Tarczyński ma przeprosić Wentę za słowa o "trenowaniu pałowania na głowach Polaków"

Polska
Tarczyński ma przeprosić Wentę za słowa o "trenowaniu pałowania na głowach Polaków"
Polsat News/Parlament Europejski

Kielecki sąd zdecydował, że Dominik Tarczyński ma przeprosić kandydata na prezydenta Kielc Bogdana Wentę za słowa o "wysportowanym Niemcu, który trenował pałowanie na głowach Polaków" - poinformował Onet. Poseł PiS ma również zamieścić sprostowanie i wpłacić 20 tys. złotych na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Tarczyński zapowiedział złożenie zażalenia do Sądu Apelacyjnego.

- Bogdan Wenta faktycznie w okresie 1983-89 był zawodnikiem sportowym w milicyjnym klubie w sekcji piłki ręcznej, a więc nie szkolił się na członka ZOMO, ani faktycznie nie był zatrudniony na stanowisku milicjanta. Zarzuty zawarte w postach na Facebooku i wpisach na Twitterze, podane ponadto w sposób bardzo obraźliwy dla Bogdana Wenty, okazały się nieprawdziwe - argumentowała sędzia Barbara Dylewska.

 

Wenta w związku z pełnieniem obowiązków europosła nie stawił się na rozprawie. Orzeczenie skomentowała reprezentująca go w sądzie Danuta Papaj, przewodnicząca komitetu wyborczego Projekt Świętokrzyskie Bogdana Wenty.   – Jest zadowolenie z tego, że demokracja jeszcze w dalszym ciągu funkcjonuje i sądy są niezawisłe. Możemy się cieszyć również z tej sytuacji, którą cały czas podnosimy, a więc, że nie zgadzamy się z mową nienawiści - powiedziała.

 

Argumentacji sądu nie podziela Tarczyński. Poseł zapowiedział złożenie odwołania do Sądu Apelacyjnego w Krakowie. – Będzie zażalenie, ponieważ nie podzielam tej argumentacji, która jest w uzasadnieniu. Dziwnym jest, że czytamy w nim, że Biuletyn Informacji Publicznej nie jest źródłem informacji, a według mnie jest - powiedział parlamentarzysta. 

 

"Byłem dwukrotnie weryfikowany przez IPN"

 

W poniedziałek w mediach i na portalach społecznościowych pojawiły się informacje dotyczące zatrudnienia Wenty w Milicji Obywatelskiej w latach 80. Autorzy materiałów powoływali się na dane europosła znajdujące się w Biuletynie Informacji Publicznej Instytutu Pamięci Narodowej. Publikowane są tam m.in. informacje o dokumentach znajdujących się w archiwum Instytutu, wytworzonych przez organy bezpieczeństwa państwa w okresie PRL, które odnoszą się do osób pełniących funkcje publiczne w myśl określonych przepisów.

 

W zawartych tam uwagach można znaleźć wpis: "Zakwalifikowanie Bogdana Wenty w stan kadrowy MO było związane z podjęciem przez niego w latach 1983-1989 pracy w charakterze zawodnika sportowego w »milicyjnym« Klubie Sportowym »Gwardia« Gdańsk Wybrzeże w sekcji piłki ręcznej". IPN opisał tam też materiały archiwalne: "W okresie 13.07.1983-30.04.1985 Bogdan Wenta odbywał przeszkolenie milicyjne w ramach zasadniczej służby wojskowej na stanowisku »kursant PCP ZOMO« WUSW w Gdańsku. W okresie 6.08.1985-31.07.1989 był zatrudniony na stanowisku milicjanta Grupy »S« WUSW w Gdańsku".

 

 

W odpowiedzi na te doniesienia Wenta wystosował oświadczenie, w którym wskazał, że w latach 1977-1989 był zawodnikiem klubu GKS Wybrzeże Gdańsk. "Byłem dwukrotnie weryfikowany przez IPN. Pierwszy raz w 2007 r. przed odznaczeniem Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski wręczanym przez Prezydenta Polski Lecha Kaczyńskiego, a drugi w 2014 r. przed objęciem mandatu Posła do Parlamentu Europejskiego" - napisał, dodając, że obie weryfikacje zakończyły się adnotacją IPN o zweryfikowaniu jego zakwalifikowania w kadry Milicji Obywatelskiej, jako związanego z podjęciem pracy zawodnika w "milicyjnym" klubie sportowym w Gdańsku.

 

 

 

W poniedziałkowym wpisie na Twitterze poseł Tarczyński stwierdził, że "Bogdan Wenta europoseł PO rzucił polskim paszportem i przyjął niemieckie obywatelstwo aby służyć Niemcom za marki i euro, okazuje się być także byłym członkiem ZOMO! Teraz kandyduje na prezydenta Kielc". "Oto wysportowany Niemiec który trenował pałowanie na głowach Polaków. Dno" - napisał Tarczyński.

 

 

Onet, polsatnews.pl

dk/
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie