Morawiecki: ratingi świadczą, że mieliśmy rację

Polska
Morawiecki: ratingi świadczą, że mieliśmy rację
PAP/Piotr Polak

Prognozy agencji ratingowych dotyczące Polski potwierdzają słuszność działań rządu PiS - przekonywał w sobotę na wiecu wyborczym w Staszowie (woj. świętokrzyskie) premier Mateusz Morawiecki.

Na spotkaniu z wyborcami na staszowskim rynku szef rządu ocenił, że dzisiaj stoimy przed "bardzo ważną próbą i bardzo ważnym egzaminem".

 

- Cały nasz obóz polityczny, ale nie tylko ściśle rzecz ujmując obóz polityczny, bo jestem przekonany, że tutaj są nasi sympatycy, ale też osoby, które się wahają - mówił.

 

- Chciałem wszystkich państwa poprosić o taką mobilizację, o to, żebyśmy 21 października uwierzyli jeszcze raz w nasze siły, że można zmieniać Polskę, że można i trzeba dalej zmieniać Polskę, bo bardzo dużo rzeczy się udało właśnie dzięki temu, że razem poszliśmy tą drogą. Tą trudną drogą pod górę, gdzie wiele kłód nam rzucano i jeszcze wiele kłód nam rzucą na pewno pod nogi. A nie mamy takich potężnych mediów, nie mamy za sobą międzynarodowego biznesu - dodał Morawiecki.

 

- Jesteśmy silni waszą siłą, siłą zwykłych ludzi, wszystkich polskich obywateli i bardzo was potrzebujemy. Zwracamy się z ogromną prośbą, żeby 21 października nie tylko pójść i oddać głos na Prawo i Sprawiedliwość, ale też żebyście pomogli nam państwo przekonywać tych nieprzekonanych - apelował szef rządu.

 

- Możemy wzmocnić nasze sukcesy tu na ziemi świętokrzyskiej i do tego się zobowiązujemy: że razem zmienimy ziemię świętokrzyską - podkreślił Morawiecki.

 

"Nie ma róży bez kolców" 

 

Jak zaznaczył, droga ku lepszej Polsce "na pewno będzie usiana wieloma problemami".

 

- Nie ma róży bez kolców, my sobie z tego zdajemy sprawę, ale bardzo ważna batalia, która jest przed nami, to jest batalia o samorządy. Tutaj, w wielu miastach takich jak Staszów, widać czym jest brak współpracy z sejmikiem wojewódzkim, z urzędem marszałkowskim. Obiecuję, że jeśli uda się zmienić władzę urzędu marszałkowskiego, to tutaj przyciągniemy nowe środki na rewitalizację tego rynku, na którym jesteśmy - zapewnił premier.

 

Szef rządu zauważył, że trzy lata temu Polacy zaufali PiS.

 

- Można tę naszą szarą rzeczywistość, gdzie nic się nie dawało zrobić, gdzie prawie nic się nie udawało, że można ją zmieniać, że można mieć nadzieję na lepszą zmianę. Do tego była nam potrzebna właśnie odwaga. Od samego początku musieliśmy mieć odwagę, żeby tę hydrę różnych sitw, koterii, układów złapać za głowę, żeby walczyć z mafiami VAT-owskimi, żeby przemienić los zwykłego człowieka na tyle, na ile można było w ciągu tych trzech lat. Zaufaliście nam i myślę, że nie zawiedliście się na tym zaufaniu - zaznaczył premier.

Zapewnił też, że zna problemy lokalnej społeczności w woj. świętokrzyskim. Jak mówił, dotyczą one przede wszystkim dostępności mieszkań, miejsc pracy i infrastruktury. Zauważył, że dzięki PiS w Staszowie sfinansowano m.in. budowę stadionu lekkoatletycznego oraz budowę dróg. "Tak może wyglądać cała ziemia świętokrzyska" - przekonywał.

 

"Aby tak się jednak stało potrzebne jest zaufanie"

 

- Stoimy przed wielkim czasem próby. Te wybory są bardzo ważne. Jeżeli przełamiemy tę niemoc, te sitwy, te układy, to cała ziemia świętokrzyska ruszy bardzo szybko do przodu z rozwojem gospodarczym, z dbałością o życie społeczne, o życie publiczne, o infrastrukturę i o miejsca pracy" - zapowiedział szef rządu.

 

Morawiecki odniósł się także do ostatniej prognozy jednej z agencji ratingowych, dotyczącej Polski. W piątek wieczorem agencja S&P Global Ratings podwyższyła długoterminowy rating Polski w walucie obcej do "A-" z BBB+". W komunikacie agencja przekazała, że perspektywa ratingu jest stabilna. Premier zarzucił też przeciwnikom politycznym PiS manipulację i pomijanie sukcesów rządu.

 

- Oni mają za sobą większość zagranicznych mediów, oni mogą manipulować tymi mediami - powiedział. Najgłośniejsze nasze sukcesy jak ten, że agencja ratingowa, która obniżyła Polsce rating dwa i pół roku temu, wczoraj sama go z powrotem podwyższyła - czyli pokazuje, że pod rządami PiS, perspektywy rozwoju gospodarczego są dobre. I oni się tego przestraszyli, i główne media starają się to pominąć milczeniem. To jest ta manipulacja. Dlatego musimy ponad głowami tych mediów docierać do ludzi - oświadczył szef rządu.

 

Jak zaznaczył, PiS dotrzymał słowa w sprawie 500+, obniżenia wieku emerytalnego "mimo dużych kosztów".

 

- Pozyskaliśmy te koszty, wygrywając bitwę z mafiami VAT-owskimi i dzisiaj największe instytucje finansowe świata, największe agencje ratingowe przyznają, że mieliśmy rację, że mamy środki na politykę społeczną i politykę rozwojową" - powiedział Morawiecki.

 

Przywołał też program dla seniorów i inwestycje w infrastrukturę.

 

- To jest bardzo ważne, żeby ludzie zarabiali więcej, żeby emeryci zarabiali więcej, nad tym pracujemy cały czas - zadeklarował.

 

"Wsparcie jest nam potrzebne, żeby zmieniać Polskę" - powiedział premier apelując o głosowanie na PiS.

 

"Drony zagranicznych mediów" 

 

Premier przekonywał zarazem, że "współpraca tu na ziemi świętokrzyskiej najlepiej się będzie układać, jak wybierzemy radnych do sejmiku PiS.

 

- Te trzy słowa: odwaga, zaufanie i nadzieja - niech one wytyczają naszą drogę w przyszłość. Idziemy dobrą drogą, potwierdzają to nam tysiące uściśniętych rąk; nasi oponenci spotykają się co najwyżej we własnym gronie, przed kamerami wielkich telewizji i wśród "samych swoich". My mamy odwagę wychodzić do ludzi - dodał Morawiecki.

 

Premier wyraził poparcie dla ubiegającego się o reelekcję burmistrza Staszowa, Leszka Kopcia oraz kandydującego na burmistrza Połańca Marcina Kaczmarczyka.

 

Podczas wystąpienia premiera nad staszowskim rynkiem dość nisko przelatywał samolot i zgromadzani spojrzeli w niebo, na co Morawiecki zwrócił uwagę.

 

- Myślę że to przyjazny samolot, jakiś nasz, polskich sił zbrojnych. Mam nadzieję, że to nie jakieś drony zagranicznych mediów. Ale niech tam sobie nad nami latają. My jesteśmy życzliwymi ludźmi - skomentował szef rządu.

 

Ze Staszowa Morawiecki pojechał kampanijnym PiS-busem na spotkania z mieszkańcami Opatowa i Ostrowca Świętokrzyskiego.

maw/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze