Tunezja: zamach w Tunisie był "odosobnionym" aktem; rannych 20 osób

Świat
Tunezja: zamach w Tunisie był "odosobnionym" aktem; rannych 20 osób
FETHI BELAID /AFP

Samobójczy zamach w Tunisie, do którego doszło w poniedziałek w centrum miasta, był "odosobnionym aktem" - podkreśliły władze Tunezji. Usiłują one znaleźć motywy działania 30-letniej samobójczyni. W zamachu obrażenia odniosło 20 osób, głównie policjanci.

 

Do zamachu, pierwszego od prawie trzech lat, doszło wczesnym popołudniem przed wejściem do jednego z hoteli przy alei Habiba Burgiby, będącej główną arterią stolicy Tunezji, zwaną "Polami Elizejskimi" Tunisu.

 

Młoda kobieta, Mna Guebla, wysadziła się w powietrze, ginąc na miejscu.

 

- Nie figurowała w rejestrach policyjnych, nie było znane jej wyznanie. To odosobniony czyn, służby bezpieczeństwa są czujne, interweniowały bardzo szybko - powiedział tunezyjski minister spraw wewnętrznych Hichem Fourati na miejscu zdarzenia.

 

Policja ustaliła, że zamachowczyni raczej nie miała na sobie tzw. pasa szachidki, lecz "domowej roboty bombę".

Na razie żadna organizacja nie przyznała się do ataku w Tunisie. W związku ze sprawą nikogo również nie aresztowano.

 

Guebla zrobiła licencjat z biznesowego języka angielskiego, jednak nie znalazła zatrudnienia w zawodzie. Pochodziła z rolniczego, biednego regionu Mahdia na wschodzie kraju i pomagała rodzicom w gospodarstwie.

 

Bezrobocie w Tunezji obejmuje prawie jedną trzecią osób, które ukończyły studia.

 

"Zradykalizowała się przez Internet" 

 

Według tunezyjskich mediów kobieta nigdy nie została uznana za ekstremistkę, choć jej rodzina twierdzi, że zradykalizowała się za pośrednictwem internetu.

 

Zachodnie agencje informują, że we wtorek w centrum Tunisu jest więcej policjantów, jednak życie już wróciło do normy, a lokale przy alei Habiba Burguiby, zazwyczaj wypełnione zagranicznymi turystami, znów są otwarte.

 

 

 

Tunezyjskie siły bezpieczeństwa są regularnym celem ugrupowań dżihadystycznych działających głównie w regionach górskich przy granicy z Algierią. Jednak po poważnych atakach terrorystycznych w 2015 roku, w których zginęło ok. 60 zagranicznych turystów i 13 funkcjonariuszy tunezyjskich służb, sytuacja pod względem bezpieczeństwa znacznie się poprawiła. Do zamachów tych przyznało się dżihadystyczne Państwo Islamskie.

 

Problemy gospodarcze Tunezji 

 

Zagraniczni turyści po dwóch zamachach, których byli celem w 2015 roku, wrócili masowo w ciągu ostatnich dwóch lat do Tunezji, wspierając czołowy sektor gospodarki tego kraju.

 

Tunezja znalazła się w głębokim kryzysie gospodarczym po pokojowym obaleniu dyktatora Zin el-Abidina Ben Alego w 2011 roku, co stało się początkiem tzw. arabskiej wiosny.

 

Od tego czasu kraj wprowadził daleko idące demokratyczne reformy, zmaga się jednak z poważnymi problemami gospodarczymi. Tunis polega na kredytach od Międzynarodowego Funduszu Walutowego, który wymaga w zamian oszczędności po stronie budżetowej. Tylko w tym roku Tunezja potrzebowała zagranicznych kredytów w łącznej wysokości 3 mld dolarów. 

 

maw/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze