymywały się na podziemnym przystanku na Dworcu Północnym. Tymczasowe przystanki dla około 30 linii autobusowych firmy zostały rozmieszczone wokół stacji. Jak informują belgijskie media, pracownicy i pasażerowie skarżyli się na uciążliwości związane z obecnością migrantów; wskazywano na brud i odchody na podziemnym przystanku na tym dworcu. Również zlokalizowany pod ziemią kiosk De Lijn zostanie tymczasowo zamknięty.

 

"Jest zimno, ludzie szukają schronienia"

 

Dziennikarze dziennika "Le Soir" rozmawiali kilka dni temu z przechodniami wokół dworca. "Pierwszy raz tu jestem, ale mój chłopak mówił, żebym nie włóczyła się w tym rejonie" - powiedziała jedna z osób. "To prawda, że miejsce jest nieco zdegradowane. (...) Ale jednocześnie jest zima, jest zimno, to jest trochę normalne, że ci ludzie szukają schronienia tutaj" - przyznaje inny pasażer.

 

Na stronie internetowej telewizji RTL napisano, że decyzja De Lijn nie jest zaskoczeniem. Firma już wcześniej prosiła władze Regionu Stołecznego Brukseli o interwencję. "Szkoda, że region nie interweniował" - skomentował cytowany przez portal szef firmy Roger Kesteloot. "Porozumienie z 1995 roku jasno stwierdza, że region musi wziąć na siebie odpowiedzialność, skoro jednak tak się nie stało, zdecydowaliśmy się działać w interesie naszych klientów i naszych pracowników" - dodał.

 

Firma chce, żeby autobusy zatrzymywały się m.in. na pobliskiej ulicy du Progres, jednak - jak informuje dziennik "La Libre" - policja w dzielnicy uznała to miejsce postoju za nielegalne, wskazując, że nie ma tam możliwości zatrzymywania się pojazdów. Chociaż jest to nielegalne, policja zdecydowała się nie interweniować, ale rozpocząć rozmowy z De Lijn, by znaleźć inne rozwiązanie.

 

Sieć De Lijn oferuje głównie przewozy autobusami, ale obsługuje również najdłuższą na świecie linię tramwajową na belgijskim wybrzeżu, cztery linie tramwajowe w Gandawie i 12 w Antwerpii.

mta/ PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie