Powódź zmyła autobus z dziećmi do Morza Martwego. 18 ofiar

Świat

18 osób nie żyje, 34 są ranne a 4 zaginione po tym jak ulewne deszcze zmyły z drogi szkolny autobus na jordańskim brzegu Morza Martwego - informuje telewizja Al-Arabija powołując się na lokalne służby medyczne. W akcji ratunkowej bierze udział również izraelskie wojsko. Z powodu wypadku król Abdullah II odwołał planowaną na piątek wizytę w Bahrajnie.

 

Większość z rannych zostało przewiezione do szpitalu w południowej Szounie. Odwiedził ich tam Omar Razzaz, premier Jordanii.

 

 

Do zdarzenia doszło w okolicach Wadi Zarqa Ma'in - wąwozu nad Morzem Martwym z gorącymi źródłami, popularnego wśród turystów.

 

Autobus z około 40 uczniami i nauczycielami z prywatnej szkoły podstawowej Victoria College z Ammanu został zmyty przez ulewne deszcze i spadł ze skarpy w brzegu jeziora. W regionie od kilku dni padają ulewne deszcze, spadł też rzadko spotykany grad. 

 

W akcji ratunkowej biorą udział zespoły Dyrektoriatu Obrony Cywilnej, lokalnego samorządu i Arab Potash Company, największej firmy w okolicy. Nurkowie szukają zaginionych w błotnistej wodzie. W akcji ratunkowej biorą też udział żołnierze i helikoptery izraelskiej armii. 

 

Premier Jordanii opublikował na Twitterze dokument jordańskiego Ministerstwa Edukacji, w którym pozwolenie na wycieczkę zostało wydane do miasta Azraq - oazy na pustyni na wschodzie kraju, a nie nad Morze Martwe. 

 

 

 

bas/jm/ PAP, Roya, Jerusalem Post

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze