Szerszenie zaatakowały biegaczy przełajowych. 18 osób poszkodowanych

Polska

Biegaczy przełajowych, którzy brali udział w zawodach we wsi Zełwągi k. Mikołajek (woj. warmińsko-mazurskie) zaatakował rój szerszeni. Poszkodowanych zostało 18 osób, w tym jedno dziecko. Jedna osoba została przewieziona do szpitala. Na miejscu lądował śmigłowiec LPR-u, poszkodowanym pomagają ratownicy i strażacy.

Jak ustaliło Polsat News strażacy pomagają poszkodowanym, chłodząc ukąszenia hydrożelami.

 

- Nikomu nic poważnego się nie stało, na miejscu pracują 4 zespoły ratownictwa medycznego, 2 zastępy strażaków zawodowych z Mrągowa i 3 ochotnicze straże pożarne - powiedział oficer prasowy mrągowskich strażaków, bryg. Jarosław Jakubik. Jedna z osób została przewieziona do szpitala.

 

Ponad 115 osób brało udział w biegu

 

Według wstępnych informacji jeden z biegaczy miał wpaść w gniazdo i rozjuszyć owady. W rozmowie z polsatnews.pl Jakubik poinformował, że owady zostały pobudzone przez bliskość trasy biegu.

 

W imprezie "Biegam Bo Lubię Polską Wieś" brało udział 77 osób dorosłych i 28 dzieci. Gniazdo szerszeni, które zaatakowały biegaczy, było zlokalizowane w pniu drzewa. Jakubik dodał, że do usunięcia gniazda potrzebne są środki chemiczne. - Teren został oznakowany, a o zdarzeniu został poinformowany urząd miasta w Mikołajkach. Jutro zostanie powiadomiona specjalistyczna firma, która usunie gniazdo - dodał Jakubik.

 

Mateusz Klimek

 

Do podobnej sytuacji doszło 7 lat temu podczas pikniku biegowego w Tychach. We wrześniu 2011 r. grupa biegaczy została zaatakowana przez rój owadów, a pogotowie udzieliło pomocy kilkudziesięciu osobom.

 

"Mogą doprowadzić do wstrząsu anafilaktycznego"

 

Główny Inspektorat Sanitarny ostrzegał na początku sierpnia, że choć pojedyncze ugryzienia są niegroźne, to w skrajnych przypadkach mogą doprowadzić do wstrząsu anafilaktycznego.

 

"Pojedyncze użądlenie owada nie powinno być niebezpieczne, ale wrażliwość poszczególnych osób na jad owadów jest zróżnicowana. Najgroźniejsze są użądlenia w okolice szyi, podniebienia, języka, wewnętrznej powierzchni policzków" - czytamy w komunikacie GIS.

 

Inspektorat przypomniał, że "osa, szerszeń oraz trzmiel mogą żądlić wielokrotnie" dlatego po pierwszym ataku "trzeba liczyć się z kolejnymi".

  

polsatnews.pl, Polsat News, PAP

bas/grz/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze