Posłanki PO oburzone odrzuceniem projektu ustawy o pomocy niesamodzielnym

Polska
Posłanki PO oburzone odrzuceniem projektu ustawy o pomocy niesamodzielnym
PAP/Paweł Supernak

Wyrzucenie "do kosza" projektu ustawy o pomocy osobom niesamodzielnym jest symbolem tego, w jaki sposób władza traktuje osoby z niepełnosprawnością - oceniły posłanki PO Marzena Okła-Drewnowicz, Joanna Augustynowska oraz jeden z uczestników protestu niepełnosprawnych w Sejmie, Adrian Glinka.

Projekt ustawy posłów PO o pomocy osobom niesamodzielnym zakładał m.in. wprowadzenie "urlopu wytchnieniowego" dla wszystkich osobiście opiekujących się takimi osobami. Za odrzuceniem projektu w pierwszym czytaniu opowiedział się w debacie sejmowej klub PiS. W czwartek Sejm projekt odrzucił.

 

Konferencja prasowa posłanek PO i Adriana Glinki, która miała się odbyć w Sejmie ostatecznie została zorganizowana przed biurem przepustek Sejmu. Okła-Drewnowicz poinformowała, że Glinka nie został do Sejmu wpuszczony. Dodała, że była taką decyzją zaskoczona, gdyż w środę klub PO wysłał pismo z prośbą o wpuszczenie Glinki tylko na konferencję prasową. - Nie mieliśmy odpowiedzi do dzisiaj; osobiście dziś złożyłam taką prośbę i otrzymałam odpowiedź, którą spisałam w obecności świadków: "Adrian Glinka jest zawieszony okresowo, jego wstęp z uwagi na wcześniejsze jego zachowanie i na protest, jest obecnie zawieszony" - poinformowała Okła-Drewnowicz.

 

"Przybywa osób niedołężnych"

 

Posłanka mówiąc o projekcie ustawy o pomocy osobom niesamodzielnym zwróciła uwagę, że w Polsce "przybywa osób starszych niesamodzielnych i niedołężnych, osób wymagających opieki osób bliskich". Zaznaczyła, że przygotowując projekt członkowie zespołu parlamentarnego PO "Polska Seniora" od jesieni ub.r. rozmawiali z "tysiącami osób starszych i osób im bliskich" na ponad 70 spotkaniach.

 

Augustynowska oceniła, że "wyrzucenie projektu ustawy do kosza, będzie symbolem tego, w jaki sposób władza traktuje osoby z niepełnosprawnością". Okła-Drewnowicz oświadczyła, że projekt ustawy Platforma złoży teraz w Senacie. - Ogromny wkład w jego przygotowanie miał senator Mieczysław Augustyn, który będzie dalej kontynuował to, co rozpoczęliśmy w Sejmie - zapowiedziała.

 

"Powinniśmy mieć asystentów"

 

Augustynowska zapowiedziała też złożenie oficjalnego zapytania do Kancelarii Sejmu, jakie złe zachowanie Adriana Glinki powoduje, że ma zakaz wstępu do Sejmu.

 

Glinka pytany, które z rozwiązań zawartych w projekcie są najważniejsze, powiedział, że "asystent osoby niepełnosprawnej, którego nie ma". - Nie powinniśmy się go domagać, powinniśmy go mieć. Nie powinniśmy o niego prosić, nie powinniśmy żadnych wniosków składać, tylko powinniśmy mieć to zagwarantowane przez poprzez opcję, która rządzi naszym krajem - podkreślił Glinka.

Adrian Glinka jest kandydatem Koalicji Obywatelskiej do sejmiku woj. warmińsko-mazurskiego.

 

mta/ PAP

mta/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze