PiS zawarło koalicję na Dolnym Śląsku. Będzie rządzić w mateczniku Schetyny

Polska

"PiS i Bezpartyjni Samorządowcy podpisali umowę koalicyjną na Dolnym Śląsku. Dziękujemy prezesowi Jarosławowi Kaczyńskiemu i premierowi Mateuszowi Morawieckiemu za wsparcie dla regionu" - poinformował we wtorek szef KPRM Michał Dworczyk. O "względy" Bezpartyjnych Samorządowców PiS rywalizował z Koalicją Obywatelską, która w wyborach samorządowych uzyskała tylko o jeden mandat mniej.

O utworzeniu koalicji szef KPRM poinformował na Twitterze. To 7 województwo, w którym rządzić będzie PiS. Na Dolnym Śląsku rozkwitła biznesowa i polityczna kariera przewodniczącego Platformy - Grzegorza Schetyna. 

 

Po ogłoszeniu wyników wyborów samorządowych PiS zobowiązało kilku swoich posłów do negocjacji w terenie dotyczących zawarcia koalicji w sejmikach wojewódzkich, tam gdzie partia nie zdobyła samodzielnej większości. Ich pracę nadzorował Dworczyk.

 

"Korupcja polityczna"

 

- To jest klasyczny przykład korupcji politycznej - oferta finansowa dla kilku tych tzw. miedziowych powiatów Dolnego Śląska, czyli Lubina i Polkowic, może Głogowa. Z drugiej strony była nasza oferta współpracy samorządowej, rozwoju całego regionu. Dziwię się, że cały region będzie musiał płacić za to, że kilka powiatów otrzyma część podatku miedziowego - powiedział szef PO Grzegorz Schetyna.

 

Lider PO wyraził przy tym pogląd, że gdyby przed wyborami samorządowymi było wiadomo, że Bezpartyjni Samorządowcy porozumieją się z Prawem i Sprawiedliwością, nie otrzymaliby tyle głosów.

 

- Jeżeli ktoś kiedyś będzie miał jeszcze złudzenia, żeby zagłosować na Bezpartyjnych Samorządowców, to będzie wiedział, że głos oddany na Bezpartyjnych Samorządowców to głos oddany na PiS, a nie na samorząd. I jeżeli ktoś kiedyś będzie chciał zobaczyć jak wygląda klasyczna korupcja polityczna, to będzie przywoływał ten przykład - stwierdził lider PO.

 

Schetyna dodał, że Bezpartyjni Samorządowcy w pierwszej kolejności podjęli negocjacje z PiS, nie z Koalicją Obywatelską. - I tak naprawdę byli zdecydowani na to, żeby negocjować cenę tej koalicji, a nie żeby rozmawiać o programie, podziale kompetencji, pomyśle na województwo - uważa szef PO.

 

Jego zdaniem koalicja PiS - Bezpartyjni Samorządowcy nie przetrwa całej pięcioletniej kadencji samorządu. - Mówiłem o tym, żeby (Bezpartyjni Samorządowcy) zapytali jak wyglądały koalicje PiS z LPR czy Samoobroną i jak się kończyły. To jest memento dla tych wszystkich, którzy wierzą, że z PiS, szczególnie jeśli chodzi o samorząd, można się umawiać na współpracę i realizację wspólnych projektów - powiedział Schetyna.

 

Kluczowe ugrupowanie do koalicji

 

W tegorocznych wyborach do sejmiku dolnośląskiego Bezpartyjni Samorządowcy zdobyli 6 mandatów i stali się kluczowym ugrupowaniem do ewentualnej koalicji, ponieważ PiS zdobyło 14 mandatów w 36-osobowym sejmiku, a Koalicja Obywatelska ma 13 radnych. Pozostałe mandaty przypadły: KWW Z Dutkiewiczem dla Dolnego Śląska - 2 i PSL - 1.

 

Mirosław Lubiński, radny wybrany z list Polskiego Stronnictwa Ludowego w sejmiku dolnośląskim, przyznał w ubiegłym tygodniu, że jest skłonny do współpracy z ewentualną koalicją PiS-Bezpartyjni Samorządowcy. 

 

Rzecznik PSL Jakub Stefaniak zauważył, że radny Lubiński nie jest członkiem PSL. - I prawdopodobnie nigdy nie będzie, skoro bliżej mu do PiS-u - podkreślił. - Listy wyborcze PSL były otwarte dla przedstawicieli różnych formacji politycznych, które wykazywały pewne wspólne wartości, a teraz to chyba trzeba pytać przedstawicieli tej partii, do której ten pan należy - dodał Stefaniak.

 

Bój o sejmiki 

 

W wyborach samorządowych, które odbyły się 21 października PiS uzyskało samodzielną większość w 6 sejmikach województw: lubelskiego, łódzkiego, małopolskiego, podkarpackiego, podlaskiego i świętokrzyskiego. Koalicja Obywatelska ma samodzielną większość w jednym sejmiku - województwa pomorskiego. 

 

Zakładając możliwość współpracy z ludowcami, koalicja KO i PSL miałaby szansę na rządzenie również w sejmikach województw: kujawsko-pomorskiego (18 mandatów na 30 wszystkich), mazowieckiego (26 na 51), warmińsko-mazurskiego (19 na 30) oraz wielkopolskiego (22 na 39).

 

W województwach lubuskim i zachodniopomorskim zbudowanie większości koalicyjnej będzie zależało od decyzji radnych SLD i Bezpartyjnych Samorządowców, a w woj. opolskim - od radnych mniejszości Niemieckiej. Z kolei w sejmiku woj. śląskiego - od decyzji radnych SLD.

mta/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze