ONZ: Głód zagraża połowie populacji Jemenu

Świat
ONZ: Głód zagraża połowie populacji Jemenu
EPA/YAHYA ARHAB

Zastępca sekretarza generalnego ONZ ds. humanitarnych Mark Lowcock ostrzegł we wtorek na forum Rady Bezpieczeństwa, że wkrótce ok. 14 milionów ludzi, czyli połowa populacji Jemenu, może stanąć w obliczu głodu.

Zwracając się do członków Rady Bezpieczeństwa Lowcock przypomniał o swym wrześniowym ostrzeżeniu o przegrywanej walce z głodem w Jemenie. Od tego czasu jest jeszcze gorzej, co jego zdaniem jest szokujące, zważywszy na to, że w ostatnich 20 latach ogłoszono tylko dwie klęski głodowe: w Somalii i Sudanie Południowym.

 

Wyjaśnił, że klęskę głodu ogłasza się po przekroczeniu trzech progów. Kiedy co najmniej jedno na pięć gospodarstw domowych doświadcza skrajnego braku żywności, ponad 30 proc. dzieci poniżej pięciu lat cierpi na ostre niedożywienie oraz najmniej dwie osoby na każde 10 tys. umiera każdego dnia.

 

Powołując się na przeprowadzone badania Lowcock konstatował, że dwa pierwsze progi zostały już w Jemenie przekroczone. Trudno natomiast dokładnie określić liczbę przypadków śmiertelnych związanych z głodem.

 

- Pracownicy służby zdrowia wskazują na rosnącą liczbę zgonów łączących się z czynnikami związanymi z żywnością. (…) Pod koniec zeszłego roku jedna z agencji pomocowych oszacowała, że 130 dzieci poniżej piątego roku życia umiera każdego dnia z powodu skrajnego głodu i chorób. Prawie 50 tys. w ciągu roku - powiedział Lowcock.

 

Wyraźne niebezpieczeństwo nadciągającego wielkiego głodu

 

- Nasza zmieniona ocena jest taka, że całkowita liczba osób, które stoją w obliczu głodu, tzn., że są całkowicie zależne od zewnętrznej pomocy koniecznej do przetrwania, może wkrótce osiągnąć nie 11 milionów, ale 14 milionów. To połowa populacji kraju - zauważył.

 

Zwrócił też uwagę, że związane z niedożywieniem osłabienie organizmu naraża ludność, a zwłaszcza dzieci na cholerę i inne choroby.

 

Kryzys pogłębia nasilenie walk wokół portu Al-Hudajdy, gdzie trwają zacięte walki oraz wiążące się z tym załamanie gospodarki. Od czasu nasilenia w czerwcu batalii ponad 570 tys. ludzi zostało w prowincji Al-Hudajda zmuszonych do opuszczenia swoich domów.

 

"Strony konfliktu wciąż łamią międzynarodowe prawo humanitarne. Od końca maja odnotowano ponad 5000 pojedynczych przypadków naruszeń, w tym masowych ofiar wśród ludności cywilnej, zniszczeń lub uszkodzeń ważnej infrastruktury cywilnej: szpitali, sieci elektrycznej, systemów wodnych, targowisk, dróg i mostów" - wyliczył zastępca sekretarza generalnego ONZ.

 

Lowcock wezwał strony konfliktu w Jemenie do wprowadzenia humanitarnego zawieszenia broni.

 

Ambasador RP przy ONZ Joanna Wronecka odnotowała w swym wystąpieniu pogarszające się z dnia na dzień warunki życia ludności cywilnej z powodu głodu. Mówiła o wzrastającej wrogości i atakach na cywilów. Przestrzegała, że kraj może stanąć w obliczu nowej fali epidemii cholery. Szczególnie niepokoiła się losem dzieci.

 

- Wysoce alarmująca sytuacja dzieci w Jemenie wymaga specjalnej uwagi Rady. Ze związanych z wojną przyczyn, których można całkowicie uniknąć, co dziesięć minut umiera jemeńskie dziecko. W rezultacie konfliktu tysiące zostało już zabitych lub rannych - stwierdziła.

 

Wronecka wezwała strony konfliktu, a także tych, którzy mają na to wpływ, do podjęcia natychmiastowej akcji dla ratowania jemeńskich dzieci.

 

Według ONZ wojna w Jemenie pochłonęła od 2015 r. prawie 10 tys. ofiar i wywołała "największy kryzys humanitarny na świecie".

jm/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze