Polacy spali na paletach, kąpali się w rzece. Szef agencji pracy: to burza w szklance wody

Świat
Polacy spali na paletach, kąpali się w rzece. Szef agencji pracy: to burza w szklance wody
Youtube/Kamil Kamiński

Warunki zakwaterowania w Holandii pracowników sezonowych z Polski oraz innych krajów Europy Środkowej zapewnione przez agencję Axidus z Poeldijk koło Hagi zostały pokazane na filmie udostępnionym w internecie. W Holandii wybuchł skandal, zareagowali m.in. politycy, ale szef agencji stwierdził, że to "burza w szklance wody".

Film trafił na Facebooka oraz na YouTube. Na nagraniu widać halę, w której kilkudziesięciu pracowników zakwaterowano tuż obok wózków widłowych i palet. Same palety w wielu przypadkach służyły jako łóżka - widać leżące na nich materace.


Zakwaterowanie dla pracowników sezonowych przygotować miała agencja Axidus z Poeldijk koło Hagi.

 

"Niewolnictwo XXI wieku"


Pod nagraniem pojawiło się wiele komentarzy. "Niewolnictwo XXI wieku", "…szok, jak można tak ludzi traktować!" - to część z nich.

 

Holenderski dziennik "Algemeen Dagblad" porównał warunki zakwaterowania pracowników do sytuacji, w której ludzie tracą dach nad głową np. po trzęsieniu ziemi i muszą być gdzieś w pośpiechu ulokowani.

 


Agencja pracy Axidus bezpośrednio po opublikowaniu nagrania zamieściła na swoim profilu na Facebooku oświadczenie, które zostało jednak usunięte. "Przedstawiona sytuacja miała charakter incydentalny" - zapewniała agencja w komunikacie.

 

"To były dwie noce, które zdarzyły się raz"


Pełną treść usuniętego oświadczenia opublikował portal MyPolacy.nl. Ron van Loenen, dyrektor agencji Axidus, w rozmowie z "Algemeen Dagblad" przyznał, że to, co widać na nagraniu, rzeczywiście miało miejsce. Film miał zostać nakręcony w lipcu, a przyczyną warunków, w jakich przebywali pracownicy, miało być "nieporozumienie".


- Inne hotele były pełne, a kempingi nie przyjmowały gości z Europy Wschodniej - powiedział Van Loenen. - Dlatego, w porozumieniu z pracownikami, pozwolono im przespać się w hali i zwrócono za bilety lotnicze oraz posiłki. W końcu to były dwie noce, które zdarzyły się raz, a sytuacja nie powtórzyła się od tamtej pory - zapewniał dyrektor agencji.

 

Lokalni politycy: to oburzające


Lokalni politycy nie kryją jednak oburzenia. Remmert Keizer z partii Gemeente Belang Westland uważa, że to oburzające i zastanawia się, jak certyfikowana agencja mogła dopuścić do czegoś podobnego. Jego partia poprosiła gminę o wyjaśnienia. - Mam nadzieję, że takie sceny nie pozostaną bezkarne - stwierdził Keizer.


Agencja zapewnia, że to incydentalny przypadek, ale byli pracownicy w listach do lokalnych mediów twierdzą coś innego. "Jeśli myślicie, że to był szczyt ich możliwości to błąd!" - napisał do portalu MyPolacy.nl były pracownik firmy Axidus. Na dowód przesłał zdjęcia i film, na których widać, że pracownicy wcześniej mieszkali w ogromnych namiotach. Mieli tam spać przez tydzień.

 

Nocleg w namiocie, kąpiel w rzece


Warunki pod namiotem miały być tragiczne. "W pierwszy dzień nie było cieplej wody, a dwa ostatnie dni pobytu było kombinowaniem, gdzie się umyć. Ostatniego dnia musieliśmy myć się w rzece. Pracowaliśmy od 6 do 22:30" - opisywał były pracownik.


Kiedy pracownicy próbowali interweniować w sprawie tragicznych warunków zakwaterowania mili usłyszeć od szefów firmy: "jak się nie podoba to wyp…..".


Firma przyznała później na łamach "Algemeen Dagblad", że zakwaterowanie w namiotach również miało miejsce. To także miało być "incydentalne". Agencja poinformowała także, że na tym terenie ma swoją bazę noclegową, w której zapewnione są godziwe warunki i "pokazanie tylko tego, wyciągniętego z kontekstu obrazu, jest krzywdzące".


MyPolacy.nl, Algemeen Dagblad, polsatnews.pl

grz/luq/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze