Zadośćuczynienie dla szefa Amber Gold za przewlekły areszt - trybunał proponuje Polsce ugodę

Polska
Zadośćuczynienie dla szefa Amber Gold za przewlekły areszt - trybunał proponuje Polsce ugodę
Polsat News

Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu zaproponował polskiemu rządowi ugodę i zapłatę zadośćuczynienia dla byłego prezesa Amber Gold Marcina P. za przewlekłe stosowanie wobec niego tymczasowego aresztu - poinformował w piątek obrońca oskarżonego, Michał Komorowski. Marcin P. jest w areszcie od sierpnia 2012 r.

Skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu na stosowanie wobec Marcina P. długotrwałego aresztu jego obrońca wniósł dwa lata temu.

 

- Ze strony Europejskiego Trybunału Praw Człowieka otrzymaliśmy propozycję porozumienia się ugodowego z polskim rządem. My się na to zgodziliśmy, bo dla nas jest istotny sam fakt stwierdzenia przewlekłości stosowania tymczasowego aresztowania. Okres, w którym przebywa w areszcie Marcin P. przekracza rozsądne granice - powiedział w piątek Komorowski.

 

"Piłeczka jest po stronie rządu polskiego"

 

Adwokat dodał, że proponowana przez Europejski Trybunał Praw Człowieka kwota zadośćuczynienia dla twórcy Amber Gold wynosi niecałe 8 tysięcy euro.

 

- I w tej chwili piłeczka jest po stronie rządu polskiego. Rząd musi się ustosunkować do sugestii Trybunału. Z moich informacji wynika, że upływa termin odpowiedzi przez rząd na propozycję Trybunału. Jeśli polskie władze się nie zgodzą, to dojdzie do postępowania spornego przed Trybunałem - wyjaśnił Komorowski.

 

Jak podało nieoficjalnie w piątek "Radio Gdańsk", podobnie Trybunał zachował się także wobec skargi na długotrwałe tymczasowe aresztowanie żony Marcina P. - Katarzyny. Kobieta została aresztowana w połowie kwietnia 2013 r.

 

Proces ws. afery Amber Gold, w którym oskarżeni są b. prezes spółki Marcin P. i jego żona Katarzyna P. trwa przed Sądem Okręgowym w Gdańsku od marca 2016 r. Postępowanie sądowe zbliża się do końca i nie jest wykluczone, że wyrok zapadnie w tym roku.

 

Podczas pierwszej rozprawy Marcin P. nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień - w tej sytuacji sąd odczytywał protokoły przesłuchań w prokuraturze. Oskarżony nie zgodził się odpowiadać na żadne pytania, w tym także swojego obrońcy. Katarzyna P. też nie przyznała się do żadnego z zarzutów i odmówiła składania wyjaśnień.

 

Oszukali niemal 19 tys. klientów spółki

 

Sąd wprawdzie nie wyłączył jawności procesu Amber Gold, ale zakazał mediom upublicznienia wyjaśnień oskarżonych. Ma to służyć temu, aby świadkowie, którzy będą zeznawać przed sądem, nie znali szczegółów wyjaśnień Marcina P. i Katarzyny P. Podobną decyzję sąd podjął w stosunku do świadków - tu także obowiązuje zakaz ujawniania przez dziennikarzy ich zeznań.

 

Według prokuratury, Marcin P. i jego żona oszukali w latach 2009-12 w ramach tzw. piramidy finansowej niemal 19 tys. klientów spółki, doprowadzając ich do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości prawie 851 mln zł. Prokuratura ustaliła, że spółka Amber Gold była tzw. piramidą finansową, a oskarżeni bez zezwolenia prowadzili działalność polegającą na gromadzeniu pieniędzy klientów parabanku.

 

Śledczy uznali, że Katarzyna i Marcin P. działali w celu osiągnięcia korzyści majątkowej i uczynili sobie z tej działalności stałe źródło dochodu. W sumie Marcin P. został oskarżony o cztery przestępstwa, a Katarzyna P. o 10. Grożą im kary do 15 lat więzienia.

 

Amber Gold to firma, która miała inwestować w złoto i inne kruszce. Działała od 2009 r., a klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji - od 6 do nawet 16,5 proc. w skali roku - które znacznie przewyższało oprocentowanie lokat bankowych. KNF złożyła doniesienie do prokuratury, która po miesiącu odmówiła wszczęcia śledztwa, nie dopatrując się w działalności firmy znamion przestępstwa. 13 sierpnia 2012 r. Amber Gold ogłosiła likwidację, tysiącom swoich klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy i odsetek od nich.

 

Od września 2016 r. działa sejmowa komisja śledcza ds. Amber Gold.

dk/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze