W Barcelonie starcia katalońskich separatystów z policją. Sześć osób aresztowanych, 14 rannych

Świat
W Barcelonie starcia katalońskich separatystów z policją. Sześć osób aresztowanych, 14 rannych
PAP/EPA/ENRIC FONTCUBIERTA

Katalońscy separatyści starli się w sobotę z policją w Barcelonie, gdzie tysiące ludzi wyszło na ulice. Dwa dni przed rocznicą referendum w sprawie niepodległości Katalonii w stolicy regionu demonstrują zarówno zwolennicy secesji, jak i jej przeciwnicy. W wyniku sobotnich starć zatrzymano dotychczas sześć osób, a lekkie obrażenia odniosło 14 osób.

Katalońska policja poinformowała, że ranny został jeden z jej funkcjonariuszy; nie jest jednak jasne, czy policjant ten został policzony wśród 14 rannych. Do szpitala trafiły trzy osoby.

 

 

Oskarżają policjantów o "nadmierną pomoc"

 

W stolicy Katalonii odbywała się w sobotę jedna z wielu manifestacji hiszpańskich policjantów, którzy domagają się podwyżki wynagrodzeń. W ramach poparcia dla funkcjonariuszy na ulice Barcelony wyszło także około 3 tys. przeciwników niepodległości Katalonii.

 

 

Z kolei katalońscy separatyści zorganizowali kontrmanifestacje, chcąc zablokować marsze przeciwników secesji. Zwolennicy niepodległości Katalonii, których w sobotę na ulice wyszło około 6 tysięcy, oskarżają hiszpańskich policjantów o nadmierną przemoc w czasie referendum niepodległościowego w Katalonii 1 października 2017 roku. Zdaniem władz regionu rannych zostało wówczas prawie 1000 osób.

 

W czasie sobotnich demonstracji separatyści starli się z policją; rozpylali farbę i obrzucali kolorowym proszkiem policjantów, którzy używając pałek próbowali oddzielić ich od grupy unionistów.

 

"Referendum uznawane za nielegalne"

 

Burmistrz Barcelony Ada Colau zaapelowała o spokój. W rozgłośni Catalunya Radio podkreśliła, że Barcelona "od zawsze pilnuje, by każdy mógł korzystać ze swojego prawa do wolności słowa".

 

Zorganizowane 1 października 2017 roku przez katalońskie władze referendum niepodległościowe jest przez władze w Madrycie uznawane za nielegalne. W jego wyniku rząd centralny zdymisjonował ówczesny kataloński rząd i na ponad siedem miesięcy przejął kontrolę nad Katalonią.

 

W związku z organizacją plebiscytu dziewięciu katalońskich separatystycznych polityków i działaczy, w tym były wicepremier Katalonii Oriol Junqueras czy była szefowa regionalnego parlamentu Carme Forcadell, wciąż przebywa w aresztach z powodu oskarżeń o rebelię, za którą w Hiszpanii grozi 25 lat pozbawienia wolności. Również oskarżeni w tej sprawie inni politycy, w tym były kataloński premier Carles Puigdemont, w obawie przed aresztowaniem wyjechali z Hiszpanii.

 

PAP

paw/bas/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze