Liczba ofiar śmiertelnych pożarów w Kalifornii wzrosła do 63. Nieznany jest los 630 osób

Świat
Liczba ofiar śmiertelnych pożarów w Kalifornii wzrosła do 63. Nieznany jest los 630 osób
PAP/EPA/PETER DASILVA

Do 63 wzrosła liczba ofiar śmiertelnych katastrofalnych pożarów w Kalifornii - poinformował Reuters, powołując się na lokalne władze. W piątek odnaleziono ciała kolejnych siedmiu osób, zabitych przez żywioł. Władze oceniają, że jest to najbardziej niszczycielski pożar w historii USA od początku bieżącego stulecia. Płomienie strawiły niemal doszczętnie miasto Paradise.

Miasto Paradise w północnej części stanu, położone w odległości 280 km na północ od San Francisco u stóp wzgórz Sierra, zostało praktycznie całkowicie strawione przez pożar Camp Fire.

 

Paradise liczyło przed atakiem żywiołu 27 tys. mieszkańców. 9 tys. domów zostało zupełnie spalonych, a 12 tys. nie nadaje się do odbudowy. Właściciele mieszkają w namiotach, samochodach, u swoich bliskich lub w schroniskach Czerwonego Krzyża.

 

Dalszych kilka tysięcy budynków w okolicy jest zagrożonych, a 50 tys. osób otrzymało nakaz ewakuacji. Lokalny szeryf Kory Honea wezwał krewnych ofiar śmiertelnych do dostarczenia próbek DNA w celu przyspieszenia identyfikacji.

 

Z pożarem walczy ponad 5100 strażaków

 

Służby poszukiwawcze cały czas przeczesują spalony teren. Nadal nieznany jest los 630 osób, a większość z nich to osoby powyżej 65. roku życia. Władze i rodziny mają nadzieję, że wszyscy zaginieni żyją, tylko nie mają możliwości skontaktowania się z bliskimi.

 

Władze oceniają, że jest to najbardziej niszczycielski pożar w historii USA od początku bieżącego stulecia. Walczy z nim ponad 5100 strażaków ściągniętych często z odległych stanów.

 

 	PAP/EPA/EUGENE GARCIA

 

Szaleje również drugi, mniejszy pożar - Woolsey Fire

 

W południowej Kalifornii szaleje drugi, mniejszy pożar - Woolsey Fire - który spowodował co najmniej 3 ofiary śmiertelne i zniszczył ponad 500 budynków (w tym wiele luksusowych rezydencji celebrytów) w rejonie kurortu Malibu.

 

Woolsey Fire strawił ponadto wiele popularnych terenów turystycznych. Ocenia się, że spopielonych zostało ponad 83 proc. terenów rekreacyjnych w górach Santa Monica.

 

Pożar wybuchł w ub. czwartek po południu w pobliżu miejscowości Thousand Oaks, gdzie niedawno napastnik zastrzelił w barze 12 osób, głównie studentów.

 

Ponad 300 tys. osób musiało opuścić swoje domy

 

W całym stanie ponad 300 tys. osób musiało opuścić swoje domy. Tysiące osób ewakuowanych w południowej Kalifornii wróciły już do domów, ale zagrożenie nie minęło.

 

Powodowane przez zmiany klimatyczne wyższe temperatury i oddawanie kolejnych terenów leśnych pod zabudowę sprawiły, że sezonowe pożary lasów I zarośli w Kalifornii przybrały na sile. Rozpoczynają się przy tym wcześniej i trwają dłużej.

bas/grz/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze