Jedyny most na Warcie we Wronkach nadal zamknięty. Mieszkańcy zorganizowali protest w Poznaniu

Polska

Od sierpnia zamknięty jest jedyny we Wronkach (woj. wielkopolskie) most na Warcie. Miasto jest sparaliżowane, ludzie muszą nadrabiać wiele kilometrów, aby przejechać na drugi brzeg. W poniedziałek mieszkańcy protestowali przed Urzędem Wojewódzkim w Poznaniu.

Powodem zamknięcia mostu dla pojazdów była decyzja Wielkopolskiego Wojewódzkiego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego, który uznał że przeprawa grozi zawaleniem. Powodem mają być osunięcia pobliskiej skarpy i pęknięcia wokół mostu. 

Wojewódzki Zarząd Dróg Wojewódzkich wydał natomiast ekspertyzę, według której na moście we Wronkach możliwe jest dopuszczenie ruchu pieszych i samochodów o masie do 3,5 tony. Dlatego  mieszkańcy Wronek przekazali petycję nadzorowi budowlanemu. 

 

- Wojewódzki inspektor obecnie prowadzi szereg rozmów na temat możliwości otwarcia tego mostu. Przedłożone dokumenty w kwestii geologicznej gruntu nie przedstawiają jednoznacznej odpowiedzi przede wszystkim co do tego, czy skarpa, w której most jest umiejscowiony jest prawidłowa - mówi Patryk Juszczyszyn, rzecznik Wielkopolskiego Wojewódzkiego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego.

 

Mieszkańcy Wronek, którzy chcą przejechać przez Wartę, od dwóch miesięcy muszą jeździć długimi objazdami prowadzącymi przez inne miejscowości.

jm/hlk/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze