Wystawa ubrań osób zgwałconych. Obala mit, że winne są ofiary, bo prowokują strojem

Świat
Wystawa ubrań osób zgwałconych. Obala mit, że winne są ofiary, bo prowokują strojem
pixabay.com/ zdjęcie ilustracyjne

- Opuściłam kilka dni pracy po tym, jak to się stało. Kiedy powiedziałam mojemu szefowi, zadał mi to pytanie: „”jak się ubrałaś?”. Powiedziałam: "T-shirt i dżinsy, su.o. Co nosisz do gry w koszykówkę?" Wyszłam i nigdy nie wróciłam do tej pracy - brzmi opis jednego z zestawów ubrań. Wystawę zorganizowano na uniwersytecie w Kansas City w USA.

Każdy zestaw ubrań opatrzony jest krótkim wspomnieniem jego właściciela. 

 

"Ulubiona żółta koszulka. Nie pamiętam, jakie miałam na sobie spodnie. Byłam zmieszana, chciałam jak najszybciej opuścić pokój brata i wrócić do oglądania moich kreskówek" - napisała po latach dziewczyna, którą - gdy była dzieckiem - zgwałcił brat.

 

Inna ofiara wspomina: "Opuściłam kilka dni pracy po tym, jak to się stało. Kiedy powiedziałam mojemu szefowi, zadała mi to pytanie: „”jak się ubrałaś?”.  Powiedziałam: "T-shirt i dżinsy su..o. Co nosisz do gry w koszykówkę?" Wyszłam i nigdy nie wróciłam do tej pracy". 

 

"Miałam na sobie zwykłą sukienkę. Kilka miesięcy później moja matka stała przed moją szafą i narzekała, że ​​już nigdy nie noszę żadnej z moich sukienek. Miałam sześć lat" - przyznaje kobieta, która została zgwałcona w dzieciństwie. 

 

 

Według amerykańskiego portalu Huffingtonpost zwiedzający "oglądają wystawę w ciszy i ze łzami w oczach". 

 

Ich zdaniem, ekspozycja obala funkcjonujący w przestrzeni publicznej mit "że kobieta, jest sama sobie winna, ponieważ ubrała się wyzywająco".

 

W rozmowie z lokalnymi mediami organizatorzy wystawy przekonują, że chcieli pokazać, iż winę za napaść seksualną zawsze ponosi gwałciciel.  

 

 

 

maw/dro/ huffingtonpost.com
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie