"Ekspres legislacyjny, to urąga powadze Sejmu". Komentarze po zmianie ustawy o Sądzie Najwyższym

Polska
"Ekspres legislacyjny, to urąga powadze Sejmu". Komentarze po zmianie ustawy o Sądzie Najwyższym
Polsat News

- Projekt był szybko procedowany, ponieważ tego wymagały postanowienia Trybunału Sprawiedliwości UE. Myślę, że nowelizacja ustawy o Sądzie Najwyższym "załatwi sprawę" z Komisją Europejską - powiedział przedstawiciel wnioskodawców Marek Ast (PiS). - Ekspres legislacyjny, to urąga powadze Sejmu - tak tryb i tempo przyjęcia nowelizacji ocenił wicemarszałek Sejmu Stanisław Tyszka (Kukiz'15).

Sejm uchwalił w środę nowelizację ustawy o Sądzie Najwyższym, przewidującą umożliwienie sędziom Sądu Najwyższego i Naczelnego Sądu Administracyjnego, którzy przeszli w stan spoczynku po osiągnięciu 65. roku życia, powrotu do pełnienia urzędu. Sejm przyjął też poprawkę zaproponowaną przez klub PiS. Przewiduje ona umorzenie postępowań ws. ustalenia istnienia stosunku służbowego wobec sędziów, którzy powrócą do sprawowania urzędu w SN, gdyż ich służba uznana zostaje za nieprzerwaną.

 

"Trzeba szybko działać"

 

Ast pytany przez dziennikarzy, czy nowelizacja ustawy o SN nie była za szybko procedowana w Sejmie, odpowiedział: - Trzeba szybko działać, skoro jest postanowienie zabezpieczające i jest oczekiwanie, żeby to polecenie wykonać. Na uwagę dziennikarza, że jest ono od miesiąca, powiedział: - Dlatego też zapowiedzieliśmy, że to chwilę musi potrwać, bo trzeba przygotować projekt (noweli) ustawy. - Cały czas mówiliśmy, że chodzi o to, że wprost tego postanowienia stosować nie można, musi być projekt nowelizacji i dzisiaj się to zmaterializowało - dodał.

 

Dopytywany, czy przyjęcie nowelizacji w tak krótkim czasie "jest poważne", Ast odpowiedział: - Przed chwilą państwo mówiliście, że cały miesiąc trzeba było czekać na projekt, projekt (został) dopracowany i dzięki temu można go było szybko uchwalić.

 

Ast pytany, czy nowelizacja ustawy o SN usatysfakcjonuje TSUE, powiedział: - Jestem o tym przekonany. Myślę, że to załatwia sprawę z Komisją Europejską.

 

 

PO: nowelizacja ustawy o SN niczego nie rozwiązuje

 

- Ta ustawa niczego nie rozwiązuje. Sędziów przywrócił do pracy Trybunał Sprawiedliwości w Luksemburgu. Mamy pierwszą prezes i prezesów SN dzięki postanowieniu trybunału luksemburskiego, a nie dzięki tej ustawie  - powiedział w środę poseł PO Robert Kropiwnicki.

 

- Ta ustawa jest niestety oszustwem, ona nic nie wnosi do polskiego systemu. Należało poczekać na wyrok i dopiero po wyroku Trybunału zrobić całościową regulację, która przywróciłaby praworządność do SN i ucięła zakusy polityczne na Sąd Najwyższy - dodał poseł.

 

- Postanowienie o zabezpieczeniu przywróciło stan sprzed kwietnia 2018 r. Sędziowie wrócili, jest pierwsza prezes, sprawa jest w Trybunale. Do tego czasu polskie władze powinny się wstrzymać z działaniami, które mają wpływ na postępowanie w SN - stwierdził.

 

Według Kropiwnickiego projekt był "przyjmowany w haniebnym trybie". - To naprawdę urąga zasadom prawidłowej legislacji, że w kilka godzin ważny ustrojowy projekt jest przyjmowany bez opinii komisji, opinii Sądu Najwyższego, bez zaproszenia przedstawicieli SN na obrady - podkreślił. Poseł ocenił, że PiS zgłosił projekt "pod naporem Komisji Europejskiej i postępowania zabezpieczającego".

 

 

"Wymiar sprawiedliwości nadal jest upolityczniony"

 

Także poseł PO Arkadiusz Myrcha wyraził przekonanie, że ustawa "niczego nie zmienia". - PiS chce uciec od odpowiedzialności, ale ta sprawa niczego nie wyjaśnia, wymiar sprawiedliwości nadal jest upolityczniony, jest polityczny nadzór nad prokuratorami, nadal nie powróciły w Polsce rządy prawa. Cały czas mamy wybraną niezgodnie z konstytucją KRS, która wybrała sędziów do izby dyscyplinarnej oraz izby kontroli nadzwyczajnej i spraw publicznych - dwóch które są kluczowe dla PiS dla upolitycznienia SN - mówił Myrcha.

 

Przypomniał, że gdy TSUE wydał postanowienie zabezpieczające, by wstrzymać wyrąb w Puszczy Białowieskiej, nie było specjalnego projektu ani debaty w Sejmie. - Dzisiaj to było tak naprawdę mydlenie oczu, pokaz tchórzostwa ze strony PiS. Uciekają od odpowiedzialności, wiedzą że czeka ich absolutna klęska w toczącym się postępowaniu przed TSUE - ocenił.

 

Zarzucił PiS arogancję i ignorowanie parlamentaryzmu przez pominięcie posiedzień komisji, które powinny zaopiniować projekt, a także to, że od trzech lat "konsekwentnie zmierza do wypchnięcia Polski z Unii Europejskiej.

 

 

"Bez sensu, nic to ludziom nie daje"

 

- Ekspres legislacyjny, to urąga powadze Sejmu - tak tryb i tempo uchwalenia nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym ocenił w środę wicemarszałek Sejmu Stanisław Tyszka (Kukiz'15).

 

Tyszka pytany przez dziennikarzy w Sejmie o tempo procedowania nad nowelą ocenił, że mieliśmy do czynienia z "ekspresem legislacyjnym". - Moim zdaniem to urąga powadze Sejmu, nie powinno się żadnego prawa w taki sposób stanowić, w szczególności prawa dotyczącego Sądu Najwyższego - powiedział wicemarszałek Sejmu.

 

Przypomniał, że Kukiz'15 przewidywało już dwa miesiące temu, że PiS wycofa się z części przepisów dot. wymiaru sądownictwa ze względu na zaostrzenie relacji na poziomie europejskich. Pytany, jaki jest bilans reformy sądownictwa w Polsce, odparł: "to jest jak kopanie i zasypywanie rowów".

 

- Wszystko za pieniądze podatników, bez sensu, nic to ludziom nie daje. My powtarzamy od zawsze, że reformy wymiaru sprawiedliwości trzeba dokonać, ale trzeba dokonać od dołu, czyli przyśpieszając postępowania sądowe, tak żeby ludzie nie musieli czekali miesiącami, latami na orzeczenia - podkreślił Tyszka.

 

"Pusta ustawa", kapitulacja PiS przed TSUE

 

- Nowela, którą przygotował PiS i w ekstraordynaryjnym trybie proceduje, to kolejny przykład z jednej strony PiS-owskiej legislacji, ale z drugiej strony mamy do czynienia z takim komunikatem wysłanym do wyborców PiS - zobaczcie, my się nie zgadzamy na dyktat Trybunału (Sprawiedliwości UE) i Komisji Europejskie. My wprowadzamy to rozwiązanie własną ustawą - powiedział w środę poseł PSL Marek Sawicki.

 

Według niego, nowela to "pusta ustawa, która niczego nie zmienia i nie wprowadza, a jeszcze mami KE, że tą ustawą przywraca się pierwotny stan prawny". Zdaniem Sawickiego, przyjęta w środę zmiana odpowiada tylko na dwa z "co najmniej dziesięciu zarzutów" stawianych przez Komisję Europejską.

 

- Jest to oczywiście kapitulacja PiS wobec instytucji, jaką jest TSUE i kapitulacja słuszna, ale trzeba mieć tę odwagę i przyznać się, że demolka wymiaru sprawiedliwości jaką przeprowadza PiS jest niezgodna nie tylko ze standardami UE, ale również z polską konstytucją - oświadczył poseł ludowców.

 

Sasin: chcemy pokazać, że jesteśmy gotowi do kompromisu z UE

 

- Uchwalenie przez Sejm noweli ustawy o Sądzie Najwyższym nie jest wycofywaniem się ze zmian w SN; chcemy pokazać, że jesteśmy gotowi do kompromisu z instytucjami UE; otwieramy nowy etap rozmów z TSUE - powiedział w środę szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin.

 

Sasin został zapytany w Polskim Radiu 24 czy zmiana ta oznacza, że "PiS cofa się w sprawie Sądu Najwyższego". - Absolutnie nie można tutaj mówić o wycofaniu się. Mamy raczej odpowiedz na postanowienie TSUE o tzw. zabezpieczeniu - odpowiedział.

 

Oświadczył też, że Prawo i Sprawiedliwość szanuje "wszelkie postanowienia instytucji europejskich", a środowa nowelizacja to "konsekwencja tego stanowiska". - Chcemy pokazać, że jesteśmy gotowi do kompromisu, do zgody, że chcemy współpracować z instytucjami europejskimi. W żadnym wypadku nie będziemy szli na żadne konflikty z instytucjami europejskimi. Stawiamy na dialog - zadeklarował szef Komitetu Stałego Rady Ministrów.

 

Według Sasina, nowelą ustawy o SN, PiS otworzył "nowy etap" rozmów z Trybunałem Sprawiedliwości UE.

 

Dopytywany, dlaczego była ona procedowana w Sejmie tak szybko, Sasin zapewnił, że odbyło się to zgodnie z regulaminem izby niższej.

 

 

W środę rano posłowie PiS złożyli w Sejmie projekt nowelizacji ustawy o SN, który zakłada umożliwienie sędziom Sądu Najwyższego i Naczelnego Sądu Administracyjnego, którzy przeszli w stan spoczynku po osiągnięciu 65. roku życia, powrotu do pełnienia urzędu. Sejm po godz. 12. rozpoczął pierwsze czytanie projektu. Po zakończeniu pierwszego czytania posłowie niezwłocznie przeszli do drugiego, po czym odbyło się trzecie czytanie.

paw/ml/ PAP, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze