Jaki: mój wynik w Warszawie jest o 40 tys. głosów lepszy od wyniku prezydenta Dudy

Polska

- W polityce tak jest, że demokracja raz przynosi zwycięstwa, a raz porażki. Mam też powody do satysfakcji. Dzisiaj już to wiemy, że to najlepszy wynik, jaki kandydat PiS uzyskał od 2006 roku - powiedział w programie "Wydarzenia i Opinie" Patryk Jaki, komentując swoją porażkę w wyborach na prezydenta stolicy.  

Rafał Trzaskowski w I turze wygrał wybory na prezydenta Warszawy, uzyskując 56,67 proc. głosów. Kandydat Zjednoczonej Prawicy Patryk Jaki otrzymał 28,53 głosów - podała w środę Państwowa Komisja Wyborcza.

 

Jak podała PKW na stronie internetowej na Trzaskowskiego głosowało 505 187 osób, na Jakiego - 254 324.

 

- To jest wynik o 40 tysięcy lepszy od pana prezydenta Andrzeja Dudy, a do jego wyniku wliczono jeszcze głosy Polonii, która w wyborach samorządowych nie głosuje – podkreślił gość Bogdana Rymanowskiego. 

 

Jaki dodał, że "Hanna Gronkiewicz-Waltz, w poprzednich wyborach samorządowych, wygrywając prawie w pierwszej turze, miała 293 tysiące głosów, bodajże".

 

"Ja akurat jestem twardy w sprawie uchodźców"

 

Zapytany przez Rymanowskiego o błędy w kampanii, Jaki przyznał, że "gdyby mógł się cofnąć w czasie, to na pewno nie stawiałby tak bardzo na tematy lokalne". - Koncentrowałbym się na polityce ogólnopolskiej, bo to ona sprawiła, że tak duża frekwencja w miastach dała naszemu ugrupowaniu tak niskie poparcie. Mobilizacja była we wszystkich miastach.  Okazało się, że Warszawa, pod względem przyrostu frekwencji, jest dopiero gdzieś na 10 miejscu - przyznał wiceminister sprawiedliwości.

 

 

Jaki przyznał, że "wcale się nie wstydził" spotu PiS poświęconego uchodźcom. - Ja akurat jestem twardy w sprawie uchodźców – podkreślił.

 

Dodał jednocześnie, że do jego porażki mogła przyczynić się kwestia Polexitu, która pojawiła po wniosku ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry do Trybunału Konstytucyjnego ws. Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. - To zaszkodziło. Pan minister Ziobro wykonywał tylko polecenia rządu w tym zakresie. (...) Pamiętajmy, że to jest nieprawidłowa interpretacja, bo to nie ma nić wspólnego z Polexitem. Duża część osób, ze wsparciem niestety niektórych mediów, kłamała w tej sprawie, bo ten wniosek nie ma nic wspólnego z Polexitem. Wszyscy chcemy być w Unii Europejskiej i być może nie potrafiliśmy się temu mocno przeciwstawić – powiedział Jaki.

 

"Jestem otwarty na różne możliwości"

 

"Do Rzeczy" napisało że Patryk Jaki "w nagrodę" za start w wyborach samorządowych w Warszawie, może zostać kandydatem PiS w wyborach do PE.

 

Pytany w czwartek w Polsat News, czy wybiera się do europarlamentu, Jaki odparł: nie wykluczam takiej możliwości.

 

Dopytywany, czy interesowałoby go objęcie stanowiska szefa Najwyższej Izby Kontroli, o czym pisały niektóre media, polityk podkreślił, że niczego nie wyklucza. - Ja niczego nie wykluczam, ale niczego też nie potwierdzam (...) Jestem otwarty na różne możliwości, ale na razie mam dużo swojej pracy w ministerstwie (sprawiedliwości - red.), którą chcę dokończyć - powiedział Jaki.

 

Dotychczasowe odcinki programu "Wydarzenia i Opinie" dostępne są w zakładce Programy.

luq/ Polsat News, PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze