Izba Reprezentantów dla Demokratów, Senat dla Republikanów

Świat
Izba Reprezentantów dla Demokratów, Senat dla Republikanów
PAP/EPA/John Gurzinski

Partia Demokratyczna wygrała wtorkowe wybory do Izby Reprezentantów USA. Pozwoli jej to przejąć od Republikanów kontrolę nad izbą niższą amerykańskiego Kongresu. W wyborach środka kadencji partia sprawująca władzę zwykle ponosi straty.

Z najnowszych medialnych prognoz i danych firmy DDHQ wynika, że demokratyczni kandydaci wygrali z co najmniej 17 politykami GOP, starającymi się o reelekcję w uważanych za umiarkowane, podmiejskich okręgach w kraju - m.in. w Waszyngtonie, Nowym Jorku, Filadelfii, Miami, Chicago i Denver. Wyniki z Zachodniego Wybrzeża wciąż napływają.

 

Według aktualizowanych na bieżąco danych na stronie ABC News Partia Demokratyczna zapewniła sobie w Izbie Reprezentantów 214 mandatów, przy czym do przejęcia kontroli nad izbą od Republikanów potrzebuje ich 218.

 

"Olbrzymi sukces dzisiejszej nocy. Dziękuję wszystkim!" - skomentował wyniki Trump.

 

 

Wiele kobiet, w tym muzułmanki

 

AP podaje, że w nowej Izbie Reprezentantów mandaty obejmie rekordowo wysoka liczba 85 kobiet, jednak - jak podkreśla agencja - nadal zdecydowaną większość będą w niej stanowić mężczyźni. O miejsce w izbie niższej Kongresu ubiegało się ponad 230 kandydatek.


Agencje informują, że po raz pierwszy w historii w Kongresie USA znajdą się muzułmanki. Do Izby Reprezentantów wejdą Demokratki - 42-letnia Rashida Tlaib ze stanu Michigan i 36-letnia Ilhan Omar z Minnesoty. Jako jedna z najmłodszych kobiet do niższej izby Kongresu dostała się 29-letnia Demokratka Abby Finkenauer z Iowa.

 

Wcześniej w nocy z wtorku na środę polskiego czasu większość w Senacie USA w wyborach środka kadencji utrzymała Partia Republikańska.

 

Senat dla Republikanów

 

 

Wiele wskazuje na to, że Republikanie nie tylko utrzymają kontrolę nad Senatem, ale również powiększą swoją przewagę nad Demokratami. Kandydaci Partii Demokratycznej przegrali wiele kluczowych wyścigów senackich, m.in. w Indianie, Missouri, Tennessee, Dakocie Północnej i Południowej oraz w Teksasie i na Florydzie.

 

Jednym z najciekawszych było senackie głosowanie w Teksasie. W tym stanie, tradycyjnie opowiadającym się w większości za GOP, wyzwanie obecnemu republikańskiemu senatorowi Tedowi Cruzowi rzucił demokratyczny kongresman Robert Francis "Beto" O'Rourke. Wygrał Republikanin, ale jego rywal ma powody do zadowolenia - przez znaczną część nocy prowadził, a strata jedynie kilkuset tysięcy głosów do zwycięzcy jest oceniana jako dobry wynik dla Demokraty w "Stanie Samotnej Gwiazdy".

 

Startujący jako niezależny kandydat w Vermoncie Bernie Sanders bez trudu po raz trzeci wywalczył w tym stanie mandat senatora. W Utah wyścig o miejsce w Senacie wygrał uznawany za faworyta były republikański kandydat na prezydenta Mitt Romney; przejmie on mandat po Republikaninie Orrinie Hatchu, który zrezygnował z ubiegania się o reelekcję.

 

Szczególnie zacięty okazał się, niemal już tradycyjnie, wyborczy pojedynek na Florydzie. Gubernatorem tego stanu zostanie Republikanin Ron DeSantis, który pokonał w głosowaniu burmistrza Tallahassee Andrew Gilluma. Ten drugi oficjalnie uznał już swoją porażkę.

W Georgii przegrała demokratyczna kandydatka Stacey Abrams. Miała ona szansę zostać pierwszą w historii USA czarnoskórą kobietą na stanowisku gubernatora.

 

Kandydaci Demokratów przejęli od Republikanów ten urząd w Michigan, Illinois, Kansas, Maine oraz Nowym Meksyku. W ich rękach urząd gubernatora pozostanie też m.in. w Kalifornii, Oregonie. Republikańscy kandydaci na gubernatorów wygrali za to m.in. w Iowa i Idaho.

mta/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!