Senat: komisja za przyjęciem noweli o Sądzie Najwyższym bez poprawek

Polska
Senat: komisja za przyjęciem noweli o Sądzie Najwyższym bez poprawek
PAP/Jacek Turczyk

Senacka komisja zarekomendowała Izbie przyjęcie nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym bez poprawek. Wcześniej komisja przez dwie i pół godziny debatowała nad tą nowelizacją.

Wniosek o zarekomendowanie ustawy bez poprawek zgłosił Marek Martynowski (PiS). Poparło go sześciu członków komisji praw człowieka, praworządności i petycji, przeciw był jeden, a jeden wstrzymał się od głosu.

 

Wcześniej komisja nie poparła wniosku zgłoszonego przez senatorów PO o zarekomendowanie odrzucenia nowelizacji. Jak wskazywali senatorowie PO, nowelizacja jest zbędna, bo m.in. sędziów nie trzeba przywracać do SN, gdyż ich odesłanie w stan spoczynku było bezprawne i wrócili oni do tego sądu już po decyzji Trybunału Sprawiedliwości UE ws. środków tymczasowych.

 

- W konstytucji jest zapis o sześcioletniej kadencji I prezes SN, to po co ustawa, która ma to potwierdzić - mówił wicemarszałek Bogdan Borusewicz (PO).

 

Z kolei Mieczysław Augustyn (PO) pytał, jak można przywrócić do urzędu kogoś, kto nie został nigdy z tego urzędu zdjęty.

Wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak odpowiadał, że w samym uzasadnieniu decyzji TSUE o środkach tymczasowych napisano, iż "sporne przepisy prawa krajowego zaczęto już stosować ze skutkiem w postaci przeniesienia w stan spoczynku znacznej liczby sędziów SN".

 

- Więc jeżeli tak i TSUE mówi, że skutek został wywołany (...), to jak można twierdzić, że sędziowie nie przeszli w stan spoczynku - dodał.

 

O skracanie wypowiedzi przez senatorów PO apelował podczas posiedzenia przewodniczący komisji Robert Mamątow (PiS).

 

- Jutro mamy cały dzień na prowadzenie dyskusji politycznych - mówił, odnosząc się do zaplanowanej na piątek kontynuacji plenarnego posiedzenia Senatu.

 

Nowelizacja uchwalona w Sejmie w środę po południu dotyczy przepisów ustawy o Sądzie Najwyższym z grudnia 2017 r., która weszła w życie 3 kwietnia b.r. Zgodnie z przyjętą w środę nowelą, sędzia Sądu Najwyższego albo sędzia Naczelnego Sądu Administracyjnego, który przeszedł w stan spoczynku po ukończeniu 65. roku życia na podstawie obecnych przepisów, z dniem wejścia w życie tej nowelizacji powraca do pełnienia urzędu na stanowisku zajmowanym 3 kwietnia 2018 r.

 

- Służbę na stanowisku sędziego Sądu Najwyższego, albo sędziego Naczelnego Sądu Administracyjnego uważa się za nieprzerwaną - głosi nowelizacja.

 

Nowela zakłada też, że jeśli na jej podstawie do pełnienia urzędu w Sądzie Najwyższym powrócił sędzia, który zajmował stanowisko I prezesa SN lub prezesa SN, kadencję uważa się za nieprzerwaną.

 

Decyzja TSUE 

 

19 października TSUE, przychylając się do wniosku Komisji Europejskiej, wydał wstępne postanowienie o zastosowaniu tzw. środków tymczasowych, w ramach których znalazło się: zawieszenie stosowania przepisów ustawy o SN dot. przechodzenia sędziów, którzy ukończyli 65. rok życia w stan spoczynku; przywrócenie do orzekania sędziów, którzy w świetle nowych przepisów już zostali wysłani w stan spoczynku; powstrzymanie się od wszelkich działań zmierzających do powołania sędziów SN na stanowiskach, których dotyczą kwestionowane przepisy.

 

-  W nowelizacji zawarte są przepisy, które realizują obowiązki wynikające z postanowienia TSUE tzw. środka tymczasowego z 19 października, a że trzeba te obowiązki wykonać, wynika z członkostwa Polski w UE - mówił podczas posiedzenia senackiej komisji wiceminister Piebiak.

 

Jak podkreślił w ocenie resortu sprawiedliwości stan prawny, który dzisiaj w Polsce obowiązuje, jest "zgodny z konstytucją i prawem wspólnotowym, ale nie możemy abstrahować - jako kraj będący członkiem UE - od tego, że pewne obowiązki z członkostwa wynikają".

 

Kwestia I prezesa SN 

 

Uwagi do nowelizacji przedstawiło senackie Biuro Legislacyjne, które wskazało na nieprecyzyjność niektórych przepisów i wynikającą stąd konieczność poprawek. Przykładowo - jak argumentowało Biuro - po nowelizacji, jeśli sędzia będzie chciała przejść w stan spoczynku w wieku 60 lat będzie składała oświadczenie prezydentowi, zaś inny sędzia - który został przeniesiony nową ustawą w stan spoczynku i będzie chciał pozostać w tym stanie - stosowne oświadczenie będzie składał prezydentowi za pośrednictwem KRS.

 

- Nie ma spójności, jest rozbieżna procedura w analogicznym postępowaniu - ocenili legislatorzy Biura.

 

- Tak zbiorczo nie zgadzamy się z tymi uwagami - odpowiedział Biuru Legislacyjnemu wiceminister Piebiak.

 

Odnosząc się do poszczególnych uwag wskazał m.in., że w nowelizacji "jest mowa o szczególnym trybie pozostania w stanie spoczynku, dlatego KRS musi być w to zaangażowana, ponieważ potrzebuje mieć wiedzę ze względu na trwające postępowania nominacyjne, czy sędzia podejmuje decyzję o pozostaniu w SN, czy też podejmuje decyzję przeciwną i stanowisko się zwalnia".

 

W ocenie polskiego rządu do wdrożenia październikowego postanowienia Trybunału ws. środków tymczasowych konieczna jest nowelizacja ustawy o SN; do tego czasu Małgorzata Gersdorf nie jest I prezesem SN, a sędziowie, którzy wrócili do SN, pozostają cały czas w stanie spoczynku.

 

Projekt nowelizacji został złożony w środę rano przez posłów PiS. Przed godz. 13 Sejm rozpoczął pierwsze czytanie projektu. Głosowanie nad całością odbyło się po godz. 16. Sejm przyjął też poprawkę zaproponowaną przez klub PiS; nie przyjęto żadnej poprawki opozycji.

maw/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze