Izaura, Szogun, Masa i Bambuko. Przychodnia "dostosowała" listę pacjentów do przepisów RODO

Polska

Pracownicy przychodni w Wohyniu na Lubelszczyźnie wykazali się nie lada fantazją przy tworzeniu listy pacjentów. Aby nie złamać przepisów RODO o ochronie danych osobowych każdej z umówionych na wizytę osób nadali pseudonim. I tak pojawił się Szogun, Bambo, Gandalf, a także meksykański wulkan Popocatépetl.

Nietypowa lista pacjentów to - jak przekonują pracownicy przychodni - efekt unijnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych, czyli RODO. Pomysł zaskoczył jednak wiele osób. 

 

- Ten, kto wywiesił tę listę, w specyficzny sposób zinterpretował przesłanie jakie ustawodawca na nas wszystkich nałożył - powiedział Tomasz Jurkiewicz, sekretarz gminy Wohyń.

 

Obok postaci z komiksów (Batman) pojawiły się postaci z popularnych bajek (Elemelek, Smerf, Gargamel, Bambo), mitów greckich (Herkules, Artemida, Prometeusz) oraz pseudonimy znanych gangsterów (Masa, Szkatuła, Biały). 

 

Alternatywne rozwiązania

 

Specjaliści od zagadnień związanych z ochroną danych osobowych przekonują jednak, że są alternatywne rozwiązania.

 

- Możemy mówić "pan Maciej z godziny 15, pan Maciej z godziny 14". Co innego, gdy w izbie przyjęć mamy do czynienia z sytuacjami ratowania życia. Bardzo często "panów Maćków" jest tam bardzo dużo i w takiej sytuacji może się okazać konieczne zwrócenie się do kogoś pełnym imieniem i nazwiskiem - tłumaczył Maciej Kawecki, koordynator prac nad reformą ochrony danych osobowych.

 

W poniedziałek Ministerstwo Zdrowia wraz z Ministerstwem Cyfryzacji mają zaprezentować przewodnik dotyczący tego, jak w praktyce wykorzystywać unijną ustawę o ochronie danych osobowych w placówkach służby zdrowia.

 

W październiku ma powstać kolejny - tym razem skierowany do szkół.

 

Wydarzenia, Polsat News

nro/dro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze