Krystyna Mazurówna w "Skandalistach": aborcja to problem tylko w Polsce i tylko w tych czasach

Polska

- Aborcja to problem tylko w Polsce i tylko w tych czasach. W latach 60. tak nie było. Aborcje były dozwolone, była to decyzja kobiety. Tak jak jest obecnie we Francji, gdzie jest powiedziane, że "każda kobieta jest panią swojego brzucha" i nikt poza nią nie ma prawa decydować - mówiła Krystyna Mazurówna w programie Agnieszki Gozdyry.

Krystyna Mazurówna jest znaną tancerką, choreografką i dziennikarką. W życiu wykonywała ponad 31 zawodów. Od 1968 r. mieszka w Paryżu. Ma troje dzieci i pięcioro wnucząt. W programie opowiedziała o swojej filozofii życia i wyborach, które doprowadziły ją do punktu, w którym jest.

 

"20 lat temu Polska była bardziej postępowa"

 

W rozmowie została poruszona kwestia aborcji. Zdaniem Mazurówny prawo w Polsce zaczyna się uwsteczniać.

 

- 20 lat temu Polska była bardziej postępowa, teraz trochę się cofamy. Mam nadzieję, że to jest przejściowe. A odpowiedź na pytanie dlaczego tak się dzieje, jest jednoznaczna: bo mamy teraz rząd taki jaki jest - powiedziała.

 

Jak zauważyła, problem aborcji "występuje tylko w Polsce i tylko w tych czasach". Przypomniała, że w latach 60. aborcja w Polsce była legalna i dostępna bez przeszkód w każdym szpitalu.

 

- Tak jak jest obecnie we Francji, gdzie jest powiedziane, że "każda kobieta jest panią swojego brzucha" i nikt poza nią nie ma prawa decydować - przekazała.

 

"Zrobiłam szereg kompletnie nieodpowiedzialnych rzeczy"

 

Dodała, że ona sama jest za wolnością, demokracją i tolerancją.

 

- Koleżanka mnie ostatnio zapytała jak ja mogę mieszkać we Francji, gdzie jest tylu Arabów. Odpowiedziałam jej, że dużo jest też Polaków: jeden mnie oszukał, inny pożyczył pieniądze i nie oddał. Ze strony Arabów nie spotkało mnie nic złego - mówiła Mazurówna.

 

Przyznała, że "kilkukrotnie w życiu starano się jej czegoś zabronić". - Najpierw byli to rodzice. Ojciec nalegał na ślub z mężczyzną, z którym mieszkałam. Małżeństwo trwało 3 miesiące, a rozwód 3 lata. To dowód na to, że rodziców nie należy słuchać - oceniła. I dodała, że ona sama w życiu robiła to, na co miała ochotę.

 

 

- W życiu zrobiłam szereg kompletnie nieodpowiedzialnych rzeczy, zwykle pod wpływem chwili. Robię wszystko to, na co mam ochotę. Nie krzywdzę jedynie bliźnich, im nie należy tego robić - powiedziała Mazurówna. 

 

Polsat News, polsatnews.pl

nro/ml/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze