Polak od ponad pół roku w więzieniu w Emiratach Arabskich. Bliscy apelują o pomoc

Świat
Polak od ponad pół roku w więzieniu w Emiratach Arabskich. Bliscy apelują o pomoc
Archiwum Polsat News / zdjęcie ilustracyjne

Artur Ligęska został aresztowany pod zarzutem posiadania narkotyków, choć nie przedstawiono przeciw niemu żadnych dowodów. Według znajomych Polaka, jego stan jest krytyczny, a warunki, w których przebywa - skandaliczne i niehumanitarne. Ligęska apeluje o pomoc. Sprawą zajmują się polskie MSZ i ambasada RP w Emiratach. Argumentując to dobrem postępowania instytucje te nie udzielają informacji.

Artur Ligęska pracował w branży fitness. Do Dubaju poleciał w październiku 2017 roku "ze względów osobistych". 

 

- W Polsce zawaliło mi się życie: zdrowie, związek, brutalne odebranie firmy czy próba niszczenia mnie i mojego dorobku - pisze w opublikowanym w internecie apelu.

 

Jak dodaje, w Emiratach odzyskiwał siły, wiarę w siebie i budował życie od nowa. Gdy w kwietniu chciał wylecieć do Europy nie wypuszczono go z Emiratów. Na lotnisku miał usłyszeć: "Wróć do domu i zastanów się".

 

"Podpisywałem dokumenty w języku, którego nie znam"

 

- Tego samego wieczoru wracając z fitness klubu zostałem zaaresztowany pod zarzutem związku z narkotykami. Dobrowolnie poddałem się testom, a na ich wynik czekałem ponad 3 tygodnie. Testy nie wykazały obecności narkotyków w organizmie. Pod groźbą 2 lat pobawienia wolności podpisywałem trzykrotnie dokumenty w języku arabskim, którego nie znam - napisał więziony Polak. 

 

Jak dodaje, od siedmiu miesięcy przebywa w więzieniu, w tym ostatnie dwa miesiące spędził w izolatce. 

 

Bez łóżka, prysznica i leków

 

Więzienie, w którym ma być przetrzymywany, znajduje się na pustyni w Abu Zabi (Abu Dhabi). Z relacji Ligęski wynika, że nie ma tam łóżka, materaca, prysznica. Ma być odizolowany całkowicie od świata; odmawiane mu są leki, natomiast rozprawy sądowe w jego sprawie się nie odbywają.

 

- W moją sprawę zaangażowany jest już MSZ i Ambasada Rzeczypospolitej Polskiej w Emiratach. Proszę o rozpowszechnienie apelu na rzecz mojego uwolnienia na całym świecie. Stawką jest moje zdrowie i moje życie - pisze Polak. 

 

Ligęska czekał na rozpowszechnienie apelu przez kilka miesięcy.

 

 

"Ambasada jest z nim w stałym kontakcie"

 

"Poniższa sprawa jest znana Ambasadzie RP w Abu Zabi jak i Ministerstwu Spraw Zagranicznych. Od momentu otrzymania informacji o zatrzymaniu, konsul podejmuje na rzecz zatrzymanego obywatela polskiego działania przewidziane przepisami polskimi i emirackimi oraz pozostaje z nim w stałym kontakcie" - głosi przesłany polsatnews.pl komunikat ambasady.

 

Jak poinformowano, konsul RP w Abu Zabi monitoruje postępowanie prowadzone przez emiracki wymiar sprawiedliwości "pod kątem dopełnienia określonych prawem procedur".

 

"Jednocześnie informujemy, że ze względu na wrażliwy charakter sprawy, ochronę danych osobowych oraz dobro postępowania, ministerstwo nie udziela szczegółowych informacji nt. postępowania osobom postronnym, niebędącym stroną w sprawie" - dodano.

msl/dro/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze