"Przyjechałem odpowiadać na pytania, nawet jeśli mam świadomość czemu służy ta komisja"

Polska

- Chcę, inaczej niż niektórzy związani z pracą komisji, poważnie podejść do sprawy - powiedział reporterom Polsat News były premier Donald Tusk w drodze na przesłuchanie przed sejmową komisją śledczą ds. Amber Gold. Szef Rady Europejskiej dodał, że zrezygnuje z możliwości wygłoszenia przemówienia przed pytaniami członków komisji.

Były premier ma być ostatnim świadkiem, którego przesłuchuje komisja. Tusk pytany o samopoczucie przed posiedzeniem komisji, powiedział: "Samopoczucie zawsze mi towarzyszy niezłe, ale sprawa jest poważna, ma swoje przykre aspekty i nie ma co udawać szczęśliwego z tego powodu".

 

Szef Rady Europejskiej w rozmowie z reporterami Polsat News podkreślił, że będzie czekał na pytania członków komisji i zrezygnuje z możliwości wygłoszenia swojego przemówienia.

 

- Przyjechałem tu po to, żeby odpowiadać na pytania, nawet jeśli mam świadomość czemu głównie służy ta komisja i w jakim charakterze jestem przesłuchiwany. Chcę, inaczej niż niektórzy związani z pracą tej komisji, poważnie podejść do sprawy. To jest moje obywatelskie zobowiązanie - wyjaśnił.

 

Pytany, czy spodziewa się długiego przesłuchania, odpowiedział: "nie wiem, ale mam nadzieję, że nie będzie na tyle długie, żeby uniemożliwiło mi powrót do pracy." - Mój kalendarz jest dość napięty - dodał.

 

Po godz. 10 rozpoczęło się przesłuchanie. Jego transmisję można zobaczyć tutaj

 

Tysiącom klientów nie wypłacono pieniędzy

 

Spółka Amber Gold powstała na początku 2009 r. i miała inwestować w złoto i inne kruszce. Klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji. W połowie 2011 r. spółka przejęła większościowe udziały w liniach lotniczych Jet Air, następnie w niemieckich OLT Germany, a pod koniec 2011 r. w liniach Yes Airways. Powstała wtedy marka OLT Express.

 

Linie OLT Express upadłość ogłosiły pod koniec lipca 2012 r. Z kolei Amber Gold ogłosiła likwidację 13 sierpnia 2012 r., a tysiącom klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy i odsetek od nich. Według ustaleń, w latach 2009-2012 w ramach tzw. piramidy finansowej firma oszukała niemal 19 tys. klientów, doprowadzając do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości prawie 851 mln zł.

 

zdr/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze