NIK: brakuje kompleksowej informacji o jakości kształcenia na uczelniach

Polska
NIK: brakuje kompleksowej informacji o jakości kształcenia na uczelniach
Flickr/ Micheal D Beckwith

Brakuje kompleksowej informacji o jakości kształcenia na polskich uczelniach, a dostępne informacje nie pozwalają ministrowi nauki na doskonalenie systemu jakości kształcenia - wynika z ustaleń Najwyższej Izby Kontroli, dotyczących szkolnictwa wyższego.

Celem kontroli było ustalenie, czy system oceny jakości kształcenia w szkołach wyższych jest skuteczny. NIK skontrolowała w tym celu resort nauki, Polską Komisję Akredytacyjną oraz sześć uczelni publicznych, a dodatkowo badaniem kwestionariuszowym objęła 54 publiczne uczelnie akademickie. Kontrolę przeprowadzono w latach 2015-2017.

 

Wyniki kontroli opublikowano w czwartek. NIK zauważa, że minister nauki i szkolnictwa wyższego powinien otrzymywać rzetelną i całościową wiedzę o przebiegu procesu dydaktycznego w uczelniach, by na tej podstawie wdrażać mechanizmy doskonalące. Instytucja odpowiedzialna za wydawanie ocen jakości kształcenia na kierunkach studiów - Polska Komisja Akredytacyjna - nie prowadzi jednak w tym zakresie spójnych i kompleksowych badań.

 

- Tym samym minister nie mógł analizować jakości kształcenia w szkołach wyższych - diagnozuje NIK.

 

Skutki niżu demograficznego

 

Autorzy raportu zwracają uwagę, że obecnie polskie uczelnie odczuwają skutki niżu demograficznego (w roku akademickim 2016/2017 studiowało o jedną trzecią mniej osób, niż dekadę wcześniej), przez co spadają standardy przyjmowania kandydatów na studia. - Na I rok studiów przyjmowano kandydatów na podstawie wyników egzaminów maturalnych, ale bez stosowania minimalnych progów ocen maturalnych. Funkcjonuje wiele kierunków, które boją się utraty dofinansowania związanego z liczbą studentów i przyjmują aż do wyczerpania limitu miejsc, co nie sprzyja konkurencyjności i powoduje obniżenie ogólnego poziomu nauczania, bo konieczne jest dostosowawcze równanie w dół - czytamy.

 

Pośrednim efektem braku danych, a zatem i programów zaradczych - jest niska pozycja polskich uczelni w światowych rankingach, zarówno pod względem poziomu naukowego, jak i stopnia umiędzynarodowienia - zauważa NIK.

 

92 proc. ocen pozytywnych i wyróżniających

 

Z raportu wynika, że Polska Komisja Akredytacyjna (PKA) nie może zapewnić kompleksowej oceny jakości nauczania akademickiego. Co roku wydaje ona po kilkaset jednostkowych ocen dotyczących poszczególnych kierunków studiów, nie ma jednak danych pozwalających formułować kompleksowe wnioski ogólne.

 

NIK zauważa też, że "przyjęty przez PKA wspomagający model oceny jakości kształcenia na kierunkach studiów sprzyjał wydawaniu ocen pozytywnych i wyróżniających", których łącznie było aż 92 proc.

 

Wyróżniająca ocena PKA oznacza, że minister może przyznać dofinansowanie w ramach dotacji projakościowej. Przy ocenie negatywnej może on cofnąć lub zawiesić uprawnienia danej jednostki do prowadzenia negatywnie ocenionego kierunku studiów. Ponowna negatywna opinia PKA oznacza wygaśnięcie zawieszonych uprawnień - przypomina izba i zauważa, że w kontrolowanym okresie, na podstawie ocen wydanych przez PKA, minister zawiesił uprawnienia jedynie pięciu szkołom niepublicznym.

 

Kontrolerzy zwracają uwagę na fakt, że skontrolowane uczelnie stworzyły wewnętrzne systemy wspierające podnoszenie jakości kształcenia i powołały gremia do ich koordynacji. Ich cele były jednak zbyt ogólnikowe, aby zapewnić efektywne działania i przeciwdziałać zjawiskom negatywnym. Do zjawisk tych izba zalicza rekrutację kandydatów z niskimi wynikami z egzaminu maturalnego na poziomie podstawowym i wysoki odsetek osób niekończących studiów w terminie - do 70 proc. na niektórych kierunkach.

 

Brak całościowego podejścia do badania i doskonalenia jakości kształcenia

 

Jako inne zjawiska negatywne NIK wymienia brak całościowego podejścia do badania i doskonalenia jakości kształcenia oraz brak ścieżki rozwoju nauczycieli akademickich zajmujących się dydaktyką.

 

Według izby wewnątrzuczelniane systemy zapewniania jakości kształcenia nie są kompatybilne z instrumentami, jakimi dysponuje Minister czy PKA. To utrudnia kompleksową reakcję na wyzwania i zjawiska niepożądane.

 

Z oceny izby wynika, że na jakość kształcenia pozytywnie wpłynęła wprowadzona w 2012 r. dotacja na zadania projakościowe, przyznawana przez ministra nauki i szkolnictwa wyższego. W latach 2015-2017 dofinansowanie to wyniosło niemal 690 mln zł, z czego nieco ponad 8 proc. przeznaczono dla jednostek prowadzących kierunki oceniane, jako wyróżniające. W 2017 r. uruchomiono dotację dla uczelni przyjmujących na studia najlepszych maturzystów.

 

W najnowszym raporcie NIK zwraca uwagę na to, że przytłaczającą większość pracowników uczelni stanowią pracownicy naukowo-dydaktyczni, którzy łączyli pracę naukową z prowadzeniem zajęć dla studentów. Nauczyciele akademiccy nie mają ustalonych ścieżek rozwoju, dlatego pracownicy dydaktyczni rekrutują się najczęściej spośród pracowników naukowo-dydaktycznych, którzy nie uzyskali kolejnego stopnia naukowego - czytamy.

 

Rektorzy: zbyt niskie nakłady na szkolnictwo wyższe

 

NIK informuje też o wynikach badań kwestionariuszowych, przeprowadzonych wśród rektorów. Pytani o główne przeszkody w podnoszeniu jakości kształcenia, wskazywali oni na zbyt niskie nakłady na szkolnictwo wyższe, brak systemowego podejścia do kształcenia i doskonalenia nauczycieli akademickich, powiązanie zatrudniania, premiowania i oceniania nauczycieli akademickich wyłącznie z osiągnięciami naukowymi, a także związanie nauczycieli obligatoryjnym, a hamującym elastyczność pracy pensum.

 

Według NIK ujemnie na jakość kształcenia wpływa też zbyt słaba konsolidacja szkolnictwa wyższego w Polsce. Kontrolerzy zauważają np., że w jednym mieście jest kilka jednostek prowadzących taki sam kierunek. To oznacza, że publiczne środki na naukę i szkolnictwo wyższe są rozproszone, a potencjał kadrowy rozdrobniony.

 

Po kontroli NIK zwróciła się do ministra nauki i szkolnictwa wyższego z wnioskami o monitorowanie efektów wprowadzonych instrumentów finansowych dotyczących jakości kształcenia. Wnioskuje też o poszerzenie zadań ustawowych PKA, o wymóg prowadzenia całościowych, przekrojowych i tematycznych (np. kierunki lekarskie, nauczycielskie) ewaluacji jakości kształcenia w uczelniach, których wyniki pozwoliłyby na doskonalenie systemu szkolnictwa wyższego. Sugeruje również podjęcie działań, które pomogą uregulować w Prawie o szkolnictwie wyższym warunki odstąpienia i zawieszenia postępowania w sprawie przeprowadzenia oceny programowej na kierunku studiów.

 

Do Polskiej Komisji Akredytacyjnej izba zwraca się o uszczegółowienie w statucie wszystkich ogólnych kryteriów oceny programowej na kierunku kształcenia wymienionych w stosownym rozporządzeniu.

 

mos/   PAP

mos/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze