Służby zlikwidowały nielegalny magazyn tytoniu. Towar dystrybuowano przez firmy kurierskie

Polska
Służby zlikwidowały nielegalny magazyn tytoniu. Towar dystrybuowano przez firmy kurierskie
Nadodrzański Oddział Straży Granicznej

Funkcjonariusze SG, KAS i CBŚP zlikwidowali w Zielonej Górze nielegalny magazyn tytoniu. Według śledczych, był on tam pakowany i wysyłany przesyłkami kurierskimi do odbiorców. W związku ze sprawą zatrzymano 30-letniego zielonogórzanina.

W magazynie było ponad 700 kg tytoniu, a ćwierć tony w zabezpieczonych wcześniej przesyłkach - poinformowała w piątek Natalia Żabka z Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej.

 

- Gdyby cały ten nielegalny towar trafił na rynek, Skarb Państwa straciłby co najmniej milion złotych. Podczas akcji prowadzonej pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Oleśnicy (Dolny Śląsk), zatrzymano podejrzanego o dystrybucję nielegalnego tytoniu. Grozi mu do trzech lat więzienia - powiedziała Żabka.

 

Nadodrzański Oddział Straży Granicznej

 

Na trop wpadła Straż Graniczna

 

Na trop "nielegalnej hurtowni" tytoniu sprzedawanego za pośrednictwem internetu wpadli funkcjonariusze z Placówki Straży Granicznej we Wrocławiu-Strachowicach wraz z funkcjonariuszami Dolnośląskiego Urzędu Celno-Skarbowego we Wrocławiu. Podczas jednej z kontroli znaleźli w przesyłkach kurierskich prawie 250 kg tytoniu bez akcyzy i oznaczeń producenta.

 

Nadodrzański Oddział Straży Granicznej

 

Śledczym udało się ustalić nadawcę nielegalnego towaru. Okazało się, że towar jest wysyłany z Zielonej Góry. 13 września br. funkcjonariusze wkroczyli na teren posesji. Znaleźli tam 722 kg krajanki tytoniowej o szacunkowej wartości 500 tys. zł. Część nielegalnego towaru była już zapakowana i przygotowana do wysyłki. Tam też zatrzymano podejrzanego w tej sprawie 30-latka.

 

- Mężczyzna, wykorzystując firmy kurierskie, zajmował się dystrybucją nielegalnego towaru i uczynił sobie z popełniania przestępstwa skarbowego stałe źródło dochodu. Usłyszał zarzuty i został objęty policyjnym dozorem - dodała Żabka.

 

PAP

bas/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze