Włochy: alert pogodowy utrzymuje się w sześciu regionach. "Sytuacja jest apokaliptyczna"

Świat

"Sytuacja jest apokaliptyczna" - tak szef włoskiej Obrony Cywilnej Angelo Borrelli podsumował w sobotę skutki niedawnych wichur i gwałtownych burz na północy kraju. W sześciu włoskich regionach od Wenecji Euganejskiej na północy po Sycylię i Sardynię na południu utrzymuje się wysoki stopień alertu pogodowego w związku z kolejnym frontem ulew i wichur.

Pomarańczowy alarm pogodowy włoska Obrona Cywilna wprowadziła też we Friuli-Wenecji Julijskiej, Emilii-Romanii i w Kalabrii. W tych rejonach synoptycy zapowiedzieli porywiste wiatry i burze.

 

W Palermo na Sycylii sobotnie ulewy zalały wiele ulic.

 

W niedzielę oczekiwany jest też front niepogody w regionie Basilicata, w Apulii, w Kampanii oraz w stołecznym Lacjum włącznie z Rzymem.

W Wenecji Euganejskiej, Friuli-Wenecji Julijskiej, Trydencie i w Ligurii trwa szacowanie strat po katastrofalnych w skutkach wichurach, które zniszczyły ponad półtora miliona metrów sześciennych drzew, dziesiątki dróg i mostów oraz zerwały dachy z domów i gospodarstw rolnych. Niektóre miejscowości nadal odcięte są od świata.

 

Żywioł przyniósł tam szkody nienotowane od lat.

 

"Musimy natychmiast przystąpić do działania"

 

Po wizycie na terenach zniszczonych w rezultacie ataku niepogody Borrelli powiedział w Belluno: "musimy natychmiast przystąpić do działania, bo jeśli mielibyśmy czekać na liczenie strat, zaczęlibyśmy pracę za dwa miesiące". - Cierpią całe Włochy, ale na tym terytorium sytuacja jest najcięższa - dodał.

 

- Sytuacja jest apokaliptyczna, drogi zniszczone, słupy wysokiego napięcia złamane jak gałązki - mówił szef Obrony Cywilnej.

 

Przypomniał, że wichury w dolinach na północy osiągały prędkość 180 kilometrów na godzinę. Zapewnił, że będzie zabiegał o wprowadzenie na zdewastowanych terenach stanu kryzysowego.

 

Wcześniej władze regionu Wenecja Euganejska oszacowały wstępnie straty wyrządzone przez żywioł na przełomie października i listopada na co najmniej 1 miliard euro.

 

Ogromne szkody zanotowano też w Ligurii.

dk/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze