Seul: "jak najszybciej" powinien odbyć się drugi szczyt z udziałem Kima i Donalda Trumpa

Świat
Seul: "jak najszybciej" powinien odbyć się drugi szczyt z udziałem Kima i Donalda Trumpa
Twitter.com/ Secretary Pompeo

Sekretarz stanu USA Mike Pompeo i przywódca Korei Północnej Kim Dzong Un podczas spotkania w niedzielę zgodzili się, że "jak najszybciej" powinien odbyć się drugi szczyt z udziałem Kima i prezydenta USA Donalda Trumpa - przekazały władze w Seulu.

Obie strony zamierzają kontynuować rozmowy, by ustalić konkretny termin i miejsce tego spotkania - poinformował pałac prezydencki Korei Południowej, do której szef amerykańskiej dyplomacji udał się z Pjongjangu.

 

Pompeo przekazał w rozmowie prezydentowi Mun Dze Inowi, że omówił z Kimem kroki w procesie denuklearyzacji, jakie powinien podjąć komunistyczny reżim, oraz kwestię ich weryfikacji przez USA, a także działania, jakie w zamian mają przeprowadzić Stany Zjednoczone - poinformował sekretarz prasowy Muna, Jun Jong Czan.

 

Spotkanie z Kim Dzong Unem to "kolejny z wielu kroków naprzód"

 

Pompeo i Kim zgodzili się również powołać "wkrótce" grupę roboczą w celu omówienia denuklearyzacji i drugiego szczytu Kim-Trump - dodał. Przypomniał, że spotkanie to zaproponował przywódca Korei Płn. we wrześniowym liście do prezydenta USA.

 

W przeciwieństwie do utrzymanego w optymistycznym tonie komunikatu władz w Seulu Pompeo wypowiadał się bardziej oględnie - zauważa Reuters. Sekretarz stanu USA powiedział Munowi, że spotkanie z Kim Dzong Unem to "kolejny z wielu kroków naprzód". "Myślę więc, że to dobry rezultat dla nas wszystkich" - dodał.

 

Na Twitterze Pompeo zamieścił zdjęcie, na którym widać, jak wraz z Kimem idą obok siebie w jednym z rządowych budynków. "Nadal czynimy postępy w sprawie porozumień zawartych na szczycie w Singapurze" w czerwcu między Kimem a prezydentem USA Donaldem Trumpem - napisał, dziękując gospodarzowi za przyjęcie go.

 

 

Według dziennikarzy towarzyszących Pompeo podczas wizyty w Pjongjangu szef dyplomacji USA najpierw odbył dwugodzinne spotkanie z Kimem, po czym obaj zjedli obiad w luksusowej państwowej rezydencji w Pjongjangu, gdzie spędzili kolejne półtorej godziny. - To bardzo dobry dzień, zwiastujący dobrą przyszłość obu naszym krajom - miał powiedzieć Kim, siadając do stołu.

Uczestniczący w wizycie urzędnik USA anonimowo ocenił, że niedzielna wizyta Pompeo była "lepsza niż ostatnia", zastrzegł jednak, że "to będzie żmudna praca".

 

Negocjacje na temat likwidacji koreańskiego arsenału nuklearnego

 

Ostatnio Pompeo odwiedził Pjongjang w lipcu. Podczas gdy po skończonej wizycie mówił o osiągniętym postępie, strona północnokoreańska oskarżyła go o stawianie "gangsterskich żądań". Pompeo nie spotkał się wówczas z Kimem.

 

Sekretarz stanu USA przyleciał do stolicy Korei Płn. z Tokio, gdzie w piątek spotkał się z premierem Japonii Shinzo Abem. Pompeo zobowiązał się wówczas, że administracja Trumpa będzie koordynować i ujednolicać strategię denuklearyzacji z sojusznikami. Przed powrotem do USA w poniedziałek Pompeo uda się jeszcze do Chin.

 

Negocjacje na temat likwidacji koreańskiego arsenału nuklearnego rozpoczęły się po 12 czerwca, gdy w Singapurze odbył się historyczny szczyt Trump-Kim. Północnokoreański przywódca zobowiązał się wówczas do starań o całkowitą denuklearyzację, a Trump do udzielenia Pjongjangowi gwarancji bezpieczeństwa. W dokumencie nie sprecyzowano wówczas, o jakie gwarancje chodzi, ani nie podano konkretnego harmonogramu likwidacji północnokoreańskiego arsenału jądrowego.

 

las/  PAP

las/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze