"Tu jest wyjątkowo prosta sytuacja". Sędzia Zawistowski o statusie prof. Gersdorf

Polska

- Nikt nie twierdził, że jestem I prezesem (Sądu Najwyższego – red.). Mogę być co najwyżej osobą zastępującą I prezesa, czy pełniącą funkcję I prezesa – mówił w programie "Wydarzenia i Opinie" Dariusz Zawistowski, prezes Sądu Najwyższego kierujący Izbą Cywilną. W Polsat News sędzia odpowiedział m.in. na pytanie o obecny status prof. Małgorzaty Gersdorf.

We wtorek wiceszef Kancelarii Prezydenta Paweł Mucha informował, że od środy pracami SN będzie kierować najstarszy stażem prezes Izby SN, czyli w praktyce prezes Dariusz Zawistowski.

 

Dotychczasowy kierujący pracami SN prezes Józef Iwulski otrzymał pismo prezydenta zawiadamiające go o przejściu w stan spoczynku. Paweł Mucha w środę powtórzył także, że Małgorzata Gersdorf jest już sędzią w stanie spoczynku.

 

- Pani prezes Małgorzata Gersdorf jest nadal I prezesem Sądu Najwyższego - podkreślił z kolei w środę rzecznik SN sędzia Michał Laskowski.

 

"Konstytucja wprost stanowi, że kadencja I prezesa wynosi 6 lat"

 

Dorota Gawryluk zapytała sędziego Zawistowskiego o to, kim obecnie jest prezes Gersdorf?

 

- Jeżeli chodzi o status pani profesor, to rzeczywiście tutaj pojawiają się różne oceny, ale wydaje mi się, że tu jest wyjątkowo prosta sytuacja – zaznaczył na wstępie Zawistowski.

 

Dodał, że "konstytucja wprost stanowi, że kadencja I prezesa wynosi 6 lat". - Ta kadencja upływa w 2020 roku i jest oczywiste, że do tej pory jeszcze nie upłynęła. Wątpliwość się wiąże tylko z tym, czy wprowadzenie przepisu, który obniża wiek przechodzenia w stan spoczynku może spowodować tego rodzaju skutek, że ta kadencja zostanie ograniczona. Wydaje mi się, że to jest absolutnie nie do przyjęcia – powiedział sędzia.

 

"Konstytucja jest najwyższym źródłem prawa i stosuje się ją bezpośrednio"

 

Zawistowski podkreślił, że "w tej sytuacji najrozsądniejszym rozwiązaniem było wprowadzenie przepisu przejściowego, który uwzględniłby tę kadencję konstytucyjną sześcioletnią i powiedział, że ten przepis o tyle nie ma zastosowania, że I prezes powinna mieć możliwość dokończenia swojej kadencji".

 

- Natomiast, jeżeli chodzi o ocenę konstytucyjności, to tutaj sytuacja rzeczywiście wygląda w ten sposób, że jedynie Trybunał Konstytucyjny może stwierdzić niezgodność przepisu ustawy z konstytucją, ze skutkiem usuwającym ten przepis z systemu. Natomiast czym innym jest ocena konstytucyjności, dlatego że sama konstytucja wprost stanowi, że konstytucja jest najwyższym źródłem prawa i stosuje się ją bezpośrednio. We wszystkich tych sytuacjach, kiedy istnieje możliwość bezpośredniego stosowania konstytucji, każdy obywatel może powołać się na przepis konstytucyjny i domagać się, żeby on został zastosowany - powiedział gość Doroty Gawryluk.

 

Dotychczasowe odcinki programu "Wydarzenia i Opinie" można obejrzeć tutaj.

 

Polsat News, polsatnews.pl, PAP

luq/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze