Rada Obwodowa we Lwowie żąda usunięcia lwów z Cmentarza Orląt. "Symbol polskiej okupacji"

Świat
Rada Obwodowa we Lwowie żąda usunięcia lwów z Cmentarza Orląt. "Symbol polskiej okupacji"
Wikimedia Commons/Lestat (Jan Mehlich)/CC-BY-SA-2.5

Rada Obwodowa we Lwowie zażądała usunięcia posągów lwów z Cmentarza Orląt Lwowskich, które uznała za "symbol polskiej okupacji Lwowa". Oświadczenie w tej sprawie Rada przyjęła w czwartek; uważa, że lwy ustawiono nielegalnie. - Przedstawiliśmy nasz zdecydowany sprzeciw - powiedział w piątek wiceszef MSZ Bartosz Cichocki.

"Dążenie do ustawienia potajemnie pomników polskiej okupacji Lwowa trwa na tle niszczenia ukraińskich pomników na terytorium Polski, co odbywa się za milczącą zgodą polskich władz lokalnych" - głosi oświadczenie, przesłane przez służby prasowe lwowskiej Rady Obwodowej.

 

"Zrozumiałe jest, że wspomniane posągi będą wykorzystywane przez polskie koła radykalne do prowokacji na Ukrainie i staną się podstawą pogorszenia stosunków ukraińsko-polskich" - czytamy.

 

Dwa kamienne lwy stanowiące niegdyś integralną część kolumnady Pomnika Chwały powróciły na Cmentarz Orląt Lwowskich w grudniu 2015 roku. Zdaniem lwowskiej Rady Obwodowej stanęły tam nielegalnie. Obecnie posągi są zasłonięte płytami paździerzowymi.

 

Wcześniej lwy pozostawały poza Lwowem.

Wikimedia Commons/MARELBU/CC-BY-3.0

"Zostały nielegalnie wwiezione"

 

Deputowani Rady zapewnili w swoim oświadczeniu, że są zwolennikami pozytywnego rozwoju stosunków ukraińsko-polskich, jednak są zaniepokojeni działaniami, które mogą im zaszkodzić.

 

"W grudniu 2015 roku, bez wiedzy społeczności miasta Lwowa i wbrew uchwałom Lwowskiej Rady Miejskiej, posągi te zostały nielegalnie wwiezione na terytorium Cmentarza Łyczakowskiego (którego częścią jest Cmentarz Orląt - PAP) przez osoby prywatne i bez podstawy prawnej" - głosi dokument.

 

Następnie - jak napisano w oświadczeniu - okazało się, że pozwolenie na ustawienie dwóch lwów wydała Rada Konsultacyjna ds. Ochrony Dziedzictwa Kulturalnego Lwowskiej Rady Miejskiej. Rada Obwodowa podkreśliła m.in., że zgodnie z ukraińskim prawem kwestie upamiętnień mogą być rozpatrywane przez organy samorządowe dopiero po uzgodnieniu z ukraińską Państwową Międzyresortową Komisją ds. Upamiętnień, która nie wypowiedziała się w sprawie posągów lwów.

 

"Usilne dążenie strony polskiej do umieszczenia rzeźb lwów na »Cmentarzu Orląt« (…) jest częścią systematycznej strategii części polskiej sceny politycznej, która stara się eksploatować nastroje szowinistyczno-imperialne, w tym także wobec Lwowa" - czytamy.

 

"Symbol wykorzystania historii w bieżących kampaniach politycznych"

 

Rada zwróciła także uwagę, że pierwotnie na tarczach posągów lwów widniały napisy: "Zawsze wierny" oraz "Tobie Polsko". "Z historycznego i politycznego punktu widzenia, wraz z mieczem Szczerbcem, napisy te tworzą zespół architektoniczny, który sięga daleko poza upamiętnienie poległych, a staje się symbolem wykorzystania historii w bieżących kampaniach politycznych" - oświadczyli deputowani.

 

Lwowska Rada Obwodowa zaapelowała o przeprowadzenie śledztwa w sprawie ustawienia lwów oraz usunięcia ich z Cmentarza Łyczakowskiego. Zwróciła się także m.in. do MSZ w Kijowie o podjęcie działań wyjaśniających w sprawie "niedopuszczalności realizacji własnej polityki historycznej bez wiedzy państwa ukraińskiego i wbrew woli mieszkańców miasta Lwowa".

 

W lipcu sąd we Lwowie ukarał grzywną obywatela Polski, który zniszczył płyty zasłaniające lwy; twierdził, że "chciał je wyzwolić". Ukarany był mieszkańcem Krakowa, który został zatrzymany jako jedyna osoba z dziewięcioosobowej grupy uczestniczącej w tym zdarzeniu.

 

Czaputowicz: interweniowała polska ambasada

 

- Przedstawiliśmy nasz zdecydowany sprzeciw wobec możliwości nielegalnego usunięcia lwów - nielegalnego w tym sensie, że byłoby ono wbrew dwustronnym protokołom dotyczącym odbudowy i renowacji Cmentarza Łyczakowskiego - oświadczył w piątek wiceszef MSZ Bartosz Cichocki.

 

Jak zapewnił "strona ukraińska została uprzedzona o negatywnych konsekwencjach, jakie tego typu ruch miałby dla stosunków dwustronnych".

 

Szef MSZ Jacek Czaputowicz na piątkowej konferencji prasowej poinformował, że w sprawie lwów w ukraińskim MSZ interweniowała polska ambasada w Kijowie. - Zobaczymy. Mam nadzieję, że ciągle jest możliwe znalezienie porozumienia w tej sprawie. Nie chciałbym, aby emocje dominowały nad potrzebą, czy realizacją strategicznego celu Polski, jakim jest rozwój pozytywnych stosunków dyplomatycznych z Ukrainą - powiedział szef MSZ odpowiadając na pytania dziennikarzy na konferencji prasowej.

 

Poinformował też, że podczas wtorkowych rozmów w Warszawie z szefem MSZ Ukrainy Pawło Klimkinem poruszył kwestię posągów lwów na Cmentarzu Orląt Lwowskich. - (Minister) obiecał mi osobiście poruszyć kwestię lwów z władzami Lwowa w drodze powrotnej do Kijowa i zadeklarował pomoc w poszukiwaniu rozwiązania tej kwestii - powiedział szef MSZ.

 

Fundacja Dziedzictwa Kulturowego zabiegała o powrót rzeźb

 

O powrót rzeźb zabiegała polska Fundacja Dziedzictwa Kulturowego oraz Towarzystwo Opieki nad Grobami Wojskowymi we Lwowie. W 2015 roku o powrocie zabytkowych rzeźb, usuniętych w 1971 roku przez władze sowieckie, informowało Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, które zapowiedziało, że konserwacja zniszczonych figur będzie przeprowadzona na wiosnę 2016 roku.

 

Konserwacji jednak nie rozpoczęto, gdyż lwowska Rada Obwodowa zwróciła się do policji o sprawdzenie, czy posągi znalazły się tam legalnie i czy ich ponowne umieszczenie na nekropolii nie ma charakteru antyukraińskiego. Od tego czasu lwy są zasłonięte.

 

Zgodnie z założeniem architektonicznym Rudolfa Indrucha - uczestnika walk o Lwów, który wygrał konkurs na zaplanowanie cmentarza w 1921 roku - głównego wejścia strzegły dwa kamienne lwy, z których jeden miał na tarczy herb Lwowa i napis: "Zawsze wierny", drugi zaś - godło Rzeczypospolitej oraz inskrypcję: "Tobie Polsko".

 

Nagrobki niszczone pod kołami czołgów

 

Odsłonięcie Pomnika Chwały, łukowej gloriety złożonej z trzech pylonów oraz 12 kolumn, która okalała cmentarz od strony dzielnicy Pohulanka, miało miejsce 11 listopada 1934 roku. Cały obiekt został zdewastowany w latach 70. na polecenie władz ZSRR.

 

Rzeźby, w przeciwieństwie do kolumn i nagrobków, które zmiażdżyły czołgi, nie zostały zniszczone; wywieziono je i ukryto.

 

Cmentarz Obrońców Lwowa stanowi wydzieloną część Cmentarza Łyczakowskiego we Lwowie. Znajdują się na nim mogiły uczestników bitwy o Lwów, poległych w latach 1918-1920. Rekonstrukcja Cmentarza Orląt i odbudowa ze zniszczeń jest zasługą pracowników firmy Energopol, którzy zaczęli porządkować teren zdewastowanego cmentarza w 1989 roku.

 

Uroczystość ponownego otwarcia cmentarza odbyła się 24 czerwca 2005 roku. Uczestniczyli w niej ówcześni prezydenci Polski i Ukrainy, Aleksander Kwaśniewski i Wiktor Juszczenko. 

zdr/bas/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze