Kosiniak-Kamysz o aferze KNF: powinna powstać całościowa komisja do zbadania nadzoru finansowego

Polska

- Wiarygodność nadzoru finansowego została w diametralny sposób podważona. To nie chodzi tylko o jedną rozmowę i nie dotyczy jednego banku. KNF sprawuje kontrolę nad instytucjami finansowymi obracającymi pieniędzmi naszych rodaków - powiedział prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz w "Graffiti" w Polsat News.

 

Wtorkowa "Gazeta Wyborcza" napisała, że według właściciela Getin Noble Banku i Idea Banku Leszka Czarneckiego, szef KNF Marek Chrzanowski w marcu 2018 roku miał zaoferować przychylność dla tego pierwszego banku. 

 

NIK powinna natychmiast sprawdzić KNF

 

- Premier Mateusz Morawiecki powinien w ciągu 24 godzin wysłać kontrolę NIK do Komisji Nadzoru Finansowego - powiedział w "Graffiti" prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.

 

Według "GW" z nagrania, którego stenogram Czarnecki przekazał prokuraturze wraz z zawiadomieniem o przestępstwie wynika, że Chrzanowski miał proponować mu: usunięcie z KNF Zdzisława Sokala - przedstawiciela prezydenta w Komisji i szefa Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, bo lansuje przejęcie banków Czarneckiego przez państwo, a także złagodzenie skutków finansowych zwiększenia tzw. stopy podwyższonego ryzyka, które kosztowało bank około 1 mld zł oraz życzliwe podejście KNF i NBP do planów restrukturyzacji banków Czarneckiego. Biznesmen nagrał tę ofertę i zawiadomił prokuraturę.

 

Po tych doniesieniach szef rządu zlecił prokuraturze i służbom niezwłoczne zebranie informacji. We wtorek wieczorem zwołał spotkanie dotyczące aktualnych działań służb w sprawie nagrań. Uczestniczył w nim premier Mateusz Morawiecki, minister sprawiedliwości, prokurator generalny Zbigniew Ziobro, minister koordynator ds. służb specjalnych Mariusz Kamiński, prokurator krajowy Bogdan Święczkowski, szef CBA Ernest Bejda oraz zastępca szefa ABW Norbert Loba. Spotkanie trwało około 1,5 godziny.

 

Kosiniak-Kamysz ocenił, że w tej sprawie najważniejsze jest to, że została w diametralny sposób podważona wiarygodność bardzo ważnej instytucji - jaką jest nadzór finansowy.

 

"Całościowa komisja" do zbadania nadzoru finansowego

 

- Nie chodzi tylko o jedną rozmowę i to nie dotyczy tylko jednego banku. Nadzór finansowy sprawuje kontrolę nad bankami, instytucjami finansowymi, SKOK-ami, różnego rodzaju innymi instytucjami obracającymi pieniędzmi naszych rodaków - zaznaczył lider ludowców. - Rodzi się pytanie, jak dzisiaj się czują klienci większości banków. Czy takie rozmowy się odbywały z innymi prezesami banków? To są pytania do byłego już szefa KNF - dodał polityk PSL i zaproponował powołanie "całościowej komisji" do zbadania funkcjonowania nadzoru finansowego.

 

- To będzie test wiarygodności dla premiera Morawieckiego, czy naprawdę chce zbadać tę sprawę - uznał Kosiniak-Kamysz i dodał, że prokuratura czekała z podjęciem decyzji w tej sprawie od 7 listopada, kiedy wpłynął wniosek, gdy tymczasem od razu "powinny się zapalić nie żółte, ale mrugające światełka ostrzegawcze".

 

- Ta sprawa od razu powinna być przez ministra sprawiedliwości wzięta pod nadzór. Ale czy nadzór tylko ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego, który jest z tego środowiska politycznego jest wystarczający? - pytał Kosiniak-Kamysz.

  

Ziobro wszczął śledztwo

 

Prokurator generalny Zbigniew Ziobro poinformował we wtorek, że w godzinach porannych wydał polecenie wszczęcia śledztwa w sprawie podejrzenia popełnienia przestępstwa przez szefa Komisji Nadzoru Finansowego.

 

Chrzanowski poinformował, że złożył dymisję "z odpowiedzialności za sprawne funkcjonowanie nadzoru nad rynkiem finansowym i konieczność wnikliwego wyjaśnienia sprawy dla dobra państwa". Oświadczył też, że podjął kroki prawne "w związku z fałszywymi oskarżeniami" naruszającymi jego dobre imię i godzącymi w zaufanie publiczne dla kierowanego przeze niego urzędu.

 

Urząd Komisji Nadzoru Finansowego w oświadczeniu stwierdził, iż odczytuje opisane w artykule "Gazety Wyborczej" działania Czarneckiego "jako próbę wywierania wpływu na Komisję Nadzoru Finansowego poprzez szantaż, o czym świadczy brak niezwłocznego powiadomienia prokuratury przez p. Czarneckiego w marcu br., do czego był zobowiązany w przypadku uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstwa przez Przewodniczącego KNF".

maw/hlk/ Polsat News, PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze