"Nie jest to fajnie zrobione". Czarzasty o państwowych obchodach 100-lecia niepodległości

Polska

- Tak myślałem, że tak się skończy. To "stulecie" jest strasznie zmarnowane przez rząd - powiedział w "Graffiti" Włodzimierz Czarzasty, lider Sojuszu Lewicy Demokratycznej, oceniając sposób organizacji obchodów 100-lecia niepodległości.

Gość Piotra Witwickiego dodał, że nie ma zamiaru pojawić się na Marszu Niepodległości, a SLD planuje uczcić rocznicę odzyskania niepodległości odsłaniając w Warszawie pomnik Ignacego Daszyńskiego. - Jeśli na przeszkodzie nie staną problemy techniczne związane z budową pomnika - zastrzegł.

 

Oceniając działania Kancelarii Prezydenta ws. organizacji państwowych uroczystości w 100. rocznicę odzyskania niepodległości, Czarzasty stwierdził, że "nie jest to fajnie zrobione", zwracając uwagę na "brak gości zagranicznych" podczas uroczystości.

 

Jak mówił Czarzasty, on nie dostał zaproszenia na oficjalne obchody święta. - A prezydent Kwaśniewski dostał je chyba dwa dni temu - mówił lider SLD.

 

Prezydent Andrzej Duda 11 listopada ma rozpocząć o 9 rano od mszy w Świątyni Opatrzności Bożej na Wilanowie. Następnie w południe ma wziąć udział w śpiewaniu hymnu i Uroczystej Odprawie Wart przy Grobie Nieznanego Żołnierza. Później ma wziąć udział w "Festiwalu Niepodległa na Krakowskim Przedmieściu". W ramach tego wydarzenia mają odbywać się pokazy, zajęcia dla dzieci, koncerty, będzie można też zwiedzić Belweder. O 14 na Zamku Królewskim ma się odbyć też pośmiertne wręczenie Orderów Orła Białego zasłużonym dla polskiej niepodległości. Ponadto Duda ma się m.in. spotkać z dyplomatami i odwiedzić jedno z mniejszych miast (jeszcze nie ujawniono jakie).

 

- Marnie zrobione, marnie pomyślane, raczej nastawione na konflikt niż na pojednanie - mówił o planach Kancelarii Prezydenta Czarzasty dodając, że "społeczeństwo jest skłócone najbardziej po czasach transformacji". Mówił, że współpracując Aleksandrem Kwaśniewskim, nad podobnymi wydarzeniami "pracowało się rok". Fakt, że Kancelaria prezydenta pracowała nad krytycznie ocenianym przez niego wydarzeniem dwa lata skwitował "widać klasę jednej i drugiej kancelarii".

 

"Wszystko wyobrażam sobie na lewicy"

 

Pytany o decyzję Partii Razem, która zapowiedziała we wtorek, że jest gotowa na rozmowy o współpracy z SLD, Czarzasty powiedział, że o ile nie wyobraża sobie "jednej partii", to "porozumienie" już tak. Dodawał, że o takie rozmowy jego partia apeluje "od dwóch, trzech lat".

 

Jego zdaniem, jeśli "jednoczenie lewicy się nie uda", to "opozycja demokratyczna musi współpracować" przy wyborach do Parlamentu Europejskiego. - Są siły, które atakują Unię i że jakby Polska wyszła to byłoby fajnie, tutaj bryluje PiS. I są siły, które są bardzo proeuropejskie - tu jest lewica, SLD, PO, PSL - wyliczał Czarzasty. 

 

Czarzasty, pytany o sytuację w powiecie koneckim (gdzie początkowo SLD było koalicjantem PiS; gdy partia się na to nie zgodziła, część radnych z niej odeszła) stwierdził "nie mamy problemu z kierowaniem nad partią". - SLD dało przykład jak partia powinna reagować. Prosiłbym wszystkich żeby reagowali tak samo - mówił gość Piotra Witwickiego zauważając, że PSL podpisał koalicję z PiS w Białogardzie i powiecie chełmskim, a PO rozmawia z PiS w Toruniu.

 

Pytany o słowa Krzysztofa Gawkowskiego, który stwierdził, że "wypowiedzi pani Moniki Jaruzelskiej w porannej Rozmowie RMF FM są mi obce i stanowczo jako człowiek lewicy je odrzucam", Czarzasty powiedział "nie ma wzorca z Sevres dla lewicy".

 

Gawkowski krytykował słowa Jaruzelskiej, która skrytykowała akcje w stylu "tęczowego piątku" i "aborcji na życzenie".

 

- Krzysztof Gawkowski ma prawo do swoich poglądów. Może powiedział słowo za dużo, może za mało - mówił lider SLD. Dodawał, że ma dużą partię i gdyby śledził i wzywał na rozmowy każdego członka za jego wypowiedzi "to by oszalał". 

 

jm/ml/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze